Dziś mamy 8 czerwca 2023 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.
„W cieniu powodzi”
Ostatnie 48 godzin to sporo drobnych starć z udziałem jednostek rzędu kompanii/batalionu na właściwie wszystkich odcinkach. Oczywiście najważniejszym wydarzeniem jest tragiczna powódź w dolnym biegu Dniepru i dlatego w cieniu tego smutnego wydarzenia frontowe konfrontacje umykają nam i choć rzecz jasna nie jest to „Wielka Ofensywa Ukraińska”, ale drobne utarczki, z których na szczęście w ogromnej większości wypadków zwycięsko jak dotąd wychodziły siły SZU.
A) Swiatowe
Po dłuższej ciszy uaktywniły się ukraińskie oddziały utrzymujące front na wysokości Swiatowego. W rejonie Kuzemiwka-Podkuczańsk utrzymywanym przez rosyjski 346 Pułk Strzelców Zmotoryzowanych (Terytorialny) zaczepnie wystąpiły elementy 103 Brygady Obrony terytorialnej wzmocnionej oddziałem Straży Granicznej, które zajęły nieco terenu wzdłuż drogi H-26 i wdarły się do samej Kuzemiwki. Jeszcze wczoraj zastanawiałem się dlaczego Rosjanie postawili na nogi swój 11 Pułk Czołgów i przesunęli bliżej linii frontu sztab 4 Gwardyjskiej Dywizji Pancernej – dziś mam odpowiedź na to pytanie. Rzecz jasna nawet koncentracja 92 Brygady Zmechanizowanej SZU na tyłach 103 Brygady nie jest tutaj jakimś poważnym zagrożeniem dla trwałości rosyjskiej obrony, ale wydaje się, że konsekwentne niepokojenie rosyjskich jednostek na skrzydłach teatru działań zaczyna przynosić Ukraińcom pożądane przez nich efekty.
B) Siwiersk i Kreminna
Bez poważniejszych akcji – na tym dość aktywnym w ostatnich tygodniach kierunku działań zapadła cisza, która obie strony wykorzystały na rotację obsady pierwszej linii. Obecnie wysunięta i oskrzydlona pozycja zajmowana przez ukraińskich spadochroniarzy w Biłohorywce nie wydaje się zagrożona.
C) Bachmut
Po chwilowym jak się okazało zatrzymaniu oddziały ukraińskie ponownie starają się uchwycić inicjatywę i przeprowadziły szereg operacji zaczepnych za pomocą niewielkich wprawdzie sił, ale jednak zdolnych do penetrowania rosyjskich pozycji. W północnej części odcinka, w rejonie Zaliżnańskiego ukraińska 30 Brygada Zmechanizowana stara się odzyskać utracony teren, mając za przeciwnika rosyjską brygadę dywersyjno-rozpoznawczą „Wilki”. To dość dziwne, ale już przyzwyczaiłem się do używania przez Rosjan wyspecjalizowanych i uważanych za elitarne jednostki do odgrywania roli zwykłej piechoty. Na razie, po 48 godzinach Rosjanie utrzymują swoje zdobycze, ale ukraińska piechota nie ustępuje i stale napiera na przeciwnika.
W rejonie samego Bachmutu oddziały rosyjskie z różnych jednostek konsekwentnie starają się wyprzeć oddziały ukraińskiej Obrony Terytorialnej i Gwardii Narodowej z utrzymywanej wciąż zachodniej części Chromowego (prawdopodobnie za odcinek ten odpowiada sztab 5 Brygady GN). Dość niespodziewanie, by wesprzeć walczących kolegów, do działań zaczepnych na północ od Chromowego przeszły oddziały nowoprzybyłej 57 Brygady Zmechanizowanej, które zepchnęły Rosjan do Berchwiki i Jahidnego. Rosjanie skierowali tutaj sporo drobnych pododdziałów i na razie ustabilizowali sytuację, ale po raz kolejny ich natarcia na Chromowe załamały się. Obecnie siły ukraińskie kontynuują ataki w rejonie Berchiwki i jest to dla Rosjan sytuacja dość niebezpieczna, gdyż Berchwikę od Zaliżnańskiego dzielą zaledwie cztery kilometry pofałdowanego terenu, który obsadza widoczna jak na dłoni 200 Brygada Strzelców Zmotoryzowanych, która bardzo cierpi od stałych akcji ukraińskich dronów. Nie wiem, czy dowództwo ukraińskie stara się po prostu zaangażować rosyjskie odwody, czy też rzucając do akcji świeże jednostki stara się faktycznie zrolować całą rosyjską pozycję na północ od Bachmutu, ale musimy zdecydowanie przyglądać się dalszym poczynaniom sił ukraińskich w tym rejonie.
