No, ale tytuł tej rubryki, w której za chwilę złożę Państwu życzenia, brzmi „Dobra nowina”. Ba! Tylko jaką tu dziś akurat znaleźć? Jedną chyba: że ten rok, najpaskudniejszy w sumie od jakichś 34 lat, czyli od pamiętnego 13 grudnia – kończy się. Ale o ile w owym pamiętnym Grudniu większość Polaków, także ci, którzy byli zwolennikami ówczesnej władzy (tak, tak – wiem, co mówię, żyję długo i sporo widziałem) odczuwała pewien, łagodnie mówiąc, dyskomfort – a wielu miało poczucie uczestnictwa w tragedii – o tyle dziś mniej więcej co piąty (sądząc po wynikach wyborów) rodak uważa, że jesteśmy świadkami „dobrej zmiany”.
I dlatego dzisiejsza sytuacja kojarzy mi się bardziej niż z Grudniem – z Marcem; a jak tak piszę nazwę miesiąca, to wiadomo, że chodzi mi o haniebny rok 1968. Część motywacji radujących się z owej „dobrej zmiany” jest bowiem podobna: antyinteligencka i ksenofobiczna, w wielu zaś przypadkach wprost antysemicka. Oczywiście, łagodni ludzie uznają, że ci dzisiejsi entuzjaści nowego ordnungu zostali w dużej mierze zmanipulowani słowami „zmienionymi chytrze przez krętaczy”, jak powiada poeta – ale nie szukałbym osobiście takich usprawiedliwień. Gdyby nie było podglebia – podglebia nacjonalizmu, zawiści i przekonania o posiadaniu jakiejś „jedynej prawdy” – żadne kruczki krętaczy nie mogłyby się powieść. Tamtych z ’68 roku zresztą zmanipulowano w podobny sposób – i też dzięki istniejącemu podglebiu; podobnemu do dzisiejszego. Może zmieniło się jedno: księga, w której owa „jedyna prawda” została zapisana. Wtedy była to niezbyt gruba książka w granatowej oprawie ze złotym nadrukiem „Krótki kurs historii WKP(b)”; dziś entuzjaści odwołują się do księgi znacznie starszej, której nie nazwę; bo po co…
Zresztą oba odwołania są w tym podobne, że nie ma w nich śladu logicznego wynikania. Istotą sprawy jest poziom umysłowy odwołującego się.
Zatem – życzenia. Zwyczajowo klepie się „oby ten rok nie był gorszy”; tym razem nie widzę szans na spełnienie tego banału. Czeka nas rok bezsprzecznie bardzo trudny; Czytelnikom „Studia Opinii” życzę więc wytrwałości i siły psychicznej; niewątpliwie będą bardzo potrzebne.
A co do mijającego roku… Jest jednak autentycznie dobra nowina. Narodził się nam masowy, wbrew insynuacjom zacietrzewieńców całkowicie bezpartyjny i aideologiczny, spontaniczny i przez nikogo nie finansowany ruch obywatelski. Ruch, który za wartość samą w sobie uznał Prawo (bez towarzyszącej mu w nazwie sprawiedliwości, czyli kolejnej ściemy na wielką skalę dla ubogich duchem).
Jest nadzieja, że wspólnymi siłami uda się w końcu tym „słowom, zmienionym chytrze przez krętaczy” przywrócić „jedyność i prawdziwość”. Nie wiem jednak ile czasu nam to zajmie. Ale przywrócimy.
Na wszelki wypadek, bo ten cytowany poeta coraz mniej znany i lubiany, zwłaszcza po prawej stronie – to Julian Tuwim; nie tylko był jajogłowym intelektualistą, to jeszcze na dodatek miał zupełnie niesłuszne pochodzenie. A dzieło, z którego pochodzą cytaty, to „Kwiaty Polskie„.
Więc – jeszcze banalniej – od całej naszej paczki z „SO” – wszystkiego najlepszego!
Bogdan Miś
PS. Obrazek życzeniowo-noworoczny ukradziony od jednej z przedstawicielek wspomnianego wyżej ruchu:




Droga Redakcjo i Czytelnicy SO! Szczęśliwego Nowego Roku! Z całego serca życzę Wam i Waszym Bliskim wszystkiego, wszystkiego najlepszego w nadchodzącym 2016 r., zdrowia i pomyślności.
Pod Pana wpływem zacząłem zazdrościć choćby Australijczykom: nie dość, że mają Nowy Rok w lecie, to jeszcze prezes Kaczyński do nich nie poleci nawet na wycieczkę.
