Małgorzata P. Bonikowska: Ksiądz Rydzyk a kanadyjskie prawo

Print Friendly, PDF & Email

10.10.2018

Poniższy tekst ukazał się w polonijnej „Gazecie”, z którą od lat współpracujemy. Sądzimy, że będzie interesujący również dla polskich czytelników. Małgorzata P. Bonikowska jest redaktorką naczelną „Gazety”

Ks. T. Rydzyk w Calgary

Mówią o nim “Ojciec Dyrektor”. Ksiądz Tadeusz Rydzyk, redemptorysta (CSsR), założyciel i dyrektor rozgłośni radiowej Radio Maryja oraz Telewizji Trwam, współzałożyciel i prezes zarządu Fundacji Lux Veritatis#oraz założyciel i były i rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w której jest przewodniczącym Rady Naukowej i wykładowcą.

PAP

Nieraz pojawia się w Toronto, a ostatnio, we wrześniu, udał się w podróż do Toronto, Vancouver, Winnipeg i Calgary. W Calgary szeroko zapowiadano jego wizytę w parafii Matki Bożej Królowej Pokoju.

I wtedy stało się coś wyjątkowego – przeciwko wizycie księdza Rydzyka zaprotestował Kanadyjczyk polskiego pochodzenia, wieloletni polityk prowincji Alberta (minister i wicepremier) 49-letni Thomas Lukaszuk, uznany przez Muzeum Emigracji w Gdyni za jednego z najbardziej znanych w Kanadzie Polaków. Na swoim Twitterze Lukaszuk określił ks. Rydzyka jako “antysemitę i homofoba”, a także wystosował list do biskupa Calgary Williama McGrattana.

Thomas Lukaszuk

Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą, organizacja byłego posła Unii Pracy Ryszarda Nowaka, złożył na Łukaszuka doniesienie do polskiej prokuratury w sprawie znieważenia Dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka CSsR.

Małgorzata P. Bonikowska: Czy to była pierwsza wizyta księdza Rydzyka w Calgary? 
Thomas Łukaszuk: Z tego co rozumiem to tak. Ja przynajmniej nie miałem okazji zauważyć jakichkolwiek reklam jego wizyty przedtem, a ta wizyta była ogłaszana na polonijnych stronach internetowych. Była szeroko propagowana. W przeszłości nie miałem okazji czegoś takiego zauważyć. Gdybym zauważył wcześniej, to na pewno wcześniej bym interweniował.

M.P.B.: Dlaczego Pan uważał, że konieczna jest interwencja w tej sprawie? 
T.Ł.: Z wielu przyczyn. Osoby, które śledzą moją karierę polityczną, na pewno zauważą, że mimo że ja byłem w rządzie jako Progressive Conservative, zawsze bardziej należałem do tej grupy “Progressive” aniżeli “Conservative”. I dla mnie sprawy, które są połączone z prawami człowieka i tego typu tematami zawsze były ważne. Jestem przekonany, że Kanada jest tak wspaniałym krajem w pewnej części dlatego, że składa się z grup etnicznych, które ze sobą współpracują i tworzą ten ciekawy kraj i jakiekolwiek poglądy, które by w jakiś sposób podważały tę równowagę, którą udało się nam stworzyć w tym kraju w kooperacji między różnymi grupami mniejszościowymi, byłoby po prostu bardzo niewskazane. Ksiądz Rydzyk, to jest osoba, z którą się zapoznałem poprzez prasę, i to prasę z wielu krajów świata, szczególnie z Europy, i nawet miałem okazję wysłuchać kilku jego wystąpień publiczmych poprzez Internet. Jest on osobą, która jest niesprzyjająca tej stabilizacji w naszym kraju, i nie tylko w naszym kraju, ale i w Polsce. To jest osoba, która podważa godność wielu grup mniejszościowych, etnicznych – Żydów, muzułmanów, osób o różnych innych kolorach skóry. Oto przykład wypowiedzi księdza Rydzyka, który przedstawia innego katolickiego kapłana z Afryki i przedstawiając go mówi “Popatrzcie, nawet się nie umył”, odnosząc się do koloru jego skóry. To jest coś, co po prostu nie powinno mieć miejsca w Kanadzie. Jeżeli polski rząd pozwala sobie na tego typu publiczne wypowiedzi i nie interweniuje, to sprawa rządu polskiego, ale w momencie gdy ksiądz ten wjeżdża na teren Kanady, to co innego. Tak uważam, i nie tylko ja, ale w sumie wszyscy obywatele Kanady powinni mieć coś do powiedzenia na ten temat. Wśród Kanadyjczyków ten ksiądz nie jest znany. Jego historia, jego wypowiedzi nie są powszechnie znane, ale jako Polak żyjący tutaj uważam, że w tej sytuacji była wymagana moja wypowiedź. I to zrobiłem.

