2015-10-06. Otrzymaliśmy poniższy list (wraz z załącznikami) od naszego stałego Czytelnika, dziennikarza i działacza społecznego, Mirosława Czernego. Uznając wagę sprawy publikujemy ten list, przyłączając się do apelu Autora.
Nie ukrywam, iż od dawna kibicuję inicjatywom budowy łodzi i statków solarnych.
Uważając je za ekonomiczne i ekologiczne.
Szczególnie cenię projekty Jędrzeja Gawłowskiego – które dawno wyszły poza etap pomysłów, prototypów. O czym świadczy choćby jego bydgoski tramwaj solarny. Zetknąłem się z nim gdy byłem sekretarzem jury konkursu o Nagrodę Przyjaznego Brzegu.
Obecnie idę krok dalej – chciałbym bardziej serio za nimi lobbować, zbierać sojuszników, prosić o pomoc.
Ja dalej nie wiem, czemu właściciel domu może dostać bezzwrotny nawet kredyt na montaż ogniw słonecznych na swym dachu, zaś nie znam takiego przypadku gdy w grę wchodzi producent lub nabywca statku solarnego lub łodzi.
Szukam też sposobów, by można było wykorzystać na ten cel inne fundusze i kredyty ekologiczne. A także na tworzenie/promowanie atrakcji turystycznych w rozwoju regionalnym. Na wdrażanie innowacji. Na odbudowę floty śródlądowej.
Szukam samorządów, osób prywatnych, firm, klubów itd. – zainteresowanych zakupem takich statków i łodzi.
Jest też możliwość stosownego wyposażenia marin i innych przystani – także zyskujących energetyczną niezależność, oszczędności.
Z przyjemnością udzielać będę dodatkowych informacji i ułatwiać kontakt z producentem.
Udostępniam załączone teksty.


@solarne łódki:!Cytuję autora: „Ja dalej nie wiem, czemu właściciel domu może dostać bezzwrotny nawet kredyt na montaż ogniw słonecznych na swym dachu, zaś nie znam takiego przypadku gdy w grę wchodzi producent lub nabywca statku solarnego lub łodzi.”
Szanowny Panie Mirosławie. Inwestowanie w ogniwa solarne to miłość z długim czekaniem na odwzajemnienie. Inwestycja taka zwraca się po kilkudziesięciu latach a w polskich warunkach klimatycznych może nawet dłużej. Dlatego państwo ułatwia konsumentom nabywanie ogniw słonecznych z ulgami finansowymi. Co innego inwestowanie w biznes, który produkuje dziś i dziś sprzedaje towar który dziś musi się opłacić. Nie za dwadzieścia lat. Jeśli oprzemy produkcję przemysłową na zwracaniu kosztów po upływie gwarancji produktu… Czy mam dalej Pana pognębiać? Czy odesłać do jakiejś szkoły gdzie uczą rachunków?
@radosne regulowanie Wisły: zanim Pan załączy więcej takich ulotek jak ta o konieczności regulowania Wisły namawiam bardzo do poważnego przeglądnięcia filmików Piotra Topińskiego na youtube. Piotr jest częstym autorem na Studio Opinii i może Pana oświecić, że „regulację Wisły” należy zacząć od ochrony zasobów wodnych w jej górnej zlewni, a na razie robi się tam wszystko, aby tę wodę stracić bezpowrotnie. Stąd coraz bardziej puste koryto Wisły w jej środkowym biegu.
Serdecznie polecam poważne potraktowanie tych edukacyjnych filmików jak i odszukanie tekstów Piotra na SO:
https://www.youtube.com/edit?o=U&video_id=PpIRrMJwkSk