17.09.2026
Odcinek 7: Etyka, prawo i bezpieczeństwo — co wolno, a czego nie
Sławek:
W poprzednich odcinkach pytaliśmy AI, jak formułować polecenia, szukać informacji, układać konspekt, redagować tekst i wybierać narzędzie odpowiednie do zadania. Pozostaje pytanie, którego nie warto odkładać na później: Czy wszystko, co technicznie możemy zrobić z pomocą AI, powinniśmy robić? Odpowiedź brzmi: nie.
AI może być bardzo użyteczna, ale nie zwalnia nas ani z odpowiedzialności, ani z uczciwości wobec innych ludzi, ani z obowiązku przestrzegania prawa.
Perplexity AI:
W tym odcinku nie będziemy udawać prawników ani tworzyć katalogu wszystkich przepisów. Chodzi o kilka prostych zasad, które pomagają korzystać z AI rozsądnie — w domu, w pracy i przy przygotowywaniu tekstów do publikacji.
Najkrócej można je ująć tak:
AI może pomagać w pracy. Nie może przejmować naszej odpowiedzialności za cudze dane, cudzą twórczość, prawdziwość informacji ani skutki publikacji.
Co wolno, a czego nie
AI można wykorzystywać do wielu zwykłych, legalnych i pożytecznych zadań:
- porządkowania własnych notatek,
- przygotowania planu artykułu, listu lub wystąpienia,
- skracania własnego tekstu,
- poprawiania składni, ortografii i interpunkcji,
- tworzenia listy pytań do specjalisty,
- tłumaczenia tekstu, do którego mamy prawa lub zgodę autora,
- streszczania publicznie dostępnego materiału,
- szukania źródeł i przygotowywania punktów do dalszego sprawdzenia.
Granica pojawia się tam, gdzie do AI trafiają dane innych ludzi, materiały poufne, cudza twórczość albo gdy wynik działania AI może mieć poważne konsekwencje dla innych osób.
Dlatego nie należy bez namysłu:
- wklejać prywatnej korespondencji innych osób,
- przesyłać dokumentacji medycznej, danych finansowych, umów czy dokumentów służbowych,
- podawać haseł, kodów dostępu, numerów kart, numerów PESEL, adresów i innych danych pozwalających zidentyfikować konkretną osobę,
- prosić AI o napisanie tekstu pod cudzym nazwiskiem lub o podszywanie się pod konkretną osobę,
- tworzyć fałszywych zdjęć, nagrań lub wypowiedzi, które mają kogoś ośmieszyć, oszukać albo fałszywie przedstawić,
- publikować odpowiedzi AI bez przeczytania, sprawdzenia i wzięcia za nie odpowiedzialności.
Nie każdą sytuację da się jednak rozstrzygnąć jedną regułą. Gdy materiał dotyczy zdrowia, prawa, finansów, pracy zawodowej, dzieci, konfliktu rodzinnego albo reputacji konkretnej osoby, trzeba zachować szczególną ostrożność.
Dane osobowe i poufność
Najprostsza zasada brzmi:
Nie wklejaj do AI materiału, którego nie przekazałbyś obcej osobie bez wyraźnego powodu i odpowiedniej podstawy do jego przekazania.
Dane osobowe to nie tylko imię i nazwisko. Osobę mogą pozwalać rozpoznać także adres, numer telefonu, e-mail, PESEL, numer dokumentu, fotografia, informacje o zdrowiu, sytuacji rodzinnej, miejscu pracy czy szczegóły konkretnego zdarzenia.
Europejskie zasady ochrony danych opierają się między innymi na ograniczeniu celu i minimalizacji danych. Oznacza to, że dane powinny być wykorzystywane w jasno określonym celu i tylko w zakresie niezbędnym do jego osiągnięcia.
Jeśli chcemy poprosić AI o pomoc przy liście lub tekście dotyczącym drugiej osoby, zwykle wystarczy anonimowy opis. Zamiast pisać:
„Pan Jan Kowalski, lat 72, mieszkający w Warszawie przy ulicy…, przesłał mi wyniki badań i prosi o pomoc w napisaniu listu do lekarza”.
lepiej napisać:
„Starsza osoba chce uporządkować list do lekarza dotyczący swoich dolegliwości. Zaproponuj neutralną strukturę listu i listę pytań, które warto zadać lekarzowi. Nie udzielaj diagnozy ani porady medycznej”.
W drugim przypadku AI może nadal pomóc, ale nie potrzebuje nazwiska, adresu ani całej dokumentacji.
Trzeba przy tym pamiętać, że samo wykreślenie nazwiska nie zawsze wystarcza. Połączenie wieku, miejsca, zawodu i szczegółów rodzinnych także może ujawnić, o kogo chodzi.
Zasada jest prosta: przekazuj AI tylko tyle informacji, ile rzeczywiście potrzebuje do wykonania zadania.
Cudza twórczość i autorstwo
AI może pomóc zrozumieć tekst, streścić go, wskazać jego główne wątki albo przygotować pytania do analizy. Nie oznacza to jednak, że wolno bez ograniczeń kopiować i publikować cudze utwory, artykuły, fotografie czy ilustracje.
Korzystając z cudzej twórczości, trzeba wiedzieć, skąd pochodzi materiał i jakie mamy prawa do jego wykorzystania.
Prawo cytatu pozwala w określonych sytuacjach wykorzystać fragment cudzego utworu, ale nie oznacza prawa do przejęcia cudzej pracy i przedstawienia jej jako własnej.