M.P.B.: Napisał Pan list do diecezji i zwrócił się Pan do biskupa. Czy podjął Pan jeszcze jakieś inne działania?
T.Ł.: Nie. Z biskupem wymieniliśmy się dwoma listami na łamach publicznych. Ja po prostu chciałem zwrócić biskupowi diecezji Calgary uwagę na to, że ten ksiądz przyjeżdża. Znając biskupów i arcybiskupów wiem, że często po prostu są na tyle zajęci swoimi sprawami diecezjalnymi, że było możliwe, iż biskup nawet nie wiedział o tym, że tutejsza parafia zaprasza jakiegoś księdza z Polski. A więc tylko dałem mu znać, że dany ksiądz przyjeżdża i naświetliłem mu troszeczkę historię tego księdza, między innymi to, że ten ksiądz otrzymał naganę od papieża (Benedykta XVI – przyp. red.) w roku 2006 i przedstawiłem kilka przykładów jego wypowiedzi. Załączyłem kilka artykułów z różnych czasopism, z różnych krajów. Na to biskup odpowiedział po jakimś czasie, a więc wydaje mi się, że musiał się konsultować albo z Watykanem, albo z kurią w Polsce na temat tego księdza, a więc musiał być zaznajomiony z historią księdza Rydzyka oraz jego aktywnością polityczną, finansową i innymi zajęciami, którymi się ksiądz Rydzyk trudni. Odpisał mi w bardzo dwuznaczny sposób, że nie będzie interweniował, że pozwoli temu księdzu przyjechać ponieważ od czasu nagany papieża ten ksiądz wykazuje “znaki reform” (poprawy). A więc nie, że jest zreformowany, że już nie porusza tego typu kontrowersyjnych tematów, tylko że wykazuje “znaki reform” (signs of reform). Wykazywanie “znaków reform” to jest minimum, a więc czy on teraz muzułmanów mniej nie lubi, czy homoseksualistów mnie nie znosi, czy jest mniej nacjonalistyczny? To dla mnie nie było zadowalające i odpisałem biskupowi na ten list, że wykazywanie znaków reformy nie jest wystarczające. A jeżeli ksiądz nie jest w pełni zreformowany i nadal wygłasza tego typu opinie, nie powinien być zapraszany i przyjmowany w Kanadzie. Ksiądz biskup już na to nie odpowiedział.

M.P.B.: W 2006 roku papież Benedykt udzielił nagany księdzu Rydzykowi. Rozumiem, że zapoznał się Pan z wypowiedziami księdza Rydzyka od 2006 roku do dnia dzisiejszego. Czy przedstawiając biskupowi swoje zdanie na ten temat wspominał Pan, czy też dawał Pan przykłady wypowiedzi księdza Rydzyka po 2006 roku? 
T.Ł.: Oczywiście. Przykłady nawet tak niedawne jak jego wypowiedzi w zeszłym roku na temat małżeństw homoseksualnych, na temat emigracji muzułmanów i innych grup mniejszościowych i jego wypowiedzi polityczne też. Biskup w Calgary na pewno jest zapoznany z wypowiedziami księdza Rydzyka, ale po prostu zdecydował, że nie będzie ingerował. Nie wiem czy ta decyzja zdziwiła mnie, ale na pewno decyzję, którą biskup podjął, będę nadal kwestionował. CBC zadała mi pytanie czy będę zgłaszał się do rządu Kanady, ażeby po prostu zablokować wjazd księdza Rydzyka. Moja odpowiedź na to jest “nie”. W sumie to jest wolny kraj, gdzie mogą być wygłaszane wszelkiego rodzaju wypowiedzi, chyba że będą łamały prawo kanadyjskie. W takiej sytuacji są sposoby interwencji. Ale to jest najbardziej drastyczne podejście do sytuacji. Ja uważałem, że Kościół katolicki, a szczególnie biskup powinien zapoznać się z przeszłością i to nie aż do roku 2006, ale niedawną przeszłością swoich gości w kościołach katolickich i powinien podjąć@decyzję czy ten ksiądz naprawdę odzwierciedla twarz Kościoła katolickiego, czy w ten sposób chcemy być widziani jako Kościół, jako katolicy. Czy ten ksiądz odzwierciedla twarz Polski, czy naprawdę jest reprezentantem tego czym Polska jest i czy jego wystąpienie naprawdę coś dodaje, wnosi coś pozytywnego do parafii polonijnej w Calgary? Moją odpowiedzią na wszystkie te trzy pytania jest “nie”. To jest moja opinia. Są ludzie w Polonii, którzy się z nią nie zgadzają – dosyć sporo ludzi przyszło aby usłyszeć księdza Rydzyka.

