1.11.2020

Po koszmarnym wyroku tzw. Trybunału Konstytucyjnego przez kraj przelewają się protesty. PiS nie spodziewał się, że w czasie pandemii ludzie nie będą się bali wyjść na ulice. Oburzeni naciskiem Kościoła i spolegliwością władz, ludzie niosą transparenty, wśród których najczęściej powtarza się hasło: WYPIERDALAĆ!
Władze oburzają się na wulgaryzmy, a hierarchowie kościelni, odnosząc się do interwencji protestujących w kościołach, zwracają uwagę, że to nie Kościół stanowi prawo.
Ja bym dodał jeden transparent z napisem:
OKRUTNE DZIADY!
To pod adresem tych, którzy tego żądali i tych, którzy to wykonali.
A co do skarg hierarchów, przypomniałbym anegdotę o tym, jak po II Wojnie Światowej poszukiwano przestępców wojennych. Złapano jednego, a ten się bronił, że tylko wykonywał rozkazy. Wskazał swego przełożonego, który je wydał, złapano go, a ten też mówi, że tylko wykonywał rozkazy wyższego przełożonego. I tak doszli aż do Hitlera. A ten się broni: – Ja tylko wydawałem rozkazy!




* * *
Yogi Bera, basebalista:
Ciężko coś przewidywać, szczególnie jeśli chodzi o przyszłość.
* * *
Media stale sobie używają na Jacku Sasinie, bo „wydał 70 milionów zł na wybory, które się nie odbyły”. Moim zdaniem niesłusznie. Pan Sasin jest jednym z wielu aparatczyków gotowym wykonać każde polecenie Kaczyńskiego i to samo w sobie jest obrzydliwe. Sasin wykonywał polecenia, i to takie na piśmie. Zarzucałbym mu właśnie chęć wykonania tych poleceń, które by skutkowały przekrętem wyborczym, a nie prawdziwymi wyborami. Gdyby nie opór Gowina, mielibyśmy tę hecę.
* * *
Newsweek podaje:
W Warszawie na Ursynowie jest już na ukończeniu Szpital Południowy, który mógłby przyjmować pacjentów z COVID-19. Jego doposażenie i przygotowanie dla chorych byłoby nie tylko łatwiejsze niż organizowanie od zera szpitala na Stadionie, ale również tańsze. Problem tylko w tym, że wówczas rządzący musieliby się porozumieć z władzami Warszawy (bo Szpital Południowy jest placówką podległą miastu), a tego obecna władza nie lubi. Jeszcze miałaby za to zapłacić.
Widocznie naród lubi spektakle. Na początku pandemii sprowadzono do Polski największym na świecie samolotem transportowym maseczki i trochę sprzętu medycznego. Witał go premier. Okazało się, że maseczki nie spełniają wymagań, a cały transport zmieściłby się w znacznie mniejszym samolocie. Może teraz do szpitala na Stadionie Narodowym będzie się dowozić pacjentów helikopterami? Niestety, Macierewicz zerwał swego czasu kontrakt z Francją na dostawę helikopterów. Jest jak w anegdocie o przemówieniu Gomułki: – Gdybyśmy mieli cienką blachę to moglibyśmy zarzucić świat konserwami. Ale nie mamy mięsa.
