Stanisław Obirek: Muzyka żydowska w pamięci wiejskich muzykantów – pokaz filmu, dyskusja i warsztaty3 min czytania

()

WARSZAWA MUZEUM HISTORII ?YDÓW POLSKICH2015-02-17.

W Muzeum Historii Żydów Polskich – jak wiadomo – odbywają się różne imprezy, w których warszawiacy masowo uczestniczą. Ja też. W ostatnią niedzielę, 15 lutego, zdarzyła mi się gratka wyjątkowa. Zobaczyłem i usłyszałem coś o czym nie miałem zielonego pojęcia.

Trwający ponad 20 lat wysiłek jednego człowieka sprawił, że obejrzeliśmy historię zatrzymaną w kadrze filmowym. To film profesora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie Andrzeja Bieńkowskiego Muzyka żydowska w pamięci wiejskich muzykantów. Jak zastrzegał się Autor, to właściwie nie jest film, tylko dokument etnograficzny. W istocie tak było. Dlatego ważna po projekcji filmu okazała się debata.

Najpierw profesor Bieńkowski opowiedział o swoich badaniach terenowych z lat 80. XX w. i o uczniach żydowskich muzykantów na Mazowszu. Potem artysta Witek Broda dopełnił tę opowieść własnymi doświadczeniami z południa Polski, jak powiedział – z Galicji. One doprowadziły do płytowej rejestracji tej muzyki. Tak naprawdę chodziło o kulisy projektu MUZIKAIM, czyli o poszukiwaniach śladów muzyki żydowskiej właśnie w południowej Polsce.

Broda własne badania konfrontował z tomami zbiorów Oskara Kolberga. Jego zdaniem, wielki zbieracz zabytków muzycznych dawnej Rzeczpospolitej Wielu Narodów nie był wolny od niechęci wobec muzyki żydowskiej. W jego mniemaniu bowiem „psuła” ona  czyste dźwięki etniczne. Ta ocena Kolberga wzbudziła sprzeciw innej uczestniczki panelu, profesor Bożeny Muszkalskiej z Katedry Muzykologii UAM i Katedra Muzykologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Ten moment debaty był dla mniej najbardziej fascynujący. Profesor Muszkalska stwierdziła, że kwestia wątków żydowskich w dziełach Oskara Kolberga zasługuje na nowe odczytanie. Jej zdaniem zarówno Żydzi jak i ich muzyka jest tam obecna wszędzie i nie było potrzeby o tym pisać, bo wszyscy o tym po prostu wiedzieli.

Profesor Muszkalska w 2013 roku opublikowała niezwykłą monografię „Po całej ziemi rozchodzi się ich dźwięk…” Muzyka w życiu religijnym Żydów aszkenazyjskich”. To dzieło unikalne nie tylko w skali Polski. Poza tym Pani |Profesor jest też autorką wielu haseł encyklopedycznych, poświęconych zresztą nie tylko muzyce żydowskiej. Jej twierdzenie budzi więc moje zaufanie.

Sięgnąłem do niezawodnej i dostępnej on line The YIVO Encyclopedia of Jews in Eastern Europe do hasła „Muzyka w myśli chasydzkiej”, które pozwala spojrzeć na problem muzyki żydowskiej z perspektywy chasydów właśnie – opowieść zupełnie fascynująca. Otóż Nachman z Bracławia (1772-1818) nie tylko akceptował wchłanianie przez muzykę żydowską elementów gojowskich, ale widział w tym drogę do uwalniania ukrytej w nich „iskier bożych”. A więc akulturacja jako droga do zbawienia. Ten dwustronny ruch został dramatycznie przerwany przez Zagładę. Ale może nadszedł czas, by znowu został uruchomiony?

Na spotkaniu w Muzeum Żydów Polskich na pytanie czy są zapisy muzyki żydowskiej odpowiedział młody człowiek informując zebranych i wzbudzając ogólne zainteresowanie, że w jego rodzinnych zbiorach zachowały się zapisy kilkuset takich pieśni i on gotów je ofiarować Muzeum… Reakcja panelistów świadczyła o tym, że i dla nich była to niespodzianka.

Stanisław Obirek

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. slawek 17.02.2015
  2. Magog 17.02.2015
  3. wejszyc 17.02.2015
  4. Magog 17.02.2015
  5. Jerzy Łukaszewski 17.02.2015
  6. Magog 17.02.2015