nathan gurfinkiel: dykcjonarz wszelkiej scjencji

natan sepia2013-03-09.

znany slawista dr engur finkiel zaczął układać słownik polsko-inny.

intencją tego fundamentalnego dzieła naukowego jest uwzględnienie najnowszych tendencji w dziedzinie słowotwórstwa. autor stara się również prześledzić w jaki sposób zjawiska społeczne i wydarzenia na arenie politycznej znajdują odzwierciedlenie w zasobach leksykalnych.

dziś zwięzły zwiastun przyszłego opus magnum kopenhaskiego autora


anglicyzmy – neologizmy, które zyskały duże rozpowszechnienie odkąd polacy obalili komunę i po trzy czwarte litra spirytusu na statystyczny łeb, a nadal są nieszczęśliwi, choć według wszystkich dostępnych wyliczeń winni aż podskakiwać z radości. we wczesnej fazie tej powinności radosnego podskakiwania w pewnej warszawskiej restauracji figurowało w jadłospisie danie: kurczak à la chicken.

autor slownika pamięta, że za jego czasów studenckich był targetem marketingowej strategii sopockich zakładów gastronomicznych, choć ówcześni spece od zachwalania uspołecznionych punktów zbiorowego żywienia nie znali jeszcze terminu target , a tym bardziej marketing i nawet poznać nie chcieli, bo już samo brzmienie na odległość zajeżdżało imperialistyczną dywersją.

chickena też jeszcze wtedy nie było, choć à la już tak- kelnerka, pani ala (alicja) furszet podawała kurczaka w potrawce, który jeszcze się nie zamienił w chickena. bo czasy nie te – ale nowe powoli i nieśmiało już kiełkowało. na szybach restauracji przyklejone były prostokątne kartki z napisem: w naszej placówce konsument ma prawo polemizować z jakością potraw. jakoś nie zidentyfikowano ani jednego polemisty, mimo łatwości znalezienia tematów do takiej dysputy – chociażby na temat kawy. napar ten występował naonczas pod dwiema postaciami: de factode lure. ten pierwszy istniał w owej epoce czysto teoretycznie. pani alicja odkąd została zatrudniona w uspołecznionej gastronomii do końca swej peerelowskiej kariery zawodowej podawała napar kawa à la coffee, który to termin był najniechybniej inspiracją do nadzianego transformacją kurczaka à la chicken.

antysemita – osobnik od lat poszukiwany listami gończymi na całym terytorium RP, widziany często w austrii, w niemczech, w szwecji i we francji. mimo zmasowanej akcji policji i służb specjalnych nie udało się wykryć jego śladów polsce.

antysemityzm – z teoretyczną podbudową rzekomego antysemityzmu wystąpił były poseł PiS artur zawisza. dlaczego wystąpił z analizą ,skoro analizowane zjawisko nie istnieje, jeszcze nie ustalono, jednakże p. zawisza znany jest ze swego zamiłowania do publicznych wystąpień, a jego ustalenia są w powszechnej opinii kontrowersyjne (patrz K – kontrowersyjny; Nnasz poczciwy judeosceptycyzm)


 

K – kontrowersyjny – we współczesnym znaczeniu: niejednoznaczny, niezrozumiały dla szerszej publiczności, a często również dla osobnika (czki) głoszącego (cej) kontrowersyjne poglądy. uznanie czyjejś idei za kontrowersyjną nobilituje jej autora w oczach publiczności, a zaprezentowanemu twierdzeniu nadaje ekscytujący posmak naukowości.

na marginesie wypada jeszcze zauważyć, że sama struktura wyrazu potwierdza tezę o ułańskiej fantazji polaków. o ile francuzom (wywodzącym się z prasłowiańskiego plemienia franczków większość pojęć kojarzy się z kotem (chat-blis, chat -eaubriand, chat-monix, chat- ssis ect.), to polskim katalizatorem słowotwórstwa jest koń: (koń-trowersja, koń – cepcja, koń- spiracja, koń-fabulacja, koń-statacja, koń-solidacja – ect.)


 

Nnasz poczciwy judeosceptycyzm – jest uprawnioną krytyczną postawą poznawczą. w tym sensie judeosceptykami byli stanisław staszic i bolesław prus (artur zawisza)


 

Ssjonizm, syjonizm (pisownia nie do końca ustalona) – ten mało przedtem znany termin na oznaczenie tendencji do reaktywowania państwa żydowskiego na obszarze palestyny (biblijnej judei i samarii) zrobił w PRL niespodziewaną karierę 45 lat temu – w marcu ’68. sam wyraz był eufemistyczną formą żyda. autor niniejszego słownika, usunięty wówczas z polskiego radia w warszawie za syjonizm, jeszcze na krótko przed swym zwolnieniem z pracy w trybie natychmiastowym układał zaktualizowane zapowiedzi dla prezenterów: koncert e-mol opus 11 fryderyka chopina na fortepian z orkiestrą grał sjonista artur rubinstein; piosenkę le sioniste de varsovie śpiewał gilbert becaud


 

Ż – żyd – po upadku komunizmu określenie sjonista jako hańbiące i dyskryminujące zniknęło z urzędowego języka. gdyby tak się nie stało odbywający się w krakowie z wielkim sukcesem doroczny festiwal kultury żydowskiej musiałby mieć nazwę: festiwal kultury sjonistycznej termin żyd jest wszelako używany z wprowadzającą semantyczny bezład dowolnością, wskutek czego autor słownika wystąpił jeszcze kilka lat temu z projektem uporządkowania nazewnictwa. zaproponował on podzielenie żydów na kategorie: żyd zwyczajny, żyd nadzwyczajny, zastępca żyda i żyd honoris causa. dr finkiel zaproponował również ustanowienie zaszczytnego tytułu judaisimussa rzeczypospolitej polskiej, który zastąpiłaby istniejące w przeszłości lecz nigdy nie nadane wyróżnienie: żydowniczy polski ludowej.

nathan gurfinkiel

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. jotbe_x 2013-03-09
  2. jotbe_x 2013-03-09
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com