* * *
Umiemy uczcić ciekawe rocznice i umocnić jednocześnie przyjaźń między narodami.
Na słupach ogłoszeniowych koło Placu Na Rozdrożu w Warszawie pojawiły się plakaty. Napis na plakacie:
1611
409 lat temu car rosyjski bił pokłony przed polskim królem.
* * *
Nasze życie publiczne przeżarte jest kłamstwem. Handel PiS-u z Kościołem ubiera się w słowa o moralności i obowiązywaniu Konstytucji. Kiedy działanie pseudo Trybunału napotyka protest, prezydent Duda namawia protestujących do ugody, udając, że wyrok Trybunału można zinterpretować tak jakby go nie było.
Skok na kasę, niekompetencje urzędników, nieudolność zarządzających, łamanie prawa itp. ubiera się w piękne słowa, nachalnie kłamiąc. Rządzący przyzwyczaili się, że wiele osób ulega propagandzie, wiele pozostaje obojętne, wiele osób zapomina co politycy mówili i obiecywali, bądź nie umie odróżnić kłamstwa od prawdy – polityk mówi z przekonaniem, że tak jest to widocznie tak jest. A w mediach „pojedynki” polityków różnych opcji, którzy zarzucają sobie wzajemnie kłamstwo. Jest jak w powiedzeniu Tuwima: – Ona utrzymuje, że jest zaręczona, a on zaręcza, że ją utrzymuje. Ta marność elektoratu powstrzymuje polityków przed mówieniem prawdy.
* * *
Ze względu na pandemię możecie pozostać w domach i komunikować się ze Mną bezpośrednio online. Pan Bóg
* * *
Tuż przed samym Świętem Zmarłych rząd ogłosił zamknięcie cmentarzy. Chodzi oczywiście o to, żeby nie było tłoku, a tym samym warunków do rozprzestrzeniania się pandemii. Takie warunki panują co rok i można było je nie tylko przewidzieć, ale wcześniej ogłosić taką decyzję. Ogłoszenie jej na kilka godzin przed świętem spowodowało ogromne straty u handlarzy sprzedających kwiaty i znicze. Również miasta przygotowały się do zapewnienia transportu ludzi w święta i te pieniądze niepotrzebnie wyrzucono.
Premier Morawiecki ogłosił, że handlarze otrzymają rekompensaty, ale na tym ogłoszeniu może się skończyć. Władze samorządowe wezwały mieszkańców do zakupywania kwiatów i zniczów, ale tego jest niewiele. A część sprzedawców po prostu wyrzuciła kwiaty, szkoda.
Ciekawe, co zrobią władze, kiedy się zorientują, że pandemia się nie zatrzymuje i choruje coraz więcej ludzi. Na razie szykuje się szpitale w różnych miejscach i gwałtownie poszukuje do nich personelu.

