Jerzy Łukaszewski: Zaproszenie

wiet92013-08-15. Wakacje wprawdzie na ukończeniu, ale jeśli komuś zostało trochę wolnego czasu, chciałbym zaprosić osoby zainteresowane historią naszych ziem do odwiedzenia jednego z najciekawszych i jednocześnie najmniej znanych miejsc w Polsce. Tak bardzo nieznanych, że przyjeżdżając tutaj, każdy może poczuć się odkrywcą.

Wieś Wietrzychowice, gmina Izbica Kujawska, to wprawdzie serce dawnych ziem polańskich, więc archeolog może w ciemno zaczynać kopać z niemal 100% gwarancją, że znajdzie tu coś ciekawego, a jednak rezultaty tego, co tu odkryto potrafią zaskoczyć nawet ludzi obeznanych z tematem.

Co ciekawe, okolicznej ludności zabytki znane były od wieków, ale informacje o nich nie przebiły się do świadomości ogólnej. Zmiana nastąpiła za sprawą badań prof. Konrada Jażdżewskiego w 1936 roku.

W lesie niedaleko wsi odkryto 5 wielkich grobowców megalitycznych o kształcie długich klinów ziemnych obstawionych wielkimi głazami.  Ich rozmiary były zaskakujące. Wysokość klina u nasady dochodziła do 3 m, jego szerokość to ponad 10m, a długość… grubo ponad 100m. Największy zachowany grobowiec miał 115m, ale odkryto ślady jeszcze większego, pomiędzy 130 a 150m, niestety – zniszczonego.

Ze względu na oryginalny kształt, zaczęto nazywać znaleziska „piramidami kujawskimi”.

Megality na ziemiach polskich wznoszone były od I połowy IV tys. p.n.e. , a ich ślady znajdujemy na Pomorzu Zachodnim, Środkowym i na Kujawach, gdzie zachowało się ich najwięcej i w najlepszym stanie.

Ich budowniczymi byli przedstawiciele tzw. kultury pucharów lejkowatych, która to formacja miała zasięg od Kujaw po Bretanię. Do dziś nie jest ostatecznie rozstrzygnięty spór o jej kolebkę. Jedni widzą ją na atlantyckim wybrzeżu Francji, gdzie znaleziono najwięcej grobowców tego typu, inni zaś upatrują jej właśnie na Kujawach. Kierunek ekspansji ludów tej kultury nie jest bowiem ostatecznie dowiedziony. Tak czy inaczej, kujawskie piramidy są częścią europejskiego szlaku megalitycznego, do którego zaliczamy przecież także słynne Stonehenge (choć te pod Izbicą są od angielskich ewidentnie starsze). Warto zapamiętać, że są też starsze od egipskiej piramidy Cheopsa.

Grobowce były miejscami pochówków plemiennych wodzów. Chowano ich u szerokiej nasady piramidy. Ciekawostką jest pozostawianie wolnego miejsca w jej szczycie, przerwy w rzędzie kamieni, w czym upatruje się swego rodzaju teologii funeralnej, a mianowicie możliwości swobodnego opuszczenia ciała zmarłego przez jego ducha. Z drugiej strony właśnie w owej przerwie odkrywa się pozostałości tymczasowych, drewnianych budowli wznoszonych na potrzeby uczt pogrzebowych.

Komory grobowe konstruowano w kształt prostokąta 3×1,5 m i pokrywano głazami, z których najcięższe ważą nawet 6 ton!

Nic dziwnego, że na temat ich powstania zaczęto opowiadać dość typowe w tych okolicznościach legendy o zbudowaniu ich przez olbrzymów (podobny schemat powstawania baśni przedstawiałem czytelnikom przy okazji kaszubskich stolemów)

Innych zasłużonych członków plemienia (bądź rodziny) chowano w węższej części megalitów. Pozostałych w pobliżu, w pochówkach płaskich.

Jeśli chodzi o duchy, to trzeba powiedzieć i to całkiem serio, że uratowały one niezwykłe kujawskie zabytki dla potomnych. W XIX wieku zaczęła się masowa i systematyczna dewastacja grobowców, z których wyciągano wielkie kamienie, by użyć ich na potrzeby rozwijającego się budownictwa. W okolicy nietrudno znaleźć te kamienie będące teraz częścią murków, czy fundamentów dworów budowanych tu w pruskich czasach.