Ks. Rydzyk w Calgary

M.P.B.: Chciałabym, żeby Pan skomentował tę sprawę z punktu widzenia wolności słowa. 
T.Ł.: Wolność słowa, oczywiście, jest jedną z najważniejszych podstaw w jakimkolwiek systemie demokratycznym. Każdy powinien być w stanie wygłosić swoją opinię i zrobić to swobodnie bez żadnych konsekwencji, ale wolność słowa ma też swoje granice i w kanadyjskim prawodawstwie i w większości rozwiniętych krajów świata. To znaczy, że w Kanadzie można wygłaszać swoje opinie pod warunkiem, że nie będą one wzbudzały nienawiści lub zagrożenia dla innych grup mniejszościowych. Ja mogę mieć swoje teorie na temat polityki, na temat orientacji seksualnej, na temat różnych stylów życia, mogę rozmawiać na temat moich opinii, ale problem powstaje, gdy moje opinie przemieniają się w mowę nienawiści, skierowaną przeciwko innym grupom mniejszościowym, która w jakiś sposób podjudza społeczeństwo przeciw danym grupom. Tutaj już zaczynamy przekraczać granice naszego prawa. W Kanadzie nazywamy to “hate speach”. Widać, że niektóre wypowiedzi księdza Rydzyka z przeszłości i nie tylko poszczególne w izolacji, ale jak się patrzy na cały ciąg jego wystąpień, jego myśli, bez dwóch zdań są skierowane przeciwko różnym grupom mniejszościowym i na pewno podjudzają społeczeństwo. I potwierdza to fakt, że właśnie pośród grup, które nie są przychylne mniejszościom, ma on bardzo duże wsparcie. Także finansowe. Ja przemyślałem moją wypowiedź przeciwko księdzu Rydzykowi dokładnie, bo nie powinniśmy blokować ludziom, którzy mają odmienne opinie od nas, możliwości do przedstawiania swoich opinii. Ale w momencie gdy nie są to tylko opinie, gdy to jest atak przeciwko pewnym grupom, mobilizowanie społeczeństwa przeciwko danym grupom, to zaczynamy wykraczać poza granice wolnego słowa, a zaczynamy wkraczać na terytorium wypowiedzi nienawiści.

M.P.B.: Druga kwestia to sprawa rozdziału państwa i Kościoła. Jak wygląda pod tym względem różnica między Polską i Kanadą, może nie formalna różnica, bo w Polsce też się mówi o rozdziale Kościoła od państwa, ale doskonale wiemy jak ten rozdział Kościoła od państwa wygląda w praktyce. 
T.Ł.: Jeden z krajów, który ma największy rozdział państwa i Kościoła- prawie zupełny podział pomiędzy Kościołem, jakimkolwiek kościołem czy religią zorganizowaną, a instytucją państwa, to Francja. Francja ma ten system wdrożony w swoją konstytucję i w życie codzienne oraz funcjonowanie tamtejszego rządu. To objawia się zakazem okazywania przynależności religijnej w miejscach publicznych, szczególnie przez funkcjonariuszy rządu. Kanada nie ma aż tak rozdzielonych ról pomiędzy rządem i Kościołem jak Francja, ale na pewno ten rozdział jest o wiele większy aniżeli to co zauważam patrząc się z zewnątrz na Polskę. W sumie my jako Kanadyjczycy wiemy, że słowo “Bóg” jest w naszej konstytucji i w różnych kodeksach prawnych. W sądach mamy prawo składać przysięgę na Biblię lub na jakąkolwiek inną świętą księgę dla innych ugrupowań religijnych. A więc Bóg i religia odgrywa jakąś rolę w sferze publicznej, ale Kościół jako instytucja na pewno nie ingeruje w sprawy codziennej polityki, np. podczas wyborów. Kościół w Kanadzie nie ujawnia swoich preferencji co do partii politycznych lub polityków. Kościół nie finansuje kampanii wyborczych w żaden sposób – bezpośredni lub pośredni. Na pewno Kościół ma jakieś preferencje co do partii politycznych, bo niektóre partie są bardziej konserwatywne jeśli chodzi o zagadnienia socjalne, ale oficjalnie Kościół nie ingeruje w sprawy polityki. Kościół odgrywa rolę w niektórych prowincjach większą, w niektórych mniejszą. Na przykład w Albercie są szkoły publiczne, które są katolickie, ale Kościół nie dofinansowuje tych szkół. Księża w tych szkołach nie uczą. Uczą świeccy nauczyciele. To są szkoły świeckie. Ciężko byłoby znaleźć odpowiednik księdza Rydzyka w Kanadzie wśród kanadyjskich księży. Jest to nie do pomyślenia żeby ksiądz z diecezji kanadyjskiej oficjalnie jeździł po Kanadzie, odwiedzał parafie i wygłaszał mowy na temat codziennej polityki, grup mniejszościowych, na temat imigracji i tego typu spraw. Byłoby to przyjęte bardzo negatywnie przez społeczeństwo. To są sprawy, którymi Kościół się nie zajmuje.