* * *
Zbliża się rocznica odzyskania niepodległości i zapewne wszystkie partie będą się ścigać w wykazaniu, jak bardzo są nacjonalistyczne i jak bardzo nienawidzą komunizmu. Za czasów PRL przypominano obowiązkowo przed świętem Wielkiej Rewolucji Październikowej czy przed 22 Lipca, jak okropne były sanacyjne rządy przedwojenne. Faktycznie, miały wiele wad, ale przypominanie o tym, co roku w niemal identyczny sposób – to było męczące.
Zapowiada się coś podobnego. Jakiś czas temu Bronisław Łagowski napisał:
[Obie partie obozu solidarnościowego] politykę Polski Ludowej opisują w kategoriach kryminalnych, pojęcie zbrodni rozszerzyli na wszystko, co im się nie podoba („zbrodnia komunistyczna”). I wprowadzili retroaktywny immunitet dla opozycjonistów.
Za rządów Platformy mieliśmy marsze, ze składaniem kwiatów pod różnymi pomnikami i męczącymi przemówieniami. W tym roku władza i opozycja będą zapewne chciały wykorzystać tę rocznicę do aktualnych celów politycznych.


PIRS

Szanowny PIRS 🙂 strasznie mnie denerwuje, że tak rzadko piszesz 🙂 Codziennie patrzę na SO, czekam i znów nie ma Twojego postu. Wiem i rozumiem ale poproszę : „popraw się” 🙂 No dobrze – co najmniej raz na 2-3 dni:). No i muszę, wybacz 🙂 coś więcej : ” Wal od siebie, autorsko od początku do końca”. Tak wiem, znam to z autopsji że taką przyjąłeś konwencję 🙂 . Ale „Jeżeli nie my to kto ? A jeżeli nie teraz to kiedy ? „) Ukłony na zawsze 🙂
@Walter Chełstowski:
Kabaret Olgi Lipińskiej miał taką piosenkę (z pamięci):
Jeśli nie teraz to kiedy
Jeśli nie my no to kto
Wyciągnie Polskę z tej biedy
Bo idzie ona na dni
Eksperymentów zaprzestać!
Bo wyszło zero i null
Czy na plan własny nas nie stać
Gdy my są ziemi tej sól !
Dzięki! Kiedyś pewien czytelnik radził mi, jak pisać; abym – jeśli chcę wpłynąć na świat –pisał o Ukrainie (to było 6 lat temu). („Tam jest kilka decyzji do podjęcia, kilka z nich będzie zbrodniczych, może uda się im zapobiec”). Odpisałem mu:
Miło mi, że pan sądzi, iż mógłbym wpłynąć na świat, a nawet zapobiec jakimś zbrodniczym decyzjom. Niestety, moje wpływy nie są już tak silne jak dawniej. Mówiłem przecież Putinowi: „Odp… się od Krymu! I na ch… ci te kłopoty z Ukrainą – odpuść. Bo ten czarny k… dobierze ci się do d…i wydyma cię na szmalu który masz u niego w banku” (to oczywiście takie skróty myślowe).
I co, myśli pan że mnie posłuchał? To ch… – nie będę mu radził.
Ale wezmę sobie Twoje uwagi do serca. Pozdrawiam 🙂
PIRSie- dwie uwagi
Jedna dotycząca Gowina i wyborów.
„Zarzucałbym mu (Saisnowi) właśnie chęć wykonania tych poleceń, które by skutkowały przekrętem wyborczym, a nie prawdziwymi wyborami. Gdyby nie opór Gowina, mielibyśmy tę hecę.”
I tak mieliśmy hecę.
Może nie do końca się orientuję, ale nie widzę żadnej podstawy prawnej dla uznania wyborów, które się odbyły za legalne, czy choćby normalne.
.
Druga uwaga – leksykalna.
Ludzie bardzo irytują się na uległość władzy wobec KK, a w zasadzie jego najbardziej obskuranckiej części.
W pierwotnym znaczeniu spolegliwy to taki, na którym można polegać. Ja bardzo bym chciał, żeby nasze państwo takie było – spolegliwe. Żeby na nim polegać można, jak na Zawiszy!
Dzięki za uwagę! Przytoczę autentyczną anegdotę. Mistrz zen Seung Sahn, 78-y patriarcha buddyzmu koreańskiego, w którego szkole praktykowałem, bardzo lubił jazdę samochodem. Siadał zwykle koło kierowcy. Pewnego razu jechali gdzieś przez Stany Zjednoczone, a kiedy przejeżdżali przez pewne miasto, wiedzieli, że w jakimś momencie trzeba skręcić w prawo. Nie było drogowskazów i nie mieli dokładnej mapy. Zbliżają się do skrzyżowania, kierowca patrzy wyczekująco na mistrza, a ten mówi: jedź prosto! To samo zdarzyło się przy drugim skrzyżowaniu i trzecim, a wtedy kierowca, który zaczął się orientować w mieście, mówi: mistrzu, ale tu trzeba skręcić w prawo. Na to mistrz: czasem „prosto” znaczy „w prawo”.
Tak więc czasami spolegliwy znaczy ulegający drugiemu. Pozdrawiam 🙂
Z językiem już tak jest, że to jego użytkownicy decydują o znaczeniu słów.
Nie mniej – bardzo szkoda byłoby stracić takie ładne słowo, jak „spolegliwy” po to, żeby mu nadać inne znaczenie, znaczenie które dobrze oddaje słowo „uległy”.
Bo nagle mamy dwa słowa znaczące to samo, a pozbywamy się pierwotnego znaczenia.
Ale z mojej strony to walka z wiatrakami.
Uzus jest i już „spolegliwy” w znaczeniu „uległy” weszło do słownika.