Jak się zdaje, jedyny jego wyjazd za granicę miał na celu wąchanie zapachu spod pachy Kliczki na kijowskim Majdanie.
Może i nie doleci, ale na wyniki wyborcze w tamtejszej ambasadzie lepiej nie patrzeć – nawet na antypody ukąszenie się przenosi.
***
Na Nowy Rok – jasnych myśli (pomoże nam http://www.jasnopis.pl/), oglądu z dystansu i poczucia humoru, oczywistej oznaki normalności.
.
Marzyłaby się współczesna Pomarańczowa Alternatywa, tego nawet ci nadęci i wzmożeni nie przemogą.
Poniższe życzenia posłałem Panu Prezydentowi korzystajac ze strony http://www.prezydent.pl/kontakt/
———————-
Życzenia dla Prezydenta Pana Andrzeja Dudy.
31 grudnia 2015.
.
Szanowny Panie Prezydencie:
.
życzę Panu zdrowia, pomyślności, powodzenia, i rozwagi w Nowym Roku. Życzę, aby Pan Prezydent odnalazł w sobie dość odwagi, aby pełnić swoją rolę niezależnie od partii, do której Pan kiedyś należał. Kierownictwo tej partii nie pełni żadnej konstytucyjnej roli w kraju i nie ma powodu, aby Prezydent spełniał jego wszystkie oczekiwania. Życzę Panu Prezydentowi, aby Pan to zauważył.
.
Życzę Panu, aby Pan uwierzył najlepszym polskim prawnikom, włączając w to własnego promotora, że Pana postępowanie jest niezgodne z Konstytucją kraju, ktorego Pan jest Prezydentem. Życzę, aby Pan znalazł w sobie dość rozwagi, aby zapoznać się z opiniami rad wydziałow prawa najlepszych polskich uniwersytetow. Życzę Panu, aby w Nowym Roku znalazł Pan czas na przeczytanie i przemyślenie tych opinii.
.
Życzę Panu, aby Bóg, ktorego Pan prosił o pomoc obejmując swoją funkcję, w przystępny sposób wyjaśnił Panu, co Pan właściwie wtedy powiedział. Życzę Panu, aby Pan w szczegolności zapytał Pana Boga, co oznaczają słowa „dochowam wierności postanowieniom Konstytucji”. Po usłyszeniu odpowiedzi, ktora jest jasna chyba dla wszystkich oprócz Pana Prezydenta, życzę Panu, aby Pan kierował się tymi właśnie słowami, ktore Pan osobiście wypowiedział.
.
Na koniec życzę Panu odrobinę rozważnego namysłu nad własną przyszłością. Reakcje zarowno społeczeństwa jak również sojusznikow z Europy i z Ameryki wydają się zapowiadać, ze rządy Prawa i Sprawiedliwości mogą byc sporo krótsze, niz to zapowiedział pan prezes tej partii. Warto się z gory zastanowić nad pytaniami, jakie może Panu zadać Trybunał Stanu po zakończeniu rządow Prawa i Sprawiedliwości. Życzę Panu, aby Pan zawczasu przygotował zestaw przekonujących odpowiedzi.
.
Życzę Panu i Pana Rodzinie pomyślnego, szczęśliwego, a nade wszystko przyzwoitego Nowego Roku.
.
Pozostaję z szacunkiem.
(Moje imie i nazwisko)
Jak dotad, poslalem trzy e-maile prawie wszystkim poslom PiSu, pomijajac przypadki, ktore uznalem za beznadziejne. Uzylem w tym celu listy e-mailow, ktora sam sobie zrobilem w formie imie.nazwisko@sejm.pl. Liste nazwisk pobralem z Wikipedii. Trzeba bylo usunac polskie ogonki, dodac kropke”.”, oraz .sejm.pl. Adresy poslow mozna zweryfikowac na sejm.gov.pl. (Zauwazcie Panstwo, ze w adresie e-mailu nie ma „gov”). Sposob uzycia listy jest prosty. Wystarczy skopiowac do BCC:. Uwazam, ze lepiej do BCC niz do CC albo do adresu, aby dac poslom wrazenie prywatnosci. To kwestia gustu. W praktyce liste podzielilem na trzy osobne zbiory, bo mailer yahoo nie pozwala wkleic wiecej niz 100 adresow.
.
