07.09.2021
Dzień, w którym wieje żałobą i grozą
1. W centrum Poznania grupa prawdziwych polskich patriotów, wzorowych obywateli IV RP, wzorowych wychowanków szkół czarnkowych i z pewnością wzorowych uczniów Kościoła powszechnego, skatowała do nieprzytomności młodego piłkarza Tora Juniora Kondoka Simona, pochodzącego z Sudanu Południowego. Przybył do Polski na studia, a przy okazji grał w IV-ligowym klubie Korona Piaski. (https://tvn24.pl/…/poznan-czarnoskory-pilkarz-pobity-do…)
D.O. jest w rozterce: czy to on jest prawdziwym Polakiem, czy też obrońcy czystości rasy z Poznania?
2. Onet komentuje wyciek kolejnego listu „Z Archiwum X”, czy czym X = Dworczyk. Adresatem jest Kłamczuszek Krzywousty, a nadawcą prof. (?) Andrzej Kisielewicz, matematyk b. kandydat PiS do PE, mocno uwikłany w PiS, ale za godne apanaże: jak D.O. czyta w doniesieniach Onetu (https://wiadomosci.onet.pl/…/afera-e-mailowa…/10nqmh4), był członkiem i przewodniczącym rad nadzorczych „Spedtrans”, „Teta”, PKO BP S.A i oczywiście KGHM. Oto, co p. Kisielewicz radzi p. Morawieckiemu:
a) Podczas wyborów prezydenckich musi się wyłonić jakieś pole konfliktu (samoczynnie, albo dlatego, że bez konfliktu szanse co najmniej jednego z kandydatów będą mniejsze).
b) Najwygodniejszym (z możliwych) polem konfliktu dla PiS (obecnego Prezydenta) jest konflikt o sądy (tu jest największe poparcie wyborców dla PiS).
c) Dlatego PiS nie powinien unikać tego właśnie konfliktu, a nawet go podsycać, żeby być tym, który dyktuje warunki gry. Trzeba samemu podyktować tematykę konfliktu, zanim zrobi to przeciwnik.
d) W mediach należy przypominać, że kasta sędziowska uczestnicząc w pisaniu Konstytucji, zapewniła sobie największe przywileje (praktyczny brak kontroli, brak rozliczeń, i wielkie apanaże, gwarantowane emerytury niespotykane w innych sferach budżetowych).
I co? – pyta D.O.
I sam sobie odpowiada: „I nic”.
3. D.O. wzruszyła także troska nowego rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka. Choć stwierdził, że świetnie rozumie konieczność wprowadzenia stanu wyjątkowego w części obszaru Polski, to jednak „ma wątpliwości”, czy zasadne jest przegonienie z owego obszaru wszystkich mediów. RPO opiera swoje przeświadczenia na tym, że również Litwa i Łotwa wprowadziły stan wyjątkowy. A nie zaprzątał sobie głowy sprawdzeniem, czy ta próba generalna wzięcia za twarz wszystkich Polaków jest zgodna z Konstytucją i, generalnie, polskim prawodawstwem.
4. A propos Litwy: „Chcielibyśmy, aby nasi wschodni sąsiedzi wierzyli w prawa człowieka i wolność słowa, ale nie tylko w to nie wierzą, ale przywracają metody sprzed 70 lat, które wciąż są dla nas żywą pamięcią. Ja mam 46 lat, z czego 15 lat pamięci ZSRR. To wystarczy, żeby powiedzieć ‘nigdy więcej’ ”- powiedziała w wywiadzie dla „la Repubbliki” prezydent Litwy Ingrida Šimonytė.
D.O. jest zdziwiony: dlaczego tylko „wschodni sąsiedzi”?!
5. À propos stanów wyjątkowych i, ogólnie rzecz biorąc, zamachów stanu. Grupa byłych prezydentów, premierów i czołowych osobistości publicznych z politycznego centrum i lewicy, napisała list otwarty, w którym ostrzega, że bratni i jedynie słuszny prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, który zwołał na dzisiaj — Dzień Ojczyzny lub Dzień Niepodległości Brazylii — ogromny marsz swoich zwolenników, w rzeczywistości może planować zamach stanu i odebranie Brazylijczykom resztek wolności i demokracji.
