poświęciłem wczoraj (w środę) cały wieczór na oglądanie w TVN24 procedowania ustawy o sądzie najwyższym przez sejmową komisję sprawiedliwości i praw człowieka. gdybym nawet nie wiedział kto przewodniczył obradom, to powinienem był się domyśleć, co widzę na telewizyjnym ekranie. nie mogłem bowiem pozbyć się wrażenia, że telewizja posłała swą ekipę pod niewłaściwy adres i procedura – zamiast przed sejmem – odbywa się przed sądem w okresie stanu wojennego, a przed sądem stanęli deputowani ugrupowań opozycyjnych.
nie wiem tylko, czy prokurator (pardon – przewodniczący) piotrowicz prowadząc obrady ożywiał swe wspomnienia przeszłości, czy antycypował będąca tuż za rogiem przyszłość.
w tej debacie nie liczyły się żadne argumenty, powoływanie się na oczywiste fakty nie miało żadnego znaczenia. role były rozpisane, maszynka do głosowania gotowa do przemielenia w ciągu kilku minut setek poprawek do projektu ustawy.
to, co widziałem w telewizji najbardziej przypominało dintojrę z gangsterskich filmów.
opozycja nie ma żadnych szans w tym sejmie i jej błąd polega na tym, że zachowuje się tak jak gdyby działała w prawdziwym parlamencie.
pora zastanowić się nad pozaparlamentarnymi metodami działania, nad organizowaniem biernego oporu. gdybym był na miejscu liderów opozycji, zbojkotowałbym manifestacyjnie dalsze obrady sejmu.
rola podsądnego w dintojrze umożliwia tylko gangsterom udawanie, że są posłami do parlamentu.
powinniśmy powiedzieć: nie nasze małpy nie nasz cyrk, bo cokolwiek byśmy na tym forum mówili, to i tak będziemy tylko zdradzieckimi mordami.
natan gurfinkiel


Właśnie. Nie rozumiem uporczywego trwania na posterunku w takich okolicznościach, jakie obserwowałam przez dwie kolejne noce. Posłowie opozycji mogliby po prostu w takim momencie wyjść z sejmu i stanąć po prostu wśród protestujących pod sejmem. Z odpowiednim transparentem. Może dobrze by było, aby triumfujący zwycięscy zostali z tym sukcesem sam na sam z pustymi krzesłami opozycji. No, może z posłami od Kukiza.
Mafia tylko czeka na bojkot posiedzeń sejmu przez opozycję.
W ten sposób uzyskałaby we własnym tylko gronie większość, która mogłaby zmienić konstytucję …
Wystarczyłaby obecność na sali wyłącznie posłów PiS, byłoby kworum i kwalifikowana konstytucyjna większość …
Nie bojkot, tylko stała 100% obecność wszystkich posłów opozycji jest ubezpieczeniem przed takim działaniem mafii…
@otoosh
wiekszosc konstytucyjna, to conajmniej 2/3 ustawowej liczby poslow. po to by ja uzyskac PiS musialoby wygrac nastepne wybory znaczaca przewaga glosow.
bojkot posiedzen w parlamencie obecnej kadencji obecnej kadencji nie daje nie daje takiej mozliwosci
@GURNATKO
Konstytucja RP, Rozdział XII, ZMIANA KONSTYTUCJI, Art. 235, ust. ust. 4 i 5.
„Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Uchwalenie przez Sejm ustawy zmieniającej przepisy rozdziałów I, II lub XII Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż sześćdziesiątego dnia po pierwszym czytaniu projektu tej ustawy.”