Po co to robie? Istnieje pewna szansa, ze niektorzy poslowe zaaja sobie pytania, co zasugerowal Petru. Warto te pytania wzmacniac w drodze bezposredniej korespondencji. Odbieranie e-mailow jest sluzbowym obowizkiem posla, a w praktyce jego personelu. Personel moze nie miec odwagi przekazac e-mailu pryncypalowi. Dlatego trzeba sie wyrazac starannie. Jednak personel tez ludzie. Oni czytaja i tez maja swoje watpliwosci.
.
Zaraz sprobuje poslac moje listy Redaktorowi BM.
Aha, za kazdym razem dolaczam tez plik PDF wydrukowany courierem. Taki plik wyglada jak ulotka napisana na maszynie. Warto ulatwiac odbiorcom kolportowanie ulotek. Tutaj liczylbym bardziej na personel niz na adresatow wlasciwych.
Zyczenia dla posłów PiSu na Nowy Rok.
30 grudnia 2015.
Szanowna Pani Posłanko, Szanowny Panie Pośle:
życzę zdrowia, pomyślności, a przede wszystkim rozwagi w Nowym Roku. Rozwaga będzie Wam potrzebna, aby uniknąć nadciągającej katastrofy. Z czystej życzliwości chciałbym Wam opisać, dlaczego katastrofa jest bardzo prawdopodobna, na czym będzie polegać, i jak jej uniknąć.
Katastrofa nastąpi wtedy, gdy pod Sejm przyjdzie nie pięćdziesiąt tysięcy obywateli bronić demokracji, tylko pięćset tysięcy bronić niepodległości. Nie jest wykluczone, ze całkiem niedługo tak się właśnie stanie.
Wasze działania wywołały protesty w kraju oraz sprzeciw Unii i USA. Niby nic wielkiego. Niestety, Polska ze swoim położeniem może być albo związana z Zachodem, albo na orbicie Rosji. Jeśli ktoś rozluźnia związki Polski z Zachodem, to chcąc nie chcąc popycha Polakow w objęcia Rosjan. Odpowiedzią Polaków na takie próby była insurekcja Kościuszki, powstanie listopadowe, styczniowe, oraz wojna 1920 roku. Każde z tych wydarzeń miało rozmiar kataklizmu.
Jest praktycznie niemożliwe, aby partia mająca większość w jednym budynku zdołała pokojowo oddzielić Polskę od Zachodu i oddać ją pod kontrolę Rosji. Historia mówi, ze szansa na sukces takiego projektu jest praktycznie zerowa. Uczestnicy takich projektów okrywają się hańbą na wieki.
Jest jeszcze czas na zawrócenie z drogi, na ktorej czeka katastrofa kraju i wieczysta hańba za współuczestnictwo. Każdy z Was jeszcze może powiedzieć NIE pomysłodawcom drogi do piekła. Tego wymaga honor, patriotyzm, a także zdrowy rozsądek.
Uprzejmie pozdrawiam i proszę o rozwagę w Nowym Roku.
Z poważaniem,
Wojtek Skulski, fizyk
Dowcipne życzenia wymyślił chyba Tomasz Lis: Oby 2016 był gorszy od 2017. Przyłączam się!
Przy okazji do @narciarz2 – list do posłów piękny i słuszny, może rzeczywiście zaowocuje u kogoś refleksją, ale do p. Dudy? to jak rzucanie pereł…
Sroka:
ja nie mysle, ze moj list w ogole dotrze do prezydenta Dudy. Ale to jest list otwarty. Opublikowalem na przyklad na jego „oficjalnej stronie fb” www. facebook. com/andrzejduda oraz na blogu w Polityce. (Zreszta zero komentarzy.) Niedlugo zrobie strone internetowa. Krok po kroku, bo jestem zajety sprawami zawodowymi.
Cóż- życzenia pomyslnosci zakrawaja na hipokryzje – to,co ONI postrzegaja jako pomyslnośc- MY traktujemy jako dramat .Zastanawiam się czy powinnam traktować z szacunkiem człowieka który okazał się zwykłym oszustem – świadomie przysięgał na Konstytucję- poczym przysięge złamał. A przeciez jej przestrzeganie jest głównym zadaniem Prezydenta.W tej sytuacji czuje sie zwolniona od traktowania go jako człowieka przyzwoitego -dawniej,kiedy jeszcze istniało pojęcie honoru-ten człowiek straciłby t,zw.zdolność honorową- z całymi tego konsekwencjami.
@ Bogda1935 – słusznie, dawniej kiedy człowiek tracił zdolność honorową to się z nim nie prowadziło dialogu ani korespondencji a zwyczajnie… batożyło na gumnie.