Sygnatariusze twierdzą, że marsze zwolenników Bolsonaro z udziałem grup białej supremacji, żandarmerii wojskowej i urzędników publicznych każdego szczebla, „podsycają obawy przed zamachem stanu w trzeciej co do wielkości demokracji na świecie”.
10 sierpnia Bolsonaro „kierował bezprecedensową paradą wojskową w stolicy Brasílii, dokładnie wtedy, kiedy jego sojusznicy w Kongresie forsowali reformę systemu wyborczego faworyzującą samego Bolsonaro i skrajną prawicę” [D.O. doda, że posłowie się nie ugięli na widok czołgów i projekt prezydenta odrzucili].
Sam Bolsonaro powiedział 21 sierpnia, że „marsz jest przygotowaniem do koniecznego przewrotu przeciwko Kongresowi i Sądowi Najwyższemu”, ponieważ „komunistyczna konstytucja” ogranicza jego władzę i oskarżył „sądownictwo, lewicę i cały aparat ukrytych interesów” o spiskowanie przeciwko niemu.
D.O. za każdym razem jest zdumiony, jak retoryka faszystów jest do siebie podobna we wszystkich, nawet odległych zakątkach świata.
Sygnatariuszami listu – ostrzeżenia są m.in. José Luis Rodriguez Zapatero, były premier Hiszpanii, Yanis Varoufakis, były minister finansów Grecji, Jeremy Corbyn, były lider Partii Pracy w Wielkiej Brytanii, Fernando Lugo, były prezydent Paragwaju, Caroline Lucas, brytyjska posłanka Zielonych i Adolfo Pérez Esquivel, argentyński laureat Nagrody Nobla i działacz na rzecz praw człowieka.
Niedawno Bolsonaro zwierzał się: „albo mnie zabiją, albo mnie wsadzą, albo zwyciężymy”.
D.O. opowiada się zdecydowanie za drugą z opcji, ponieważ długoletnie więzienie nawet u zatwardziałych łotrów może wzbudzić pewne pozytywne refleksje.
6. Bratni prezydent, wzór niedościgniony, Alaksandr Łukaszenka, nie bawi się tam w żadne stany wyjątkowe i inne kadryle, tylko wali na odlew i już. Właśnie skazał na 11 i 10 lat kolonii karnej Maryję Kalesnikawą i Maksima Znaka. Opozycjoniści od roku i tak siedzieli w więzieniu,
I – proszę sobie wyobrazić – ich „proces” toczył za zamkniętymi drzwiami! Media krajowe i zagraniczne nie były dopuszczone. I to wszystko bez wprowadzania stanu wyjątkowego! Miękiszony z tych Paliaczków!
7. A jak można wygrać wybory uczy inny bratni prezydent i bratnia partia. Jak donosi TVN24.pl (https://tvn24.pl/…/petersburg-borys-wiszniewski-w…): we wrześniowych wyborach do petersburskiego Zgromadzenia Ustawodawczego planował wystartować opozycjonista i radny z Petersburga Borys Wiszniewski. Co zrobiła bratnia partia z bratnim prezydentem i bratnimi organami? Wystawiła jeszcze dwóch innych Borysów Wiszniewskich, bardzo podobnych do oryginalnego Borysa Wiszniewskiego.
I nikomu nie przeszkadza, że do niedawna dwaj inni Borysowie Wiszniewscy nazywali się zupełnie inaczej: pierwszy Wiktor Bykow, drugi — Aleksiej Szmieliow. Tuż przed wyborami zmienili nazwiska i zapuścili brodę i wąsy. No i teraz cała trójka jest nie do rozróżnienia.
D.O. jest przekonany, że odpowiednie służby, podległe pewnemu ułaskawionemu przestępcy, starannie studiują doświadczenia bratnich partii.