Właściciel Wietrzychowic, Adolf Boehmer, również korzystał z darmowego, wspaniałego „budulca”, aż któregoś dnia nagle zaprzestał procederu. Zapytany o przyczynę odparł, iż we śnie pokazał mu się człowiek pochowany w grobowcu i stanowczo zażądał pozostawienia go w spokoju. Przestraszony Boehmer usłuchał. Wielu innych, słysząc tę opowieść wolało nie ryzykować. Czasem i przesądy mają pozytywną siłę sprawczą.

Dziś w murach dworu Boehmera możemy znaleźć kamienie z grobowca nr 2.

Kim byli ludzie kultury pucharów lejkowatych? Wszystko wskazuje na to, że zamieszkiwali nasze ziemie jeszcze w okresie mezolitu, czyli byli początkowo łowcami – zbieraczami, a dopiero później w zetknięciu się z innymi kulturami wkraczającymi na te ziemie od południa stali się rolnikami, korzystając z niezwykle urodzajnej gleby kujawskiej.

Niedaleko Brześcia Kujawskiego odkryto domostwa o kształcie podobnym do klinowych grobowców, ale o wiele od nich starsze, z II poł. V tys. p.n.e. Niewykluczone więc, że kształt megalitów naśladował domy zamieszkiwane niegdyś przez tych ludzi, co byłoby pośrednim potwierdzeniem istnienia wśród nich kultu przodków.

Innym śladem tego kultu są resztki uczt pogrzebowych, wśród których znaleziono dowody rytualnego kanibalizmu. Ten, jak wiadomo z kultem przodków, kultem zmarłych zawsze miał wiele wspólnego.

Nie jest wykluczone, że niektóre groby padły ofiarą poszukiwaczy skarbów, ponieważ archeolodzy nie znaleźli w nich ani darów grobowych, ani samego zmarłego, odkryli natomiast ślady uczty. Legendy zazwyczaj przyciągają ten gatunek ludzi.

W 2006 roku w Wietrzychowicach otwarto Park Kulturowy. Nie bez przeszkód, głównie administracyjnych, nie bez kłód rzucanych pod nogi. Dzieło dokonało się głównie dzięki uporowi i mrówczej pracy Adama Merty i Barbary Lewandowskiej z Miejsko Gminnego Ośrodka Kultury, których wsparli archeolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego.

Może to kogoś dziwić, ale fakt posiadania na swoim terenie tak unikatowych zabytków urzędnicy potrafią potraktować, jak dopust Boży. A wydawałoby się, że to szansa, prawda?

Co roku w pierwszy weekend września odbywa się w Wietrzychowicach piknik

archeologiczny, na którym spotykają się ludzie interesujący się archeologią i archeolodzy zawodowo zajmujący się neolitem. Wyjątkowa okazja do spotkania jednych i drugich w wyjątkowym miejscu.

Przygotowane są też prezentacje z  życia codziennego ludzi epoki neolitu, dla turystów kramy z pamiątkami i przede wszystkim przyjazna atmosfera stworzona przez organizatorów.

W tym roku piknik odbędzie się w niedzielę, 8 września. W imieniu własnym i wszystkich poszukiwaczy rzeczy niezwykłych, serdecznie zapraszam.

Na zachętę kilka fotografii.

 

 

 

 

A oto dowód, że nasi kamiennołupani przodkowie potrafili zajmować się całkiem poważnymi sprawami.

 

O Wietrzychowicach i piramidach kujawskich można by jeszcze pisać długo, ale nie chcę odbierać przyjemności osobistego ich odkrywania tym, z którymi  mam nadzieję spotkać się na miejscu.

Jerzy Łukaszewski

Nasza druga ankieta; weź udział koniecznie!

Print Friendly, PDF & Email

11 komentarzy

  1. PIRS 2013-08-15
  2. Jerzy Łukaszewski 2013-08-15
  3. Jerzy Łukaszewski 2013-08-15
  4. Jerzy Łukaszewski 2013-08-15
  5. PIRS 2013-08-15
  6. Jerzy Łukaszewski 2013-08-15
  7. andrzej Pokonos 2013-08-16
  8. Jerzy Łukaszewski 2013-08-16
  9. PIRS 2013-08-16
  10. Jerzy Łukaszewski 2013-08-16
  11. Jerzy Łukaszewski 2013-09-03
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com