2013-02-15. moja tutejsza amerykańska przyjaciółka annie (honi soit qui mal y pense) – czarna dziewczyna z missisippi uwikłana w danię powiedziała mi kiedyś, że pragnie doczekać zmian w ameryce. chciałabym,- powiedziała – żeby prezydentem mogła zostać, a black jewish dike (wyraz ten – potocznie grobla – w slangu używany jest na określenie lesbijki i ma pogardliwy odcień. a więc – lesba). biedna annie odeszła nim jeszcze obama został wybrany po raz pierwszy. klaus, jej duński partner zadzwonił do mnie wówczas i powiedział że obama jest spóźnionym prezentem dla annie. przez wszystkie lata spędzone w danii annie miała obsesję na punkcie braku akceptacji z powodu swego koloru skóry. ten lęk często całkiem irracjonalny, pochodzący z czasów wczesnej młodości w missisippi zmaterializował się w danii odwrotnie do jej obaw, nasz – mój i klausa krąg przyjaciół przyjął ją z otwartymi ramionami. jeżeli ktoś w widoczny sposób ją bojkotował to tutejsi brothers – czarni amerykanie (sorry, afroamerykanie – gdyby ktoś był przeczulony na punkcie politycznej poprawności, annie nie była) nawet kiedy deklarowali, że nie mają nic przeciwko białym, nie mogli znieść świadomości że sister annie zapada w sen z białym mężczyzną, bo była to zdrada główna.
kiedy rozmawialiśmy o możliwości kandydowania czarnej żydowskiej kobiety w wyborach prezydenckich annie mówiła, że ma pewne predyspozycje, bo jest czarna, mogłaby też przyjąć judaizm, ale najtrudniej byłoby jej zmienić orientację, bo kocha klausa.
– też bym go kochał, gdybym był dziewczyną – powiedziałem
– i za to cię lubię. ale sprawa i tak jest bez znaczenia, bo pomijając wszystko inne, to debiliczne społeczeństwo nie zaakceptuje czarnej żydowskiej dike.
– czyli dobrze się składa, bo nie musisz się martwić o swą orientację seksualną
– jest tak dobrze, że aż niedobrze. wolałabym musieć, się zamartwiać, powiedziała, wywołując ogólną wesołość biesiadników.
w owych czasach w danii rejestrowano już związki partnerskie. ministerstwo spraw zagranicznych wysyłało na placówki kobiety z partnerkami, lub mężczyzn z partnerami. Co prawda jeszcze nie na stanowiska ambasadorów, ale wyłom w sztywnych regulacjach zrobiła królowa. na kilka dni przed towarzyskim spędem w domu moich przyjaciół odbył się doroczny bal na dworze monarszym z udziałem ministrów, jak nakazywała tradycja.
ministrem zdrowia był naonczas gej, który nigdy nie krył swej orientacji, został więc zaproszony z partnerem i bulwarowa prasa używała sobie co nie miara, obfotografowując na wszystkie strony ministra w czułym objęciu z ukochanym…
historia z czarną żydowską lesbijką przypomniała mi się z okazji nagłośnienia sprawy związków partnerskich w polsce.
kiedy po wielu dniach kanonady w mediach artylerzyści nieco się zasapali, a i zainteresowanie publiczności zaczęło słabnąć, nieoceniony jarosław gowin odpalił jeszcze jedną rakietę. miał on powiedzieć: „nie mam zdania czy grodzka jest mężczyzną czy kobietą”
ja też nie mam zdania czy gowin jest ministrem sprawiedliwości czy handlarką na krakowskiej tandecie…
nathan gurfinkiel