8. No, bo bratnim krajom, bratnim służbom i bratnim partiom wszystko wolno. Jak powiedziała w poniedziałek rzeczniczka MSZ w Berlinie (https://www.faz.net/…/deutschland-beschwert-sich-bei…) , to Rosja jest odpowiedzialna za kolejny atak cybernetyczny na niemiecki parlament. „Rząd niemiecki dysponuje wiarygodnymi informacjami, według których działania ghostwriterów można przypisać państwowym, rosyjskim cyberprotagonistom lub rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu GRU” – powiedziała rzeczniczka.
„Takie zachowanie jest niedopuszczalne i stanowi zagrożenie dla Niemiec – dodała – »Rząd federalny wzywa Rosję z całym naciskiem do natychmiastowego zaprzestania tych działań«.
Jak to, przecież tydzień temu obeszpicel Putin wręczał na Kremlu kwiaty pani kanclerz Merkel!
9. Notabene, nowo mianowany ambasador Niemiec w Chinach, 54-letni Jan Hecker zmarł niecałe dwa tygodnie po objęciu stanowiska. Hecker był jednym z czołowych doradców ds. polityki zagranicznej kanclerz Merkel.
10. Kandydat na kanclerza z ramienia SPD, Olaf Scholz, został przyjęty w poniedziałek w Paryżu przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Scholz spóźnił się na spotkanie; może zapomniał, że w Paryżu można jeździć z maksymalną prędkością 30 km/h.
Zabawne: już jutro z pielgrzymką do Pałacu Elizejskiego przybędzie główny konkurent Scholza, chadek Armin Lachet.
11. Wracając do Rosji, a właściwie na Ukrainę. Rosyjskie władze okupacyjne na Krymie aresztowały w weekend zastępcę przywódcy Medżlisu, parlamentu Tatarów Krymskich Narimana Dżeljalowa i co najmniej 45 innych członków tej grupy etnicznej.
Departament stanu USA zdecydowanie potępił aresztowania. „Wzywamy rosyjskie władze okupacyjne do ich natychmiastowego uwolnienia” – napisano w oświadczeniu, które określa aresztowania jako „ostatni z długiej serii nękań, zatrzymań i środków karnych wobec Medżlisu i jego kierownictwa”.
Rosyjska agencja „informacyjna” Interfax cytowała anonimowe „dobrze poinformowane źródło”, że Dżelałow i czterech innych mieszkańców Krymu zostało zatrzymanych w związku z uszkodzonym gazociągiem we wsi Perewalnoje, obok drogi z Symferopola do Jałty.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba opublikował w sobotę tweeta (https://twitter.com/DmytroKuleba/status/1434179697995395077), o tym, że Rosja „zwiększyła terror na okupowanym Krymie”.
12. W Amsterdamie trwa proces in absentia grupy Rosjan, oskarżonych o zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych, lot MH-17 – pisze Reuter (https://www.reuters.com/…/families-mh17-airline-crash…/). Zeznająca, jako jedna z setek krewnych – oskarżycieli posiłkowych Ria van der Steen, która straciła ojca i macochę, zacytowała na wokandzie Aleksandra Sołżenicyna: „Kłamią, wiemy, że kłamią, a oni wiedzą, że wiemy, że kłamią”.
Australijka Vanessa Rizk wskazała bezpośrednio na Władimira Putina, jako część „koszmaru politycznego”, który doprowadził do katastrofy.
13. W samiutki żydowski Nowy rok sześciu groźnych terrorystów arabskich uciekło z izraelskiego więzienia, prawdopodobnie przez tunel (jeśli nie był on „zasłoną dymną”, a uciekli przy pomocy kogoś z personelu więziennego).
Gazeta.pl uznała za stosowne nazwać tych wielokrotnych morderców „bojownikami”. (https://wiadomosci.gazeta.pl/…/7,114881,27538913,izrael…)
14. Z okazji Nowego Roku, Jerusalem Post publikuje listę 50 najbardziej wpływowych Żydów (https://www.jpost.com/50-most-influential-jews-2021). D.O. podejrzewa, że antysemici będą też mieli święto, doszukując się w tej liście śladów „światowego spisku żydowskiego”. Jeśli nie znajdą, to zawsze mogą się zwrócić do któregoś z polskich biskupów, albo przypadkowo dobranego członka polskich władz partyjno-państwowych.