Druga kluczowa rzecz jest taka, że kościoły w Kanadzie mają status tzw. non-for profit, a więc organizacji charytatywnych. Jako organizacje charytatywne, żeby otrzymywać zwolnienie od podatków, nie mogą być organizacjami politycznymi. Gdyby było zauważalne, że Kościół ingeruje w politykę, szczególnie w politykę wyborczą, ten przywilej na pewno byłby temu Kościołowi natychmiast cofnięty. Jak może Kanadyjczycy zauważyli, nedawno zaczęła się wielka debata między Kościołem katolickim a rządem federalnym premiera Trudeau, który ogłosił, że instytucje, które propagują opinie sprzeczne z naszą Kartą Praw i Swobód (Charter of Rights and Freedoms – część Konstytucji Kanady – przyp.red.), nie mogą otrzymywać żadnych dotacji rządowych od rządu federalnego. Ja się zgadzam z tym stanowiskiem. To bardzo dotknęło niektóre grupy religijne, które oficjalnie nie zgadzają się z niektórymi gwarancjami zawartymi w naszym kodeksie prawnym, szczególnie jeśli chodzi o grupy LGBTQ. Rząd podjął bardzo wyraźną decyzję, że jeżeli grupy nie będą się podporządkowywać kanadyjskiemu prawu to nie będą otrzymywały żadnego dofinansowania rządowego. Rząd popiera nie tylko finansowo, ale w różny inny sposób grupy, które się podporządkowują prawu kanadyjskiemu. I jeżeli są poszczególne grupy religijne, które chcą wyrażać opinie przeciw kanadyjskiemu prawu, mogą to robić, ale po pierwsze ryzykują utratę wsparcia finansowego rządu, a druga rzecz jest taka, że muszą być bardzo ostrożne, żeby po prostu nie przekroczyć tej granicy i nie wchodzić na terytorium mowy nienawiści.

M.P.B.: Polacy często krytykują inne religie, głównie Islam, że głoszą w swoich świątyniach poglądy radykalne, sprzeczne z prawem czy obyczajowością kraju, w którym żyją. 
T.Ł.: Taka jest ludzka natura. U kogoś innego zauważa się wady o wiele łatwiej aniżeli u samego siebie i zawsze jesteśmy w jakiś sposób bardziej skłonni usprawiedliwiać własne wady, a wytykać je innym. Często spotykam się z opiniami o różnych innych grupach religijnych, że mają jakieś opinie radykalne, niezgodne z kanadyjskimi poglądami. W ostatnich wyborach federalnych premier Harper nawet chciał założyć bezpłatną linię telefoniczną 1-800 gdzie można by zgłaszać tego typu opinie gdy się o nich słyszy. To było w 100% skierowane przeciwko muzułmanom, a przecież wypowiedzi, wystąpienia księdza Rydzyka na pewno by się kwalifikowały do wykręcenia tego numeru telefonu i zgłoszenia ich w Kanadzie. Musimy być bardzo ostrożni, bo jeżeli chcemy krytykować inne ugrupowania religijne, to musimy się upewnić, że na naszym własnym podwórku nie ma osób równie radykalnych. My mieszkamy w kraju, który składa się z wielu ugrupowań religijnych i kulturowych i jak do tej pory, od ponad 150 lat ten system funkcjonuje i co roku jesteśmy uważani za jeden z najlepszych krajów na świecie. Ta równowaga jest bardzo delikatna i trzeba ją podtrzymywać. To, że ktoś jest “nasz”, a nie “obcy”, to nie znaczy, że jest lepszy. Wiem, że w polskich realiach nasza religia łączy się z naszą kulturą, naszym nacjonalizmem. Ja jestem Kanadyjczykiem, ale czuję się Polakiem i jestem polskim patriotą, bez dwóch zdań, i zawsze nim będę, ale jest różnica pomiędzy patriotyzmem i nacjonalizmem. Patriotyzm to coś pięknego, coś co pobudza nas do łez, gdy słyszymy hymn polski lub widzimy żołnierza w polskim mundurze lub oglądamy jakiś film historyczny na temat Polski. To jest patriotyzm, to jest ważne, to jest piękne. Z tym się wiąże nasz język, z tym się wiąże religia dla niektórych. Ale co ja zauważam w wystąpieniach księdza Rydzyka na przykład, to już nie jest patriotyzm, to jest nacjonalizm. To są wypowiedzi, które nie są oparte na faktach historycznych, to jest po prostu twierdzenie, że my i tylko tacy jak my jesteśmy prawdziwymi Polakami, a ktokolwiek w jakikolwiek sposób różni się od nas nie jest częścią nas. I tu właśnie się wytyka imigrantów, homoseksualistów, ludzi o innych kolorach skóry, a ta lista się wydłuża. To nie jest coś, z czego powinniśmy być dumni, bo gdy spojrzy się na prawdziwą historię Polski, to Polska w odróżnieniu od tego, w co ksiądz Rydzyk chciał żebyśmy wierzyli, jest krajem złożonym z wielu kultur i nacji. Polska funkcjonowała jako piękny kraj, który przyciągał do siebie grupy mniejszościowe. Polska była krajem, który przyjmował z otwartymi rękoma i tego typu interpretacja historii jest po pierwsze fałszywa, a po drugie nie stwarza dobrego wizerunku Polski.

