Sto smaków Aliny: Co położyć na pizzę?

2014-01-15. Miła pani Tatiana wypytała mnie jakiś czas temu, jak się robi ciasto na pizzę i czy warto kupować ciasto gotowe. Odpowiedziałam, że ciasto – schłodzone – tak, ale nie warto kupować gotowych upieczonych blatów. Zwykle są bułowate i zapychające, a ponadto pod farszem rozmiękają. Ciasto zagniata się zresztą superprosto i wcale nie zajmuje to wiele czasu (mąka, woda, paczuszka suszonych drożdży, sól, oliwa). No, ale jednak czas trzeba mieć i trzeba nie być tak zmęczoną, jak zwykle jest pani Tatiana po dniu solidnej pracy. Osobom tak zapracowanym radzę kupić gotowe ciasto schłodzone. Wystarczy je obłożyć czymkolwiek i upiec. A czym może być to cokolwiek? Zanim wyjaśnię, dopowiem, że farsz rozkładamy z wyobraźnią, to znaczy przewidując, że pizzę będziemy kroić na porcje.

Pizza dla pani Tatiany na mój sposób

  • schłodzone ciasto na pizzę lub focaccię
  • gotowy sos pomidorowy lub przecier, tzw. passata, doprawiona solą, pieprzem, szczyptą cukru i ew. łyżeczką oregano
  • kilka plasterków szynki (2 duże lub 4 małe)
  • garść świeżego szpinaku
  • pomidory suszone w oliwie
  • kilka oliwek
  • sery: np. camembert lub inny pleśniowy i mozzarella

Ciasto rozłożyć na blaszce do pieczenia, ale na pergaminie, w które było owinięte (jak w opisie na opakowaniu) lub na papierze do pieczenia. Brzeg lekko zagnieść, aby był uniesiony. Posmarować sosem pomidorowym. Rozłożyć plasterki szynki; duże przekroić na pół. Obłożyć pomidorami suszonymi, pokrojonymi w paski, oliwkami oraz umytymi i osuszonymi liśćmi szpinaku. Na tym wszystkim ułożyć plasterki sera pleśniowego. Skropić oliwą ze słoiczka z pomidorami.

Piekarnik rozgrzać. Piec pizzę zgodnie z przepisem na opakowaniu (ciasto samodzielnie wykonane pieczemy 20–30 min. w 180 st. C). Pod koniec pieczenia, który następuje, gdy ciasto zaczyna się lekko złocić, ułożyć na wierzchu plasterki lub kuleczki sera mozzarella. Dopiec jeszcze parę minut, aż ser się roztopi.

Oczywiście, ser możemy wziąć każdy, tzw. żółty. Ze szpinaku można zrezygnować (choć szkoda). Szynkę zamienić na inną wędlinę, np. salami. A jeżeli weźmiemy plasterki świeżego pomidora – czemu nie? – wierzch pizzy skropmy zwykłą oliwą.

Jeżeli z kupna szpinaku nie zrezygnujemy, możemy pozostałą jego część wykorzystać do przygotowania surówki. Wspaniale wesprze smak naszej pizzy. My do surówki kupiliśmy małe papryczki z Hiszpanii, na których ze wzruszeniem odczytaliśmy nazwę naszej ulubionej wakacyjnej ostoi: Motril w Andaluzji. Tak więc liście świeżego szpinaku plus łagodne, słodkie i mięsiste papryczki będą stanowiły lekki dodatek do pizzy. Surówkę możemy zresztą podać przed nią, do gorącej grzanki z pieczywa tostowego z masłem czosnkowym.

Surówka z liści szpinaku

  • szpinak, najlepiej liście młodego, tzw. baby
  • kilka papryczek
  • cytryna
  • sól, pieprz, szczypta cukru
  • oliwa z pomidorów suszonych lub inna

Szpinak myjemy, suszymy w suszarce do sałaty lub w ściereczce. Układamy w salaterce. Papryczki umyć, oczyścić z ogonków, pokroić w plasterki, wyjąć z nich nasionka. Rozłożyć na szpinaku. W słoiczku wymieszać sok z połowy cytryny z solą, pieprzem i cukrem. Dolać oliwę z suszonych pomidorów lub inną, wstrząsając słoiczkiem sporządzić sos winegret. Winegretem polać surówkę.

Zamiast szpinaku (może go nie dostaliśmy, nie lubimy go lub nie możemy jeść) można wziąć liście każdej sałaty. Kto lubi, do słodkiej papryki może dodać kawałeczek pikantnej chili. Sosem polewamy szpinak lub sałatę zawsze tuż przed podaniem. Zależy nam na tym, aby liście pozostały kruche, a od sosu szybko wiotczeją. A zamiast cytryny można wziąć dobry ocet winny; dajemy go trzy razy mniej od oliwy.

Co ważne: taki obiad lub kolację przyrządzimy bardzo szybko. Rozłożenie składników na pizzy trwa dziesięć minut. Tyle lub mniej przeznaczmy na przyrządzenie sałaty. Potem pizza się piecze, a my przygotowujemy stół i się odświeżamy. Od tego czasu już tylko odpoczywamy.

 

Alina Kwapisz-Kulińska

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com