25.09.2021
Kurduplizm nagle odpuszcza. I TVN24 dostało koncesję, i LGBT zaczyna być OK, i Trybunał Towarzyskiej Kucharki (w skrócie TTK) „robi przerwę”, i z Czechami nagle się rozmawia. Co się stało?
Kasa panowie i panie, kasa. Kasy może nie być i trwoga.
Pamiętajmy, że nie mamy do czynienia ze zwykłym rządem lub zwykłą partią. To jest mafia, gang, zorganizowana grupa przestępcza. Ale to jest mafia nowoczesna. Nie gania po zaułkach ze spluwą, tylko siedzi za biurkiem i wydaje polecenia, zmienia prawo (lub je psuje), mianuje i odwołuje. To jest znacznie groźniejsze, a z punktu widzenia interesu gangu skuteczniejsze.
Po co kraść detalicznie? Ile się detalicznie od obywateli nakradnie? Na waciki? Trzeba okradać hurtowo, okradać państwo. Trzeba obsadzać swoimi rady nadzorcze, zarządy, zakładać fikcyjne fundacje i „instytuty”, które natychmiast dostają z budżetu państwa grube miliony na brak działalności, ale członkowie zarządu już na starcie mają wielotysięczne pensje za „sprawowanie”.
„Sprawowanie” to taka wysoko płatna forma nic nierobienia. Oczywiście dla swoich.
Tak więc mamy już dwustuosobową dyrekcję niebudowy nielotniska. Mamy już pomysł niebudowy niefabryki niesamochodu Izera (jest tylko grafika wyglądu karoserii). Bardzo ciekawy pomysł. Jest już ekipa do brania kasy, a nie ma nawet projektu tego samochodu, projektu budowy linii produkcyjnej, projektu fabryki, pomysłu na inwestora i finasowanie (finansowanie produkcji, ale nie „ekipy”, ta dostanie kasę ze skarbu państwa). Mamy już bardzo kosztowną budowę kanału przez Mierzeję do miasta, w którym właściwie nie ma portu i nawet się nie planuje, by był. Bo i po co? Przecież i tak nikt tam większym statkiem nie wpłynie. No jak to po co? A rady, a posady?
Mamy też buńczuczne zapowiedzi niezakupu F-35 i Abramsów, a nie mamy praktycznie wcale obrony przeciwlotniczej, śmigłowców wielozadaniowych i wielu innych elementów uzbrojenia. Dlaczego piszę „niezakupów”? No bo nic nie ma. Poza robieniem chwackiej miny do braku jakiejkolwiek umowy nawet wstępnych negocjacji i totalnego braku pieniędzy na te pomysły, nic właściwie nie ma.
Ja bym tylko przypomniał hersztom tej bandy poradę Szczedrina, w której tylko zamieniłem słowa „Imperium Rosyjskigo” na nieco inne:
„Mieszkańców niszczyć, rujnować i poniewierać należy rozważnie, bacząc, by od tego rujnowania nie ucierpiał spółek skarbu państwa awantaż”.
No więc skąd ta nagła łagodność tej karykatury Gangu Olsena? Wszyscy ci samorządowcy, co nagle pokochali LGBT, ten pseudo trybunał, pseudo rada, te ministerstwa, co nagle polubiły Czechów, wszyscy oni zrozumieli argument: Jak Unia nie da kasy, to co będziemy kraść? I nagle cała ideologia poszła się bujać na trzepak, bo „od tego rujnowania może ucierpieć spółek skarbu państwa awantaż”. I nagle słowa hymnu Kurdupellandu w uszach zagrały:
„Hej dziady, na posady,
Tam nadzorcze są rady,
Tam jest forsa jak kasza,
Cała Polska jest nasza!”
I to by było na tyle.

Krzysztof Łoziński
Emeryt
Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.
Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”

Zdaje sie, że na razie kasy nie powąchają. Muszą jeszcze nieco odpuścić.
Dla potrzeb kabaretu napisałem onegdaj żartobliwą, jak mi się zdawało, piosenkę.
Okazuje się, że to jednak chyba inny gatunek 🙂
Spółki
Kiedy ci brak pieniędzy, kolego,
gdyś dla nich gotów jest i na draństwa,
banku nie rabuj, dziś są od tego
stęsknione spółki skarbu państwa.
One czekają, możeś jest już gotów
w życiu podążać nowym kierunkiem.
Tam łzami monet, szlochem banknotów
one wołają – tyś ich ratunkiem!
Co się uda to się uda
może kiedyś, może dziś
przecież wiara czyni cuda
sukces kiedyś musi przyjść.
Tu zepsułeś, tam spaprałeś,
nieudacznyś, co tu kryć.
lecz tak można życie całe,
byle z władzą dobrze żyć.
Spółki to sztuka wyższego lotu,
w nich się tworzenia kotłują żądze.
Lecz z jednym mają sporo kłopotów –
na co u licha wydać pieniądze?
Jest rozwiązanie – też z wyższej półki.
Ten tok myślenia wciąż jest wydajny:
postawić głupka na czele spółki,
ale – uwaga – z naszej ferajny!
Co się uda to się uda
Może kiedyś, może dziś
przecież wiara czyni cuda
sukces kiedyś musi przyjść.
Tu zepsułeś, tam spaprałeś,
nieudacznyś, co tu kryć.
lecz tak można życie całe,
byle z władzą dobrze żyć.
Kiedy cię chandra dzika dopada
jak wół na wrota tępo się gapisz.
W depresję nie wchodź, jest na to rada –
ty do właściwej partii się zapisz!
Nie będziesz znosił już poniewierki.
Wtedy poczujesz jak to się żyje
gdy cię nie dręczą żadne rozterki
bo polityczny szal cię owije.
Co się uda to się uda
Może kiedyś, może dziś
przecież wiara czyni cuda
sukces kiedyś musi przyjść.
Tu zepsułeś, tam spaprałeś,
nieudacznyś, co tu kryć.
lecz tak można życie całe,
byle z władzą dobrze żyć.
byle z władzą dobrze żyć …