Podobnie jest z tekstem wygenerowanym przez AI. Można korzystać z niej jako z pomocnika, ale nie należy udawać, że samodzielnie napisaliśmy coś, czego nie przeczytaliśmy, nie rozumiemy albo za co nie chcemy odpowiadać.
Przy tekście przeznaczonym do publikacji szczególnie ważne jest sprawdzenie cytatów, nazwisk, dat i źródeł.
Prawo i praktyka dotyczące generatywnej AI oraz praw autorskich nadal się rozwijają. Dlatego w sytuacjach wątpliwych dotyczących konkretnego wykorzystania cudzej twórczości warto sprawdzić aktualne przepisy albo zasięgnąć porady specjalisty.
Uczciwość wobec czytelnika
AI potrafi stworzyć tekst, obraz, nagranie lub film, które wyglądają wiarygodnie, choć nie przedstawiają rzeczywistości. Szczególnie niebezpieczne mogą być materiały imitujące wypowiedź, głos albo wizerunek konkretnej osoby.
Nie publikujmy takich treści w sposób, który ma odbiorcę wprowadzić w błąd.
Jeżeli materiał został istotnie wygenerowany lub zmieniony przez AI i może zostać odebrany jako autentyczny, powinniśmy jasno powiedzieć, że został wygenerowany lub zmieniony przez AI — zwłaszcza wtedy, gdy ma to znaczenie dla odbiorcy.
W Unii Europejskiej od 2 sierpnia 2026 r. obowiązują również przepisy AI Act dotyczące przejrzystości określonych treści i systemów AI. Wśród nich są obowiązki związane m.in. z oznaczaniem niektórych treści wygenerowanych lub zmanipulowanych przez AI, w tym deepfake’ów. Szczególne zasady dotyczą także niektórych tekstów generowanych przez AI, publikowanych w celu informowania opinii publicznej o sprawach interesu publicznego. Zakres obowiązków zależy jednak od rodzaju treści, sposobu jej wykorzystania i roli podmiotu, który ją publikuje.
Dlatego praktyczna zasada może być prostsza niż przepisy:
Nie wykorzystujmy AI po to, aby stworzyć pozór, że człowiek powiedział, napisał albo zrobił coś, czego nie powiedział, nie napisał i nie zrobił.
A jeśli odbiorca może mieć uzasadnione wątpliwości, czy ogląda lub czyta materiał autentyczny, uczciwie jest te wątpliwości rozwiać.
Bezpieczeństwo decyzji
AI może pomóc uporządkować problem, wyjaśnić pojęcia prostym językiem i przygotować listę pytań.
Nie powinniśmy jednak powierzać jej podejmowania za nas decyzji dotyczących zdrowia, prawa, finansów, bezpieczeństwa ani losu innych osób.
Zamiast pytać:
„Czy mam podpisać tę umowę i co będzie dla mnie najlepsze?”
lepiej zapytać:
„Wypisz prostym językiem pytania, które powinienem zadać prawnikowi przed podpisaniem umowy. Nie oceniaj, czy mam ją podpisać”.
Zamiast pytać:
„Czy ten objaw oznacza poważną chorobę?”
lepiej napisać:
„Pomóż mi przygotować krótką listę objawów i pytań na wizytę lekarską. Nie stawiaj diagnozy”.
AI pomaga wtedy przygotować się do rozmowy z prawnikiem, lekarzem lub doradcą. Nie zastępuje ich wiedzy, odpowiedzialności ani relacji z człowiekiem, którego sprawa dotyczy.
Test przed wysłaniem
Przed wklejeniem materiału do AI albo opublikowaniem wyniku odpowiedzmy sobie na pięć pytań:
- Czy mam prawo przekazać ten materiał?
- Czy ujawniam dane prywatne, poufne lub cudzą korespondencję?
- Czy usunąłem informacje, których AI nie potrzebuje do wykonania zadania?
- Czy sprawdziłem fakty, cytaty, źródła i ważne szczegóły?
- Czy jestem gotów podpisać się pod wynikiem własnym nazwiskiem i ponieść odpowiedzialność za jego skutki?
Jeżeli na któreś pytanie odpowiadamy „nie” albo „nie wiem”, warto się zatrzymać.
Czasem wystarczy zanonimizować tekst, zmienić polecenie, ograniczyć zakres przekazywanego materiału lub zwrócić się do właściwego specjalisty.
Na zakończenie
Etyka, prawo i bezpieczeństwo nie są hamulcem dla AI. Są warunkiem, aby korzystać z niej bez szkody dla siebie i innych. Dobra zasada na co dzień brzmi:
AI warto przekazywać problem, a nie całą cudzą historię; korzystać z jej pomocy, ale nie oddawać jej własnego sumienia, osądu ani odpowiedzialności.
Sławek:
Dziękujemy za komentarze do szóstego odcinka cyklu. Interesujące, jak Państwo odebrali zestawienie dostępnych czatów AI, a zwłaszcza przypomnienie, że każde z tych narzędzi może być użyteczne do innego rodzaju działania.
Panu Władysławowi zawdzięczamy wykrycie naszej pomyłki z nieotwierającym się linkiem. W ten sposób rubryka „Dla dociekliwych” wykazała autorom brakoróbstwo. Cenne, ważne i — paradoksalnie — pocieszające: uważni Czytelnicy pomagają nam dostrzegać własne błędy i je poprawiać.
Perplexity AI i Sławek
