Tak już teraz mamy, wszędzie Polska (jej interes, racja stanu, żądania, ruina, wstawanie z kolan), Polacy (ich godność, są dumni, wspaniali, nie pozwolą na…). Ale przecież Polacy szalenie się różnią, czasem nawet mam wrażenie że mówią odrębnymi językami. Czy można ze spokojnym sumieniem powiedzieć „my, Polacy”?
Na naszym kontynencie trwa wielki eksperyment, którego rezultatem będzie stan, kiedy będziemy o sobie mówić „my, Europejczycy”. Może uda się pójść krok dalej i zaczniemy myśleć o sobie „my, ludzie”.
* * * Całe PiS jest przesiąknięte tym samym myśleniem, tymi samymi fobiami. Oto wypowiedź wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, prof. Glińskiego o Piotrze Kraśko, do niedawna dziennikarzu TVP, który musiał odejść bo nie pasował nowej władzy: – Miałem z panem Kraśką do czynienia i wiem, jakie miał zlecenia. Można było poznać te zlecenia po sposobie przeprowadzonych przez niego wywiadów.Począwszy od Kaczyńskiego aż do szeregowego członka czy zwolennika partii, każdy, kto się nie podoba pisowcom, od razu jest pomawiany o najgorsze rzeczy, oczywiście bez żadnego dowodu.
Prof. Glińskiego, który podobno jest dobrym socjologiem (!?), podejrzewano o pewne standardy i kulturę. Jaki jest koń, każdy widzi.
Red. Passent przypomniał teksty z 1968 r. przedstawicieli i zwolenników ówczesnych władz, które to teksty szalenie przypominają obecne publikacje. Tak jak wtedy oskarża się przeciwników politycznych o celowe działania na korzyść Niemców (wbrew interesom Polski), Europę przedstawia jako źródło zgnilizny i pustki (ci obrzydliwi liberałowie), takie samo jest grzebanie w życiorysach parę pokoleń wstecz. Niestety, nie można powiedzieć że obecni politycy i publicyści odziedziczyli to w genach. Tak się po prostu przejawia pewien typ umysłowości i charakteru.
* * * Św. Franciszek Salezy, patron dziennikarzy, ostatnio bardzo dba o swoich podopiecznych. Morderstwo popełnione przez Kajetana P. oraz teczki z domu Kiszczaka, a szczególnie teczka Wałęsy, zapełnią media na wiele tygodni. Jeszcze nic nie wiadomo, a już mamy dziesiątki opinii. Tematy, jeśli tak można powiedzieć, już mi się nieco przejadły.Jeśli idzie o pana Kajetana to sądzę że chciał pójść w ślady Hannibala Lectera, ale w praktyce chyba okazało się że nie ma apetytu.
Co do Wałęsy to historycy IPN-owscy są zaskakująco wstrzemięźliwi, natomiast dziennikarze, nawet rozsądna Eliza Michalik, już by chcieli widzieć na stronach internetowych IPN wszystkie materiały zabrane z domu Kiszczaka. Pisowscy politycy tłumaczą, że gdyby w porę ukarano współpracowników UB, takich jak Wałęsa, to by Polska teraz zupełnie inaczej wyglądała. Ale co zrobić skoro Jarosław nie mógł się wtedy zdecydować żeby przeskoczyć przez płot.
* * * Wicepremier Morawiecki przedstawił jasną wizję Polski. Za 30 lat dogonimy Zachód w ogóle, a jeśli idzie o pensje to już za 14 lat będą one wynosić 80% tego co na Zachodzie. Tym razem nie mamy jednego wzoru, a budowaliśmy już drugą Japonię i drugą Irlandię. Agnieszka Wróblewska (https://studioopinii.pl/agnieszka-wroblewska-bedzie-niebo-bedzie-raj/) wątpi czy uda się znaleźć pieniądze na ten rozwój i tak się sprężyć żeby dogonić i przegonić.Mam propozycję. Trzeba utworzyć Ministerstwo Dobrego Eksperymentu. Powinno otrzymywać wszystkie pieniądze jakie uda się panu Morawieckiemu zdobyć i co roku przeznaczać je na jeden cel. Na przykład w pierwszym roku zwiększyć wszystkim płace żeby były takie jak na Zachodzie. Nie wszyscy mogą czekać tyle lat, a tak każdy chociaż raz posmakuje jak to jest być bogatym Europejczykiem. W drugim roku wszystkim wykupić wczasy w Egipcie, co postulował kiedyś Jarosław Kaczyński. Jak się ma jeden cel to łatwo się skupić, a tak człowiek sobie szarpie nerwy żeby to wszystko razem poskładać.
