Ernest Skalski Frasyniuk for president!3 min czytania

()

frasyniuk2015-12-19.

Jest taka siła! Demonstracje w dwudziestu zaplanowanych miejscach w kraju i w czterech zagranicą, włączając Tokio. To świadczy nie tylko o nastrojach wielkiej części społeczeństwa, lecz także o tym, że tylko co zaistniały KOD jest już silną i sprawną strukturą. Dużo może, co niezależnie od jego charakteru, stanowi dodatkowy magnes. Społeczeństwo, wydaje się, ma dosyć szlachetnych popaprańców.

Cyprian Norwid już nie ma szans  na zmianę swojej opinii o polskim społeczeństwie, ale ci którzy jeszcze niedawno mówili, że sprzedaje ono swą wolność za obiecane 500 na dziecko, powinni się zastanowić. Tym bardziej, jeśli mówili, że ludzie mają dość swoich spraw, żeby zawracać sobie głowę jakimś tam trybunałem, o którego istnieniu mogą nie wiedzieć.

Wiedzą. Połowa obywateli uznaje problem TK za ważny, a większość z nich z nich staje po jego stronie. Większość zdaje sobie sprawę z marności prezydenta Dudy. Ta większość zapewniłaby dziś przewagę koalicji konstytucyjnych partii, gdyby one się na to zdecydowały i gdyby teraz były wybory. Lecz wybory będą za cztery lata.

Oczywiście, można sobie wyobrażać przedterminowe, chociaż to bardzo wątpliwe. Ale pracować trzeba z perspektywą czterech lat do wyborów parlamentarnych i pięciu do prezydenckich.

Główna siła opozycyjnego społeczeństwa i spiritus movens jego aktywności to KOD. A to sytuacja, która na   tę stworzoną ad hoc organizację nakłada dużą odpowiedzialność. Powinna ona podtrzymywać aktywność społeczną, nie doprowadzając do nadmiernego rozhuśtania nastrojów, do tego by zaczęło być niebezpiecznie, licząc się z możliwością prowokacji ze strony władz i swoistego „aktywu robotniczego” kiboli i narodowców. Z drugiej strony ruch nie może wpadać w rutynę i zniechęcać swych zwolenników. Trudno w naszych pośpiesznych czasach rozkładać zadania na cztery lata.

Taki ruch powinien mieć swoje biuro dokumentacji. Rzetelniejszej od tej, która prowadziliśmy po wprowadzeniu stanu wojennego. Teraz są inne wymagania, ale i inne warunki. Powinien mieć czy wesprzeć naprawdę niezależny think tank i zdobyć dlań uznanie i popularność.

Opozycja polityczna mogłaby się pokusić o stworzenie koalicyjnego gabinetu cieni. Jego celem powinna być obrona, czy już – niestety – odbudowa demokracji. Naturalne spory; socjalne, kulturowe i wszelkie inne, warto zawiesić do momentu, kiedy będą mogły być prowadzone w demokratycznym trybie. To znaczy; dyskusja – tak, lecz nie kosztem głównego celu. Potrafiliśmy w latach osiemdziesiątych.

Teraz mamy twarz Komitetu OD – Mateusza Kijowskiego. Wyłonią się również inni liderzy. Potrzebny będzie jeszcze ktoś. Nie organizator, lecz osobowość – symbol, ewentualny kandydat na najbardziej reprezentatywne stanowisko, czyli Prezydenta RP. Ktoś znany, kogo nie trzeba odkrywać i lansować od podstaw. Ktoś z niezaprzeczalnymi zasługami, odpowiednim stażem w życiu publicznym i żeby w ostatnich latach nie był uwikłany w walkę o stanowiska i aby emanował energią, a nie ciążyło na nim odium porażki.

Stąd propozycja zawarta w tytule. Dodam jeszcze, że rocznik 1954 będzie za pięć lat w najwłaściwszym wieku prezydenckim.

Ernest Skalski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

21 komentarzy

  1. j.Luk 19.12.2015
  2. sroka 19.12.2015
  3. Magog 19.12.2015
    • Anna-Maria Malinowska 20.12.2015
    • SAWA 21.12.2015
  4. wejszyc 19.12.2015
  5. otoosh 20.12.2015
  6. slawek 20.12.2015
  7. j.Luk 20.12.2015
  8. j.Luk 20.12.2015
    • slawek 20.12.2015
      • j.Luk 20.12.2015
        • slawek 20.12.2015
        • SAWA 21.12.2015
  9. andrzej Pokonos 20.12.2015
  10. Magog 20.12.2015
  11. hazelhard 21.12.2015
  12. malpa z paryza 21.12.2015
  13. Ernest Skalski 21.12.2015
  14. malpa z paryza 22.12.2015
  15. Marian. 22.12.2015