25.08.2026
Patrząc na to co dzieje się na SO nie mogę dłużej milczeć i muszę powiedzieć to co powiem, krótko i stanowczo.
Tak dalej być nie może i nie powinno, te spory i kłótnie, wywołane tym co i jak pisze pan Bielejewski przekroczyły już dawno punkt krytyczny. Dalsze ich kontynuacje, powiem wprost, ośmieszają naszą stronę.
Koniec z tym. Niech Krzysztof Bielejewski pisze co chce i ile chce, to nasz Redaktor otwiera mu stronę. Pan Bielejewski złożył deklarację, że zabiera grzyba, zostawia barszcz i pisać nie będzie, ta deklaracja okazała się nieprawdziwa a jej autor wprost zapytał czytelniczkę, która mu to wypomniała o to, gdzie taką deklarację złożył – a złożył ją w tekście, który wisiał nad wpisem tej pytającej czytelniczki.
W tej sytuacji dalsze deklaracje i obietnice pana Krzysztofa Bielejewskiego są dokładnie tyle samo warte, to znaczy nic nie warte !
Proponuję nie komentować jego tekstów i jego wpisów pod innymi tekstami, a Redaktorowi strony zostawiam decyzje co z tym fantem zrobić.
Tak jak jest być nie może, z poważnej publicystycznej strony internetowej, strony z takim założycielami, zmieniamy się w to czego pełno jest w Internecie, w kolejną stronę pełną pustego słowa i sporów nie mających nic wspólnego ze sporami o prawdę, a będących klasycznymi sporami walecznych, gdzie chodzi tylko o to by to nasze było na wierzchu.
Tak myślę i tak będę postępował wobec tego autora.

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Panie Zbigniewie,
w felietonie o grzybie, który zabieram napisałem tak: W tej sytuacji postanowiłem wszystkim ułatwić życie. Nie będę już wysyłał kolejnych felietonów do Redakcji Studio Opinii.
Spokojnie. Nie odchodzę na pustynię. Nie palę rękopisów. Nie składam pióra na ołtarzu urażonego ego.
Nie ogłaszam też, że kończę działalność publicystyczną, po czym za trzy dni wracam z partią pod nazwą Rozwój Felieton Plus.
Po prostu zmieniam dystrybucję. Będę nadal pisał na swoim blogu Bielejewski.waw.pl. Informacje o nowych tekstach i linki będę zamieszczał również na X pod adresem @Krzysztof220730.
Kto będzie miał ochotę — serdecznie zapraszam. Kto nie będzie miał ochoty — również serdecznie pozdrawiam.
To jest jedna z najpiękniejszych cech Internetu: można ominąć felieton bez policji, referendum i zmiany Konstytucji.
Wojciechowi Kuszko zostawiam natomiast pełną swobodę. Jeżeli uzna, że któryś z moich tekstów warto udostępnić także w Studio Opinii — proszę bardzo. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Nie będę się domagał praw autorskich do powierzchni portalu ani odszkodowania za „strukturalną nierówność”.
Nie wysyłam. Ale też nie zabraniam. Separacja bez orzekania o winie.
Spór może być ostry, ale nie może być personalny !
Uczestniczyłem na „Studio Opinii” w dwóch potężnych sporach merytorycznych — w 2012 i 2019 roku. Iskry leciały, ale żadna ze stron nie przekroczyła granic merytorycznej polemiki.
Obecny spór ma niestety w decydującej mierze charakter pozamerytoryczny. Nie chciałem go prowadzić, ale gdy podważono moją dobrą wolę, przypisano mi niskie pobudki i naruszono moje dobra osobiste, musiałem się bronić.
Apel Pana Zbigniewa przyjmuję z nadzieją, że wrócimy do rozmów o tekstach, faktach i poglądach, a nie o domniemanych intencjach ich autorów.