* * * Chyba nikt nie ma odwagi powiedzieć panu Waszczykowskiemu że jest ministrem spraw zagranicznych. On sam chyba tego nie zauważył, bo w czasie wizyt zagranicznych kręci jakby zwracał się do swoich wyborców, a teraz wdał się w rozważania jak to bezpieka sterowała Wałęsą w czasie jego urzędowania.Także pani premier warto uświadomić, że w Brukseli nie siedzą Polacy którzy zapomnieli języka i można im wcisnąć każdy kit, taki jak o dobrym traktowaniu przez władze Trybunału Konstytucyjnego czy o milionie uchodźców ukraińskich w Polsce. Akurat ten „elektorat” umie czytać i ma własne źródła informacji.
A może to i dobrze? Politycy zagraniczni, słuchając wystąpień pana ministra i pani premier, lepiej sobie uświadomią czym nas się tu karmi na co dzień i na czym polega „dobra zmiana”.
* * * Przeczytałem wywiad z synem Hansa Franka, który od dawna demaskuje i potępia zbrodnie tatusia. Niklas Frank martwi się sytuacją w Polsce, którą na Zachodzie porównuje się czasem do Niemiec z lat 30.Pomyślałem sobie, jak trudno jest czasem wytłumaczyć komuś spoza Polski to, co tu się dzieje. Jak wyjaśnić „miesięcznice” odbywane pod Pałacem Prezydenckim? Po co są robione i dlaczego tam – a nie przy grobie? Czemu nikt z dziennikarzy nie zapytał o to kogoś z uczestników, tak jakby uważano, że to normalne?
Co by Państwo powiedzieli jakiemuś znajomemu zagraniczniakowi, który by o to zapytał?
PIRS



Jak wiemy wszyscy (po owocach ich poznaliście je) historycy IPN (oksymoron!), to gromada osobliwa. Bardzo jestem ciekaw procedur rozszarpywania zwłok Kiszczaka przez ten desant ścierwików. Jak w ich szpony trafi taki „worek”, albo dwa. Założę się o co chcecie, że nie ma tam do tej pory (po tylu latach) żadnych udostępnionych i możliwych do skontrolowania przez nas, głupoli, procedur. Więc, jak od początku do tej pory, stadko sępów ma wyłączne prawo OCD. (ogląd, cenzura, dystrybucja).
Znajomy zagraniczniak gdy wymienia się nazwisko Kaczyński puka się w czoło.Przyjaciel zagraniczniak klepie współczująco po plecach.
odpowiedzi na pana pytania wydaja mi sie proste bo pilnie śledzę wiodacą prasę i staram sie nadażyc – a więć:
wiele zalet miał Mieszko – ale czy moze byc facet posiadajacy nałóżnice a żeniący się z byłą zakonnica wzorem dla obecnej-i tak deprawowanej przez Zachod -młodziezy ? słusznie senatorowie zapobiegli skandalowi
Teorię biskupa Thietmara odnośnie kondycji Polakow zapewne wyznają obecnie rzadzacy- trzeba nas pilnowac bo inaczej ca lkiem sie zbydlęcimy- patrz opinie n.p.o wyrzutkach z KOD
Oczywiste że nie mozna powiedziec „my Polacy”: -obowi,azujaca obecnie genetyka głosi że geny Polakow sa tak zróżnicowane że nie mozna do jednego worka wrzucac tych o genach szlachetnych ktorymi szczególnie obrodziła dzielnica Warszawy Zoliborz- i tych z genami najgorszego sortu- nie daj Boże z okolic Dubnej a kto wie czy nie mutującymi od czasów kiedy to germanscy wojowie gwałcili przetowłose Lechitki
Oczywiste że Jarosław nie mógł jak jakiś chuligan skakać przez płót- stateczny zoliborski intelektualista wchodzi przez bramę
TYlko naiwni sadza że ci europosłowie wiedza o co biega- zbolałymi głósami z nutką pobłażania Szydło i Waszcz tłumacza im jak jest ,wręczaja ulotki żeby sobie utrwalili- to trzeba docenic a nie szukac dziury w całym
Nawet najgłupszy obcokrajowiec rozumie że nikt nie bedzie latał po cmentarzach bo ktoby pochody podziwiał- no a że Jarosław nie zauwazył że wygrał i nie ma z kim walczyc- coz- paraliz postepowy najzacniejsze trafia głowy ! Ministerstwo popidram !