15. Saadi Kaddafi, syn Muammara, został zwolniony z więzienia i natychmiast po uwolnieniu odleciał samolotem do Stambułu – donosi Reuter. Właściwy człowiek we właściwym miejscu.
Saadi kupił sobie kilkanaście lat temu miejsce gracza we włoskiej drugoligowej drużynie piłkarskiej Perugia.
Podczas powstania w 2011 r. uciekł do Nigru, ale w 2014 r. został wydany przez władze tego państwa Libii i od tego czasu był więziony w Trypolisie. Był oskarżony o przestępstwa popełnione przeciwko protestującym w 2011 roku i zabicie libijskiego trenera piłki nożnej Bashira al-Rayaniego w 2005 roku. Został uniewinniony od zarzutu morderstwa w kwietniu 2018 roku.
„Oficjalne źródło powiedziało Reuterowi, że uwolnienie Saadiego Kaddafiego było wynikiem negocjacji, w których udział wzięły wyższe osobistości plemienne i premier Abdul Hamid Dbeibeh.
Inne źródło powiedziało agencji, że negocjacje dotyczyły również byłego ministra spraw wewnętrznych Fathi Bashagha”.
Turcja, obecna militarnie w Libii, ma wiele przekonujących argumentów, takich, jak samoloty, czołgi i drony. Kilka lat temu Recep Tayyip Erdogan witany był w Trypolisie przez wiwatujący tłum jak bohater. Teraz walczy o ropę z lokalnymi milicjami, a o dominację nad krajem – z Rosją i Katarem.
16. Nawet pierwszy obieg odnotował (Co D.O. zdumiewa!) zamach stanu w Gwinei. D.O. dorzuci swoje parę groszy:
Była kolonia francuska Gwinea jest nieco mniejsza od Polski (prawie 250 tys. km kw.) i ma 12,5 mln mieszkańców. Jest biedna: PKB w parytecie siły nabywczej wynosi 26,5 mld $ (PL prawie 1,2 bln $), co oznacza, że per capita jest to zaledwie 2400$, o 30 tys. $ mniej niż w Polsce.
Żołnierze elitarnej jednostki obalili prezydenta Alfa Condé. „Wieczny opozycjonista” doszedł wreszcie do władzy w 2010 r., ponownie wygrał wybory w 2015, potem zmienił konstytucję, by móc rządzić przez trzecią kadencję. To się Gwinejczykom nie spodobało, podobnie, jak taśma magnetofonowa, rejestrująca żądanie jego asystenta wypłaty na boku 10,5 mln $ od potentata kopalnianego Rio Tinto za prawo do wydobywania gwinejskich bogactw naturalnych. W październiku 2019 r. wybuchły zamieszki, krwawo stłumione przez ludzi Condé. Zginęło co najmniej 800 osób. Rozprawił się z kandydatami opozycji, z których część zmarła w więzieniu. Zapanowała drożyzna, a rząd starał się powstrzymać wzrost cen podstawowych towarów dopłatami.
W październiku 2020 Condé wygrał wybory 59,5 procentami głosów, ale opozycja i obserwatorzy mówili o masowych oszustwach wyborczych. W sierpniu 2021 r., próbując zbilansować budżet, Condé ogłosił podwyżki podatków przy jednoczesnym cięciu wydatków na policję i wojsko i zwiększeniu finansowania urzędu Prezydenta i Zgromadzenia Narodowego.
5 września dowódca sił specjalnych Mamady Doumbouya ogłosił w państwowej telewizji aresztowanie Condé, rozwiązanie konstytucji i rządu.
Francja, USA, UE i Unia Afrykańska ostro zaprotestowały przeciwko zamachowi, ale na ulicach Conakry tłumy tańczyły z radości.
Czasami wojsko musi wziąć sprawy w swoje ręce, kiedy widzi, że władza obraca się przeciwko swojemu narodowi.
17. Wygląda na to, że nic już nie powstrzyma talibów. Ostatni bastion oporu padł, a syn „tygrysa Pandższiru” Ahmada Shaha Massouda — Ahmad Massoud okazał się kiciusiem, choć kończył elitarną brytyjską akademię wojskową.
