Stanisław Obirek: Teologiczne donosy3 min czytania

()

donosiciel2015-03-05.

Zawsze byłem zdania, że udział ludzi świeckich w życiu Kościoła katolickiego wpływa ożywczo na tę ociężałą nieco instytucję zdominowaną przez kler. Ostatnio jednak zaczynam zmieniać zdanie. Dzieje się to pod wpływem donosów, które zaczynają przypominać słusznie minione czasy stalinowskie, oparte w głównej mierze właśnie na donosach.

Tymczasem przeżywają one swój renesans właśnie w Kościele katolickim w Polsce. Jest jednak radykalna różnica między tym, co się działo z donosami w stalinowskiej dyktaturze (zresztą hitlerowskiej i innych było podobnie) a tymi napływającymi dzisiaj do władz kościelnych. Tamte były zazwyczaj od razu przekładane na więzienie. Tutaj donosiciele ogłaszają swoje rewelacje drogą internetową by jak najwięcej ludzi mogło się o nich dowiedzieć, i to możliwie szybko. Chcę napisać o dwóch, które tą właśnie drogą do mnie dotarły. Oba zresztą są ze sobą ściśle związane, dotyczą bowiem dwóch powszechnie szanowanych zakonników.

Ten pierwszy to jezuita Dariusz Kowalczyk, dziekan Wydziału Teologicznego na prestiżowym Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Dugi to dominikanin o. Ludwik Wiśniewski, znany przede wszystkim w Polsce jako rzecznik otwartej debaty o Kościele i jego obecności w przestrzeni publicznej. Otóż o. Kowalczyk otrzymał list datowany 12.02 2015, w którym donosicielka (tak, to kobieta) pisze tak: „Odnosząc się do artykułu autorstwa Wielebnego Ojca w „Idziemy” z dn. 1 lutego 2015 nr 5(488) na stronie 9 pt. „Zmienić kościelny język” pragnę zauważyć, że Karl Rahner SJ nie może być sprawiedliwie zakwalifikowany jako „posoborowa” alternatywa dla św. Tomasza z Akwinu, gdyż jest gnostykiem, a zatem nie może być uznany za katolika. Jego wywody w IX tomie Theological Investigations przeczą prawdzie Wcielenia, zaś jak wiadomo nie od dziś, każdy duch, który przeczy, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest Antychrystem (por 1 J 4,1-2)”.

List oprócz adresata otrzymał również J.E. Abp Henryk Hoser, Ordynariusz Warszawsko-Praski.

Do listu dołączone jest liczące wiele stron (dokładnie 65) wyjaśnienie (to nic nowego, donosiciele mają dużo czasu). Jakby tego było mało, dołączona jest cz. II wyjaśnień (znacznie krótsza bo licząca zaledwie 13 stron). Materiał dowodowy jest wsparty autorytetem pani przedstawiającej się (też kobieta!) jako profesor jezuickiego uniwersytetu Georgetown. Pani profesor (pominę powszechnie znane czytelnikom donosów nazwisko) uprzejmie „donosi” do generała zakonu, że Karl Rahner jest heretykiem, owszem więcej nawet, „bezpośrednim spadkobiercą dziedzictw nazistów” (to zdanie rzeczonej pani profesor!). List jest datowany na 27.01. 2015.

Ta sama dama uprzejmie doniosła na o. Wiśniewskiego. Jak podaje Tygodnik Powszechny 4.03.2015: „Domaga się zadośćuczynienia za „szkody odniesione przez Kościół katolicki”. W uzasadnieniu pisze o artykule zakonnika, w którym „pochwala antykobiecą oraz antyludzką Konwencję przemocową wbrew prawu naturalnemu”, a także „występuje przeciwko wolności Kościoła katolickiego, lżąc Episkopat Polski”.

Zapytałem zaprzyjaźnionego wykładowcę z Georgetown, czy znane mu jest nazwisko rzeczonej pani – dołączając jej list do generała jezuitów. Odpowiedział, że nigdy o niej nie słyszał, no i dodał, że właściwie każdy,  kto w takiej czy innej formie otarł się o jego uniwersytet może się przedstawiać jako jego były wykładowca. Dodam od siebie, że jak wiadomo w Polsce nic tak nie robi wrażenia, jak być profesorem amerykańsiej uczelni. Nie dziwię się więc, że i donosiciele się takimi chętnie mianują.

Stanisław Obirek

 

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. BM 05.03.2015
  2. Anna R. 05.03.2015
  3. j.Luk 06.03.2015
  4. morgana 06.03.2015
  5. W. Bujak 08.03.2015
  6. j.Luk 08.03.2015