Także w południowej części odcinka bachmuckiego nie było spokojnie. Donosiłem o rotacji ukraińskiej obsady frontu i znacznym wzmocnieniu potencjału bojowego operującego tutaj zgrupowania i siły ukraińskie po krótkim przygotowaniu także tutaj podjęły działania zaczepne. W rejonie Kliszcziwki oddziały 5 Brygady Szturmowej wzmocnione przez elementy 63 Brygady Zmechanizowanej ponownie podeszły pod system umocnień na wzgórzu położonym na północ od tej miejscowości – tutaj Rosjanie zareagowali wyprowadzając kontratak siłami dwóch kompanii strzeleckich, który na razie zatrzymał postępy ukraińskich żołnierzy.
Odnotowałem także postępy oddziałów ukraińskich na rosyjskim przyczółku na kanale donbaskim w rejonie Kurdiumiwki, gdzie walki trwały już od kilku dobrych dni. Tym razem ukraińskie oddziały należące do różnych związków i wsparte czołgami złamały rosyjski opór w północnej części przyczółka i ograniczyły rosyjski stan posiadania do bezpośrednich podejść do Kurdiumiwki. Na południe od tej miejscowości – w rejonie Majorska – do działań zaczepnych przeszły oddziały 28 Brygady Zmechanizowanej i siłami kilku kompanii zdołały pokonać przeszkodę wodną i uchwycić dwa małe przyczółki na wschodnim brzegu. Zaskoczeni Rosjanie wycofali się tutaj na linię drogi T-0513, ale zostawili za sobą kilka odizolowanych punktów oporu o które obecnie trwają walki. Wysoką skutecznością odznaczyła się tutaj artyleria ukraińska, która całkowicie sparaliżowała system łączności przeciwnika i uciszyła przynajmniej dwie baterie rosyjskiej artylerii.
D) Awdijewka
Oddziały ukraińskie cały czas starają się napierać na rosyjskie pozycje utrzymywane przez ni mniej, ni więcej niż pięć pułków terytorialnych strzelców zmotoryzowanych. Chociaż w rejonie Opytnego nie udało się im w ciągu minionych 48 godzin uzyskać żadnych sukcesów, poszerzyli pas działania i obecnie walki trwają także w rejonie Pierwomaiskiego i Nowoselskiego. Tylko w rejonie tej ostatniej miejscowości udało się osiągnąć niewielkie zdobycze terenowe, ale zasadnicze pozycje rosyjskie pozostają nienaruszone.
E) Zaporoże
W rejonie Wiełykej Nowosiłki rosyjski kontratak wyprowadzony 6 czerwca po południu wyparł Batalion „Wołyń” z Nieskucznego z powrotem do Wremiwki, ale dowództwo ukraińskie nie ustaje w wysiłkach zepchnięcia Rosjan na południe. 37 Brygada Piechoty Morskiej zdołała przekroczyć rzeczkę Szaitankę i kolejne jej kompanie starają się wyprzeć rosyjski 71 Pułk Strzelców Zmotoryzowanych z Nowodonietskiego, ale bez widocznych rezultatów. Lepiej powiodło się drugiej grupie szturmowej, która wzmocniona 74 batalionem Rozpoznawczym po przejściu rzeczki skręciła w prawo i wyszła na wysokość pierwszych zabudowań wsi Błahodatne. Rosjanie wycofali się tutaj na pozycje położone wzdłuż biegnącej południkowo drogi T-0518, ale ponieważ walcząca tutaj 60 Brygada Strzelców Zmotoryzowanych została zaatakowana także na swoim lewym skrzydle przez nową 31 Brygadę Strzelców Zmotoryzowanych jej sytuacja jest obecnie dość trudna. Nie ustaje także napór 23 Brygady Zmechanizowanej na 394 Pułk Strzelców Zmotoryzowanych w rejonie wsi Nowodariwka – poprzedniej nocy Rosjanie opuścili tę wysuniętą pozycję, która obecnie znajduje się na „ziemi niczyjej”. Jeszcze wczoraj Rosjanie skierowali do walki oddziały 37 Gwardyjskiej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, więc należy się spodziewać rosyjskich kontrataków wzdłuż drogi T-518 w celu odtworzenia skraju obrony 60 Brygady. Także Ukraińcy wzmocnili swe siły, gdyż wczoraj w stronę linii frontu wyruszyły pierwsze kompanie 110 Brygady obrony Terytorialnej. Prawdopodobnie zostaną skierowane do walki w rejonie Riwnopiła.