M.P.B.: W związku z tym co się dzieje na świecie, ze wzrostem populizmu, nacjonalizmu zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych, czy myśli Pan, że Kanada pozostanie oazą wzajemnego szacunku i harmonijnego współistnienia, jaką jest obecnie? Czy sądzi Pan, że jest jednak zagrożenie, że będziemy szli w tym innym kierunku i czy jest Pan zdania, że wystąpienia takie jak księdza Rydzyka mogą zaszkodzić nam tutaj?
T.Ł.: Jest ogromne zagrożenie, że pójdziemy śladami Stanów Zjednoczonych i niektórych krajów Europy z dwóch przyczyn. Główną przyczyną jest to, że politycy na całym świecie zauważyli, że jest łatwiejsza formuła wygrywania wyborów. Przedstawianie platformy, wizji na przyszłość jest trudne, zajmuje dużo czasu, jest kosztowne i nie gwarantuje sukcesu. Kampania wyborcza oparta na podjudzaniu negatywnych emocji w społeczeństwie wobec grup mniejszościowych i wskazywaniu ich jako zagrożenie, podjudzanie tego chorego nacjonalizmu, że my jesteśmy lepsi od innych, jest to o wiele łatwiejszym i szybszym sposobem wygrywania wyborów. I widzieliśmy to już w dawnej historii. Wielu ludzi nie lubi wskrzeszać wspomnień z lat trzydziestych, ale we wczesnych latach trzydziestych Hitler używał tej samej formuły. Naród był w depresji, nie tylko psychologicznej po I wojnie światowej, ale też ekonomicznej. On przedstawił im wizję, że są lepsi od innych, że są źle traktowani, że powinni być lepiej traktowani i że są narodem wybranym. Wiemy jak ta wizja się skończyła. “Make America great again” jest odzwierciedleniem tej samej formuły kampanii wyborczej. W naszych ostatnich wyborach federalnych w Kanadzie zauważyliśmy odcienie tego, gdzie zamiast wizji, faktów i platform na przyszłość widzieliśmy właśnie wskazywanie na grupy mniejszościowe, na zagrożenia i tworzenie podziału w społeczeństwie. Dzięki Bogu w Kanadzie to nie było efektywne i nie zadziałało w ostatnich wyborach, ale na pewno zauważymy tego typu zagrywki w przyszłych wyborach prowincyjnych i federalnych. Ksiądz Rydzyk właśnie tego typu emocje wzbudza. Jego przemówienia nie są religijne. To jest teologia nacjonalizmu. To nie jest teologia oparta na religii. On ma widoczne powiązania polityczne i wzbudza ten lęk w społeczeństwie. A robi to jako ksiądz i ta koloratka wzbudza zaufanie w społeczeństwie. Jeśli ksiądz coś mówi, to musi być prawdą, a to co mówi w swoich wystąpieniach jest powiązane z polityką, a nie z religią.

