Do spotkania z Alkiem Silberem, przyjacielem poznanym przed laty w Australii i autorem kilku ciekawych książek, nie miałem pojęcia o istnieniu tego wspaniałego kompozytora estońskiego. Zdziwienie Alka i jego nieskrywany entuzjazm dla muzyki Arvo Pärta (mam wszystkie jego nagrania!) sprawiły, że się zaciekawiłem kim jest ten genialny Estończyk urodzony 11 września 1935 roku.
Oprócz zwykłych źródeł internetowych z pomocą przyszedł mi Program II PR. Bo właśnie w tych dniach wysłuchałem wielu audycji i pozwoliłem się porwać tej w istocie magicznej muzyce. Szczególnie ciekawe informacje znalazłem na stronie internetowej Ośrodka „Pogranicze sztuk kultur narodów” w Sejnach, który w 2003 roku przyznał kompozytorowi swoją nagrodę „Człowieka pogranicza”.
Radzę to samo każdemu, kto czuje się zmęczony polityką, ludzką głupotą i zwyczajnym natłokiem zajęć jakie niesie za sobą codzienność. Zaciekawiło mnie, że sam Avro Pärt zamilkł w pewnym okresie i to nie tylko ze względu na cenzurę komunistyczną, która nie tylko uniemożliwiała mu twórczość, ale w 1980 zmusiła do emigracji. Ale przyczyna milczenia była głębsza: „Zamiast pisać wolał czytać, najlepiej średniowieczne zapisy muzyczne lub Ewangelię. Dołączył też do wiernych cerkwi prawosławnej. Chciałem zacząć od nowa. Wyjść przed dom na ścieżkę, którą dopiero co zasypał śnieg i nikt jeszcze nie zdążył zostawić na nim śladu – wspominał Pärt powstanie utworu Für Alina z 1976 roku”. Ten utwór na fortepian rozpoczyna najbardziej twórczy i oryginalny okres. Emigracja rozpoczęta w 1980 roku trwa do dziś. Jednak po 2004 roku gdy Estonia stała się członkiem UE to pojęcie straciło złowieszczy sens. Dziś Avro Pärt jest obywatelem świata, a jego muzyka ważną częścią światowej kultury. Cieszę się, że choć późno i ja się o tym dowiedziałem.
Nawiasem mówiąc gdyby w 1980 roku Niemcy nie przyjęły tego uchodźcy razem z rodziną zapewnie kultura światowa byłaby uboższa o jego muzykę i jego obecność wśród nas. A jest podobno (tak mówili w radiu ci, którzy go znają), że jest człowiekiem wyjątkowym, a za najważniejszy ludzką cechę uważa zdolność do przebaczenia. A tak na marginesie, Estonia jest krajem bardzo zeświecczonym, a katolików jest tam tylko 0.7%, protestantów 21.2%, prawosławnych 18.9%. Pewnie dlatego wartości chrześcijańskie są tam tak silnie obecne.
Stanisław Obirek
A tu coś do posłuchania:



Ile muzyki nie usłyszymy bo .. powodów sa tysiące, nie wiedzieliśmy, nie podoba nam się bo nie to co lubimy itp.
Tego kompozytora nie znałem i nie odpuściłem sobie posłuchania.
Estończyk. A czy znana jest w Polsce muzyka Aleksandra Kulikowskiego? A warto posłuchać..
https://www.polskieradio.pl/79/984/Artykul/1296137,Aleksander-Kulikowski-Koncerty
A przecież jest częścią polskiej kultury muzycznej.
Młode pokolenie to Paweł Sydor z niezwykłą wciągającą cudowną muzyką robiącą wrażenie nawet na dzieciach..
http://www1.atlas.intarnet.pl/mp3/muzyka_do_niebios4.mp3
Nigdy wszystkiego nie sami nie odnajdziemy, dzięki za namiary estońskie.
W roku 2008 Pärt skomponował Symfonię Nr. 4 „Los Angeles”, poświęconą Michaiłowi Chodorkowskiemu, wtedy jeszcze więzionemu w Rosji. Muzyka ta stanowi zresztą podkład muzyczny do niemieckiego filmu dokumentalnego „Der Fall Chodorkowski”, reżyserowanego przez Cyrila Tuschi.
.
http://www.khodorkovsky.com/arvo-parts-symphony-played-in-zurich/
.
Film ciekawy i pięknie zrobiony, symfonia przepiękna. Tu fragment:
.
http://www.universaledition.com/Symphonie-Nr-4-lsquo-Los-Angeles-rsquo-fuer-Streichorchester-Harfe-Pauken-Schlagzeug-Arvo-Paert/komponisten-und-werke/komponist/534/werk/13261
.
Tak jak i dzieło zamieszczone powyżej jest przepiękne.
Może się przyda:
W niedzielę 27.09.2015 telewizja arte o 23:30 pokaże film dokumentalny z okazji 80 urodzin tego kompozytora.