Wczoraj, w godzinach popołudniowych oddziały ukraińskie zaczęły także przekraczać pas „ziemi niczyjej” na całej długości frontu sił nadzorowanych przez sztab rosyjskiej 19 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych, czyli od przedpoli Orichiwa, aż po położone nad samym Dnieprem Kamiańskie. Ukraińskie oddziały w ciągu ostatnich dwóch dni dość ostentacyjnie przegrupowywały się (przebywająca tu już od pewnego czasu 128 Górska Brygada Szturmowa) i zapewne starają się utrudnić Rosjanom wzmacnianie odcinka w rejonie Wełykiej Nowosiłki, oraz odtwarzanie gotowości bojowej oddziałów stacjonujących nad Dolnym Dnieprem, których linia ubezpieczeń i częściowo główna pozycja obrony została po katastrofie tamy zalana. Już pierwsze doniesienia jasno wskazywały na ogromne straty materiałów rosyjskich oddziałów, które straciły mnóstwo amunicji i zapasów i teraz trzeba będzie te ubytki jak najszybciej uzupełnić – to dlatego właśnie Rosjanie nie kwapią się z pomocą ludności cywilnej – nie są w stanie równocześnie obsłużyć ewakuacji cywilów z zalanych obszarów i pilnie przerzucać tony amunicji, żywności i właściwie wszystkiego dla swych jednostek nad Dnieprem.
Konkluzje:
Wszystkie opisane aktywne działania sił ukraińskich odbywają się minimalnym nakładem sił – wymieniam wprawdzie dowództwa brygad, ale czynię tak dlatego, że nie jestem w stanie podać konkretnych nazw konkretnych pododdziałów biorących obecnie udział w zmaganiach. Dowództwo ukraińskie postępuje bardzo ostrożnie i niechętnie angażuje swe rezerwy – zarówno taktyczne, jak i operacyjne i nie ma się czemu dziwić. Mimo niewielkiej skali działań w kilku miejscach sytuacja oddziałów rosyjskich bardzo się pogorszyła i jeśli dowództwo rosyjskie nie użyje swych odwodów możemy w ciągu kolejnych kilku dni stać się świadkami znacznie poważniejszych sukcesów terenowych armii ukraińskiej – zwłaszcza w rejonie Wełykiej Nowosiłki i na obu skrzydłach odcinka bachmuckiego. Sytuacja w rejonie Awdijewki nie nastraja mnie już tak optymistycznie – tutaj w odróżnieniu od Rosjan ukraińskie odwody są niewielkie, postępy minimalne, a straty poważne. Nawet jeśli uda się oczyścić z przeciwnika rejon Opytne-Wodiane, to na przedpolach Piskiego atakujących czekają rozległe i głębokie fortyfikacje zabezpieczające dostęp do Doniecka. Niemniej jednak nawet przesunięcie linii frontu o około kilometra na południe powinno zdecydowanie zmniejszyć zagrożenie dla wciąż głęboko oskrzydlonej Awdijewki, więc gra warta jest ryzyka.
Kolejne godziny pokażą nam, czy opisane ograniczone jednak działania zaczepne sił ukraińskich będą kontynuowane i rozwijane, czy kolejny raz nad frontem zapadnie cisza po uzyskaniu oczekiwanych korzyści w postaci poprawienia tu i ówdzie własnych stanowisk obronnych. W każdym razie trzymam kciuki za wprowadzanych do akcji żołnierzy, bo ich ewentualny sukces może kolejny raz zachwiać rosyjską pewnością siebie, co byłoby wartością nie do przecenienia w świetle dopiero rozpoczynającej się kampanii letniej. Jest jeszcze jedna rzecz, na którą należy zwrócić pilną uwagę – jeśli oddziały ukraińskie zaczną faktycznie metr po metrze spychać Rosjan z pozycji obronnych, wtedy nakazem chwili stanie się uruchomienie rosyjskich pancernych rezerw operacyjnych – wtedy przekonamy się, czy nadal jest to siła, które jest w stanie sparaliżować ukraińskie akcje zaczepne. Przekonamy się też – jeśli Ukraińcy konsekwentnie działać będą na tak szerokim froncie – jaka jest realna wartość bojowa oddziałów pozostających za rosyjskimi liniami, a coś mi podpowiada, że znacznej części strat w sprzęcie i kadrze oficerskiej Rosjanom nie udało się uzupełnić. Jeśli zatem twierdzenie takie jest prawdziwe, możemy niebawem stać się obserwatorami kolejnej bitwy materiałowej – tym razem z warunkami dyktowanymi przez Siły Zbrojne Ukrainy.
P.S. Przygotuję mapki sytuacyjne do następnego artykułu – wówczas sytuacja powinna nieco się wyjaśnić.
Marcin Jop