M.P.B.: Został Pan podany do sądu, w Polsce. Jaka jest na to Pana reakcja? 
T.Ł.: Ja nigdy w życiu przez nikogo, nigdzie nie byłem podany do sądu ani karnego, ani cywilnego. Pierwszy raz, jak się żyje w życiu publicznym, musi kiedyś nastąpić, no i nastąpił. Jestem naprawdę zaskoczony, że stało to się w moim rodzimym kraju, a nie tutaj, ale ja mam szacunek dla sądownictwa nieważne czy w Kanadzie, czy w Polsce i wiem, że sąd podejmie racjonalne decyzje o ile ta sprawa w ogóle się potoczy dalej. To, że została złożona tego typu skarga, nie zmienia mojej opinii i w żaden sposób nie zmieni mojej postawy względem krytykowania tego typu zachowania gdziekolwiek ono nastąpi tutaj, w Kanadzie. Oczekuję jakiejś korespondencji z polskiej prokuratury i wtedy na pewno na nią odpowiem. Uważam, że nie można milczeć, nabierać wody w usta i odwracać się w innym kierunku tylko dlatego że ktoś może nas podać do sądu. Są sprawy ważniejsze, aniżeli groźba sądu. Właśnie to jest jedna z tych spraw, które – nieważne jakie mogą być konsekwencje – trzeba poruszyć. Jeżeli sąd polski i polskie prawodawstwo będzie chciało dalej posuwać tę sprawę, to ja to przyjmuję częściowo z przyjemnością bo uważam, że jest to temat wart poruszenia i stworzy to większą platformę żeby ten temat poruszać szerzej. Jestem zupełnie przygotowany na to. Uważam to za mój obowiązek żeby zabierać głos na takie tematy gdy coś takiego się dzieje

M.P.B.: Jaka była reakcja na to co Pan zrobił wśród Polonii? 
T.Ł.: Patrząc na tutejszą prasę w zachodniej Kanadzie, dostępną poprzez Internet, w większości reakcja była pozytywna. Co ciekawe, mój nauczyciel z polskiej szkoły w Polsce z V klasy jakoś mnie znalazł i napisał do mnie list, że jest bardzo dumny ze mnie. Muszę powiedzieć, że bardzo mnie to ucieszyło. Nigdy się nie spodziewałem być w kontakcie z tym człowiekiem – w sumie ostatni raz widziałem go 36 lat temu i to, że nauczyciel języka polskiego coś takiego napisał było dla mnie bardzo dużym moralnym wsparciem. W Polonii w sumie reakcje były bardzo pozytywne. Oczywiście były i są na Facebooku wypowiedzi osób, które są wielkimi zwolennikami księdza Rydzyka lub Radia Maryja albo niektórych ugrupowań politycznych w Polsce i oni mieli do powiedzenia bardzo nieprzyjemne rzeczy. Jako polityk jestem do tego przyzwyczajony, mam bardzo grubą skórę i na prawdę mnie to zbytnio nie dotyka. Ja wiem, że postąpiłem tak jak powinienem i opinie takich mniejszościowych grup, które popierają księdza Rydzyka, mnie nie odstraszają. Ja mam do nich szacunek. Jeżeli ksiądz Rydzyk wygłasza coś co im odpowiada to bardzo dobrze, ale muszą brać pod uwagę to, że są bariery w systemie tutejszego prawodawstwa no i że opinie księdza Rydzyka powinny być przemyślane w kontekście tutejszego prawa kanadyjskiego, i może w kontekście prawa polskiego. Na pewno jeśli chodzi o reakcje jest zróżnicowanie wiekowe. Tylko patrząc na fotografie osób, które wygłaszały opinie na moim Facebooku i na Twitterze, młodsza generacja Polonii podziela moje zdanie częściej aniżeli starsza generacja. Ale biorąc pod uwagę, że szczególnie w mediach społecznościowych ludzie są bardziej rychli, żeby wygłaszać negatywne opinie aniżeli pozytywne, a ja miałem 10 razy więcej pozytywnych od negatywnych, to może być też odzwierciedleniem tego, że w sumie większość Polaków w Polonii nie popiera tego typu wizyt i nie popiera tego co ksiądz Rydzyk wygłasza. Ale w Calgary, z tego co rozumiem – bo osobiście nie pojechałem, żeby wysłuchać księdza Rydzyka – wyprzedał salkę pod kościołem, nie wiem czy raz czy 3 razy bo był tam przez 3 dni. I wiem, że organizacje polonijne oficjalnie go witały podczas uroczystej mszy świętej. Ksiądz Rydzyk chwali się w Polsce, że miał bardzo dobrą wizytę w Kanadzie i że go Polonia przyjmowała z otwartymi rękoma.

