natan gurfinkiel: przyczynek do sarmackiej żydologii5 min czytania

()

natan sepia2014-10-23.

…Jak wytłumaczyć zawiłości tożsamościowe: Żyd, polski Żyd, Polak wyznania mojżeszowego, Polak-Żyd, Żyd-Polak, osoba pochodzenia żydowskiego, pół-Żyd, etniczny Żyd… Sami Żydzi połapać się w tym nie mogą, a co dopiero zwiedzający.

(jan hartman – jadą żydzi jadą)…

profesorze, dobrze że pan to napisał, bo ludzie mający nawyk myślenia boją się już obchodzenia rocznic, przecinania wstęg i przypinania odznaczeń do klap najbardziej  zasłużonych  marynarek. z tekstu ukazującego ogrom niezałatwionych spraw wynika, że lęka się pan wykreowania kolejnego kiczu z gatunku „nieszczęśni żydzi, bohaterscy polacy”, bo mało co jest tak podatne na makijaż jak historia. też mam podobne obawy i w związku z tym zapytanie: czy potrafiłby pan zdefiniować termin „narodowość żydowska”?

problem ten nurtuje mnie od  lat i wydaje mi się że nim, można będzie zabrać się za rozwikływanie historycznych zaszłości, należałoby zaprowadzić jakiś ład semantyczny wokół tego pojęcia.

próbowałem było temu zaradzić i uporządkować ewidencję ocalałych  jednostek tak licznej niegdyś populacji żydowskiej – podobnie jak linneusz porządkował żywe organizmy, osobliwie  ze świata roślinnego, opisane w jego głównej pracy „systema naturae„.  ułożyłem zatem i rozpowszechniałem pokątnie dzieło „systematyka żydownictwa na ziemiach polskich”. rozprawka ta dzieli całą tę grupę ludnościową na cztery kategorie (w porywach nawet pięć):

żyd zwyczajny,
żyd nadzwyczajny,

zastępca żyda,
żyd honoris causa
moja klasyfikacja wprowadza  ponadto najwyższe wyróżnienie  „judaissimus rzeczypospolitej polskiej”.  jak dotąd tytuł nie został  jeszcze nadany, ponieważ kapituła nie zdołała  wyłonić kandydata cieszącego się poparciem większości. gdybym w czasie  pamiętnego exodusu po marcu ’68 mimo wszystko pozostał w polsce, to być może otrzymałbym  ten  tytuł przez zasiedzenie, ale jedną z przyczyn mej emigracji był lęk przed nadaniem mi wyróżnienia „żydowniczy polski ludowej”.

ta niemożność wprowadzenia w życie mojej klasyfikacji tym bardziej podkreśla znaczenie kategorii „żyd honoris causa”, bo dzięki jej istnieniu  każdy człowiek może w dowolnej chwili zostać sklasyfikowany jako żyd, z czego antysemici nader często robią użytek.

rozumiał to jak mało kto zmarły ponad dwa lata temu znany karykaturzysta andrzej czeczot. zapytany kiedyś czy jest żydem, odpowiedział: jeszcze nie.

wypada tu jeszcze zwrócić uwagę na schizofreniczny charakter rodzimego  antysemityzmu.  jak słusznie zauważył niegdyś marek edelman, w polsce  żyd nie jest wrogiem, wróg jest żydemduża część domorosłych antysemitów nigdy nie widziała żywego żyda na oczyantysemityzm jest gęsto przemieszany z zainteresowniem kulturą żydowską , o czym świadczy sukces dorocznego festiwalu w krakowieantysemickim deklaracjom często towarzyszy podziw dla osiągnięć izraela

jeżeli, szanowny profesorze, mój (abstrahując od objętości) łagodny persyflaż  dzieła szwedzkiego uczonego z XVIII stulecia wyda się panu nonsensowny, to proszę o zwrócenie uwagi na wciąż jeszcze używany  termin „narodowość żydowska”- nie tylko nonsensowny, lecz wręcz kuriozalny.

określenie to jest najoczywistszym reliktem komunizmu. władze PRL, na wzór państwa które było dla nich niewysychającym źródłem inspiracji,  wprowadziły rozróżnienie między obywatelstwem, a narodowością.  liczne  urzędowe formularze  owego czasu  domagały się odpowiedzi na następujące po sobie pytania: narodowość i obywatelstwow  demokratycznie rządzonych  krajach są to pojęcia identycznemój duński paszport zawiera informację : nationaliteten dansk, nationality danish, nationalité danoise – i tak właśnie  być powinno,

jak mi wytłumaczył mój tutejszy walijski przyjaciel: anglikiem trzeba się urodzić, ale brytyjczykiem może zostać każdy, kto spełnia warunki, niezbędne do uzyskania obywatelstwa. po jego uzyskaniu, to kim się czujesz jest twoją prywatną sprawą, w oczach państwa jesteś osobą narodowości brytyjskiej. przytaczam tutaj te słowa już choćby ze względu na licznie zamieszkałych na wyspach polaków. mogą oni do woli pielęgnować swą polską tożsamość, ale jeżeli uzyskali obywatelstwo, to w dowolnym kontekście urzędowym  są brytyjczykami.