Sześć samolotów pełnych Afgańczyków, których USA chciało uratować z ich rąk i wywieźć, zostało zablokowanych na lotnisku Mazar-i-Sharif; talibowie usiłują ich za coś przehandlować.
Tymczasem w niedzielę, w centralnej prowincji Ghor, gang Talibów zamordował policjantkę Banu Negar; była w ósmym miesiącu ciąży. To była egzekucja. Wykonano ją w jej domu przy wszystkich członkach rodziny. Zdjęcia opublikowane przez lokalne portale społecznościowe (D.O. nie będzie linkować) pokazują jej twarz zniekształconą przez kule i zakrwawioną ścianę. Później paru lokalnych przywódców talibów obiecało, że rozpoczną śledztwo.

18. Kanclerz Angela Merkel powiedziała w poniedziałek: „Oczywiście, że trzeba rozmawiać z talibami. Musimy sprawić, by wypuścili wszystkich naszych współpracowników”.
Oczywiście, że trzeba!
W sobotę kanclerz Merkel przyjeżdża do Warszawy.
Z CYKLU: KĄCIK KOLEKCJONERA
19. La Stampa zaskoczyła D.O. Dotarła mianowicie do malarza, który swe obrazy podpisuje „OBL”.
No, kto zgadnie, co się kryje pod tym akronimem? Trzy, dwa, jeden…
„Za akronimem kryje się …Omar Bin Laden, czwarte dziecko organizatora zamachów z 11 września 2001 roku. (https://www.lastampa.it/…/omar-il-figlio-pittore-di…)

Omar z wielką dyskrecją odbudował swoje życie w Domfront en Poiraie, wiosce liczącej zaledwie 4 tysiące dusz, w głębokiej Normandii, w około siedemdziesięciu km na wschód od Mont-Saint-Michel i jego zatoki o przejmujących kolorach. Przez długi czas był zapomniany i nawet miejscowi, którzy wiedzieli, chronili go, bo jako jedyny z jedenastu braci zdystansował się od ojca i okropności jego ataków” – pisze La Stampa.
„Trudno jest być Bin Ladenem: to taki wielki ciężar do udźwignięcia. Mój ojciec wybrał inną drogę niż moja i ja jestem jego ofiarą ”- powiedział ten 40-letni mężczyzna francuskiej gazecie Ouest-France. Mieszka w skromnym domu w zabudowie szeregowej z Zainą, starszą o 25 lat żoną, która poślubiła w Kairze w 2007 roku”.
Wydało się, za sprawą marchandów, którzy zwietrzyli interes: dowiedziawszy się kim jest, zaczęli intensywnie kupować jego obrazy i sprzedawać w Paryżu za znacznie wyższą cenę. Za taki podpis klienci płacą więcej. Pierwsza grupa obrazów kosztowała od 700 do 1000 euro sztukę, druga już 1450.
Reszta, w tym wspomnienia o ojcu i o „szkole kamikaze” – w La Stampie.
20. Jak donosi „The Guardian” (https://www.theguardian.com/…/newly-discovered-napoleon…) niedawno odnaleziony bikorn Napoleona z jego DNA, pójdzie pod młotek. Wystawiony jest w domu aukcyjnym Bonhams w Hongkongu, potem pojedzie do Paryża, a licytacja odbędzie się w Londynie w październiku. D.O. tłumaczy, że bikorn lub dwuróg to kapelusz, no właśnie taki, jaki nosił Napoleon, co można obejrzeć na większości jego portretów plenerowych.

Kupujący w małym niemieckim domu aukcyjnym nie wiedział, że bikorn należał do francuskiego cesarza. Ale kiedy znalazł inskrypcję, postanowił poddać bikorn analizom. Znaleziono pięć włosów, z których dwa zostały przebadane pod kątem DNA no i wyszło, że kapelusz należał do Napoleona.
Szacunkowa cena za kapelusz to 100 000–150 000 funtów. Ale pójdzie za więcej; inne bikorny cesarza poszły nawet za milion funtów, ok. 5 mln zł.
Gdyby któryś z P.T. Czytelników miał odłożony grosz na boku…
Jacek Pałasiński