M.P.B.I chyba był mile widziany przez lokalny kler. No bo, jak rozumiem, ta wizyta nie została zorganizowana przez organizacje polonijne, tylko przez księdza, który jest proboszczem tej parafii.
T.Ł.: Z tego co rozumiem to ksiądz i rada parafialna zaprosiła tego księdza. Gdy ja kandydowałem na stanowisko premiera Alberty 4 lata temu, to ta parafia też była źródłem głosów na Internecie przeciwko mnie, bo uważali mnie za liberalnego. Jako minister edukacji w Albercie zmieniłem kodeks prawny ażeby szkoły były bezpieczniejszym miejscem dla dzieci z grupy LGBTQ, szczególnie w systemie szkół prywatnych i katolickich. Wstawiłem się za tymi dziećmi i podczas moich wyborów na premiera Alberty był odzew właśnie z tej samej parafii, że ja nie jestem konserwatystą, że nie jestem prawdziwym Polakiem, na pewno nie jestem katolikiem bo się wstawiam za tą grupą mniejszościową. A więc jest możliwe, że w tej parafii jest kilka osób, które mają tego typu poglądy, bardzo bliskie poglądom księdza Rydzyka i te osoby go zaprosiły.

M.P.B.: Kiedy rozmawialiśmy o Pana wymianie korespondencji z biskupem, wspomniał Pan, że ma Pan zamiar tę sprawę dalej prowadzić.
T.Ł.: Tak, mam zamiar napisać list, nie poprzez media społecznościowe, ale list osobisty do księdza arcybiskupa diecezji edmontońskiej, który jest arcybiskupem na całą Albertę, żeby naświetlić mu tę sprawę, bo uważam, że biskup w Calgary popełnił wielki błąd. Na początku gdy ksiądz Rydzyk został zaproszony, zdziwiłbym się nawet gdyby biskup o tym wiedział. A więc to, że nie interweniował, to jest zrozumiałe. Ale po naświetleniu tej sytuacji, po przedstawieniu mu księdza Rydzyka i po załączeniu wielu artykułów z prasy światowej na temat księdza Rydzyka, odpowiedź księdza biskupa była dla mnie szczególnie niezadowalająca. Dla mnie jako dla katolika tutaj w Kanadzie jest przykre, że tego typu osoba jest przyjmowana jako reprezentant naszego Kościoła. Jestem przekonany, że w Polsce jest mnóstwo księży, którzy mogliby przyjechać do Kanady i wygłaszać kazania na tematy religijne, które byłyby pozytywne, które by wniosły dużo ciekawych, pozytywnych informacji dla tutejszej Polonii. Księża ci byliby wspaniałą wizytówką nie tylko dla polskiego Kościoła katolickiego, ale także dla Polski i dla Polonii. Ciężko, naprawdę ciężko byłoby nam argumentować, że jakieś inne grupy religijne mają i wygłaszają poglądy niezgodne z prawem i wartościami Kanady jeżeli my we własnych kościołach tolerujemy osoby, które robią dokładnie to samo.

•••

Ciekawe, że przez tyle lat, przy okazji licznych wizyt ks. Rydzyka w Ontario, ta oczywista sprzeczność, która spowodowała protest Thomasa Lukaszuka, nie zaniepokoiła żadnego z polonijnych polityków ani działaczy organizacji wspieranych przez kraj, którego Konstytucja jest (a przynajmniej powinna być) znana każdemu obywatelowi. Czy jej nie dostrzegli czy nie mieli odwagi zareagować?

Małgorzata P. Bonikowska

Foto: PAP, YouTube, Wikipedia


CYTATY

Ksiądz Tadeusz Rydzyk:

  • – Gdy patrzę na świat, na Węgry i Orbana, to mi się podoba. Bo przecież to, co robią, niech pan wybaczy, to, co robi ta lewacka Unia Europejska, to jest walka absolutnie z cywilizacją chrześcijańską.
  • – To tak, jak kiedyś było o przyjaźni polsko-radzieckiej w konstytucji. To ja się pytam, co ten prezydent? Ja głosowałem na pana prezydenta i nie wiem, czy będę głosował. Te weta wszystkie.
  • – Za tego prezesa w TVP są filmy gejowskie, geje tam są i rozwód za rozwodem. A w Opolu był zespół, który kpił sobie z chrześcijaństwa. Żebyśmy się nie rozczarowali. Żebyście nie wprowadzili nas w takie coś, że tak czy inaczej będziemy musieli na was głosować. Jeżeli nie będę miał wyboru, nie pójdę na głosowanie. Nie będę głosował wbrew sumieniu.
  • – Kto pozwolił tym z Platformy Obywatelskiej jeździć do Częstochowy? Kto ich tam wpuszcza? I jeszcze puszą się, i stoją koło ołtarza. Ja tam pojadę i za uszy ich stamtąd powyrzucam.
  • – Kwaśniewski jest Polakiem inaczej.
  • – Pewna matka zapytała mnie, co w takim razie ma czytać jej syn. Odpowiedziałem, że lepiej niech już czyta “Main Kampf” Hitlera niż “Harry’ego Pottera”.
  • – I popatrzcie, jacy zdrajcy dostali się do polskich elit… do Sejmu. Chcą zabijać nienarodzone dzieci. Posłanki! U mnie w rodzinnym domu takie kobiety określało się słowem zdziry.
  • – Tak patrzę, a teraz chodzą tacy różni za klerykami i wołają na nich pedały. I kto to zrobił? “Gazeta Wyborcza” to zrobiła, “Rzeczpospolita” to zrobiła, “Fakty i Mity” to zrobiły. To jest morderstwo w biały dzień. I to gdzie? W kraju katolickim…
  • – Ostatecznym celem homoseksualizmu jest walka z Kościołem i zniszczenie Kościoła.
  • – Każdy liberał jest durniem, a każdy dureń – liberałem.
  • – Jest takie przysłowie: “Jedno jabłko zjedz dziennie, a lekarz będzie z daleka od ciebie”. Żydzi to jabłko zamienili na czosnek i teraz wszyscy porządni ludzie są z daleka od nich.
  • – Tragedią Polski jest to, że od 1939 roku Polską nie rządzą Polacy. Nie chodzi tu o krew ani przynależność. Oni nie kochają po polsku, nie mają serca polskiego