w polsce wciąż jeszcze jesteśmy głęboko zanurzeni w przeszłości i spętani judeologią.  już już rok temu pisałem  tutaj, że nationality to obywatelstwo i wobec tego termin   „narodowość żydowska”  jest fikcją literacką. istnieje natomiast narodowość izraelska, obejmująca również arabów wyznania muzułmańskiego lub chrześcijańskiego. narodowość żydowska jest zatem  takim samym  nonsensem jak obywatelstwo żydowskie, z tą tylko różnicą, że absurd tego drugiego określenia jest  widoczny natychmiast.

jedynie w polsce i być może w innych krajach posttotalitarnych  można natknąć się na semantyczny nonsens jakim jest rozróżnienie pomiędzy narodowością a obywatelstwem. niezrozumienie tego absurdu jest tak silne, że lech kaczyński, prawnik bądź co bądź i nauczyciel akademicki,  w czasie swej prezydentury powiedział z okazji jakiejś uroczystości upamiętniającej ratowanie żydów podczas okupacji, że należy mieć świadomość tego, iż ocalenie obywatela narodowości żydowskiej wymagało zaangażowania wielu ludzi…

nawet ludzie najlepszej woli, których nie posądzałbym nawet  o cień antysemityzmu łatwo przełykają tę nonsensowność sytuacji i wciąż jeszcze o obywatelach państwa polskiego mówi się żydzi i polacy – zamiast żydzi i chrześcijanie, bo świadomość że polakiem może być żyd, muzułmanin,  buddystawolnomyśliciel – ktokolwiek, nie może utorować sobie drogi.  schizofreniczny charakter antysemityzmu implikuje również brak elementarnej logiki i konsekwencji w wyznawanych poglądach . osobnik deklarujący się jako antysemita powinien być zadowolony z tego, że w polsce jest tak niewielu żydów. ale wymarzona przez niego sytuacja najwyraźniej  go uwiera, tropi więc wszędzie zakamuflowanych żydów.

liczni przyjaciele z kraju byli bardzo ciekawi mego oglądu  polski, odkąd mogłem znów swobodnie przyjeżdżać,  po tym jak bohatersko obalono komunę i po trzy  czwarte litra gorzały na statystyczny łeb. zwierzyłem się więc zaprzyjaźnionej pani, że polska robi na mnie wrażenie kraju zamieszkiwanego przez 39 milionów ludzi, z których 60 do 70 milionów to  żydzi…

wracając wszelako do określenia „narodowość żydowska” – pomijając wszystko inne, termin ten użyty w jakimkolwiek urzędowym kontekście byłby sprzeczny z konstytucją. wystarczy spojrzeć na  preambułę. niemal na samym jej wstępie  widnieją słowa, eliminujące wszelkie wątpliwości na ten temat:

my, naród polski – wszyscy obywatele rzeczypospolitej…

natan gurfinkiel

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

24 komentarze

  1. PIRS 23.10.2014
    • A. Goryński 24.10.2014
      • PIRS 25.10.2014
        • A. Goryński 25.10.2014
  2. Jerzy Łukaszewski 24.10.2014
  3. natan gurfinkiel 24.10.2014
    • Jerzy Łukaszewski 24.10.2014
  4. A. Goryński 24.10.2014
  5. A. Goryński 24.10.2014
  6. natan gurfinkiel 24.10.2014
    • A. Goryński 24.10.2014
  7. a.f. 24.10.2014
  8. A. Goryński 24.10.2014
  9. Alina Kwapisz-Kulińska 25.10.2014
  10. W.Bujak 25.10.2014
    • BM 25.10.2014
  11. natan gurfinkiel 25.10.2014
  12. Jerzy Łukaszewski 25.10.2014
  13. natan gurfinkiel 25.10.2014
  14. natan gurfinkiel 26.10.2014
    • Jerzy Łukaszewski 26.10.2014
  15. W.Bujak 26.10.2014
  16. A. Goryński 26.10.2014
    • Jerzy Łukaszewski 26.10.2014