Jarosław Kaczyński:

Głównie dzięki Radiu Maryja i “Naszemu Dziennikowi” sprawa smoleńska nie została przez różne kanalie i “konfederację zdrady narodowej” zniszczona i zakopana. Nawet jeśli w przeszłości ojciec dyrektor mówił rzeczy, które łagodnie mówiąc nie cieszyły to, to jest teraz najważniejsze. Gdyby ktoś wcześniej nawet mocno atakował prezydenta, ale po katastrofie zachował się tak jak o. Rydzyk, to ja bym mu tych wcześniejszych rzeczy nie pamiętał. Bo to są momenty próby, a o. Rydzyk przeszedł przez czas próby pomyślnie. Wręcz zdał ten egzamin celująco. (2012)

Bez ciebie ojcze dyrektorze nie byłoby tego zwycięstwa. Ojciec dyrektor skromnie siedzi, a powinien wstać. Nie byłoby tego zwycięstwa bez Rodziny Radia Maryja. Nie byłoby. Fundamentem polskości jest Kościół i jego nauka. I że nie może być Polski bez Kościoła. Radio Maryja i Rodzina Radia Maryja są potrzebne także dziś, kiedy przed nami trudna droga pod górę. Musimy ją przejść razem. I przejdziemy ją, wbrew wszystkiemu. Przejdziemy wiedząc, że służymy Polsce. Wiedząc, co jest istotą polskości. Wiedząc, że nie ma Polski bez Kościoła. Wiedząc, że każdy, choćby nie miał łaski wiary, musi to przyjąć (…). Każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę. (2015)

Ksiądz Adam Boniecki:

Jarosław Kaczyński mówił, że wygrali wybory dzięki Kościołowi. Mówił, że gdyby nie ojciec Rydzyk, to by ich nie wygrali. Kościół jest PiS-owski. (2017) 

Konstytucja Kanady 

(Canada Act of 1982 / Constitutional Act of 1982, fr. Loi de 1982 sur Le Canada/ Loi constitutionnelle de 1982) – ustawa konstytucyjna uchwalona przez Parlament Kanady 25 marca 1982.

Jej ważną częścią jest Kanadyjska Karta Praw i Swobód (Canadian Charter of Rights and Freedoms – Charte canadienne des droits et libertés ) gwarantująca 34 podstawowe prawa obywatelskie, między innymi wolność religijną, wolność słowa, wolność nauczania języków mniejszości kulturowych i tolerancję kulturową.

Section 15: Equality Rights
Every individual is equal before and under the law and has the right to the equal protection and equal benefit of the law without discrimination and, in particular, without discrimination based on race, national or ethnic origin, colour, religion, sex, age or mental or physical disability.

•••

Thomas Lukaszuk

Urodził się w Gdyni, Mając 12 lat w 1982 roku wraz z rodziną przyjechał do Kanady.

Wygrał w wyborach prowincyjnych w 2001 roku w okręgu Edmonton-Castle Downs i był pierwszą osobą polskiego pochodzenia wybraną do parlamentu. W latach 2010-2014 zasiadał w rządzie Alberty – w latach 2012-2013 był 8. wicepremierem tej prowinccji. W 2014 roku ubiegał się o przywództwo Partii Konserwatywnej i stanowisko premiera Alberty.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.8/10 (19 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +22 (from 22 votes)
Małgorzata P. Bonikowska: Ksiądz Rydzyk a kanadyjskie prawo, 9.8 out of 10 based on 19 ratings

2 komentarze

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com