2015-04-10. Dziś, dosłownie przed kilkudziesięciu minutami, po ponad dwuletniej heroicznej walce z nieuleczalnym nowotworem mózgu – glejakiem, zmarł współzałożyciel „Studia Opinii”, wielokrotnie nagradzany, jeden z najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych polskich blogerów, ekonomista i informatyk, miłośnik i znawca Internetu, człowiek nowoczesnej lewicy – Jacek Gotlib, znany szeroko jako Azrael.
Nie poddawał się do końca, wierzył w niemożliwe.
Był uroczym, inteligentnym i pełnym poczucia humoru kolegą i przyjacielem. Żegnamy Go z żalem i sympatią. Będzie Go nam brakowało na naszych cotygodniowych spotkaniach, w które wnosił cenny ferment intelektualny. Nie we wszystkim się zgadzaliśmy, ale zawsze z uwagą słuchaliśmy Jego wnikliwych, świetnie udokumentowanych i oryginalnych opinii.
Gdy zapadł na nieuleczalną chorobę i stało się to wiadomością ogólnie znaną – pewien kundel prasowy, idealny reprezentant prawicowych szczujni, publicznie źle mu życzył. Te życzenia formalnie się spełniły. Zapewniamy jednak bydlaka, że o nim nikt nie będzie pamietał, podczas gdy Jacek pozostanie już w panteonie twórców polskiego Internetu na zawsze.
Cześ Jego pamięci. Żegnaj, Jacku.

Zespół Studia Opinii


W istocie będzie mi Azraela brakować. Zawsze czytałem go z uwagą i prawie zawsze podzielałem jego opinie. A „idealny reprezentant prawicowych szczujni”, straci ważny punkt odniesienia i właściwie powinien najbardziej żałować, bo jak każdy pasożyt traci na straci pożywki.
Był publicystą ostrym, inteligentnym, kontrowersyjnym i walczącycm z całą mocą o swoje poglądy.
Wpisy Azraela poznałem wcześniej, niż Studio Opinii. Nie zawsze nasze opinie były zbieżne, ale przynajmniej było się z KIM nie zgadzać.
🙁
Qu’il repose en paix!
Przyroda jest bezlitosna, życie za życie.
Żal i pustka po Azraelu…
Będzie mi Go brak.
Bardzo dobre pióro. Szkoda. Podzielałem wiele spostrzeżeń Azraela, choć z jego ostatnimi opiniami na temat Rosji nie zgadzałem się zupełnie.
Nie wiem, skąd ta powściągliwość redakcji odnośnie nazwiska prawicowego szczuja, co się rymuje z … Gdy myślę o prawicowym bydlaku, myślę o Ziemkiewiczu lub Terlikowskim.
Jak ktoś jest ciekawy to zamiast wyliczać skojarzenia z „bydlakami”, łatwiej użyć google. Powinno też być szybciej – starczy kilka sekund.
Nie, to nie takie łatwe. Żeby wyskoczył Gmyz, trzeba w google wpisać 'padlina’, a w tekście jest mowa o 'bydlakach’.
No nie wiem…Bardzo elegancko, kulturalnie, z podaniem zasług Pana Azraela, wypowiedziała się FRONDA. Nadboga Terlikowskiego skreśliłabym z „prawicowej szczujni” (w tym smutnym przypadku). To jednak nie on.
@ Cheronea. W takim razie to pierwszy przypadek, gdy katolik okazał się być chrześcijaninem.
Szanowny Wejszycu, owszem, musiałam aż dwa razy przeczytać tekst we FRONDZIE by uwierzyć w to co czytam. Natomiast komentarze na stronie WP przekonały mnie po raz ostatni, ze na stare lata CHCĘ wyjechać z tego kraju i się nigdy nie obejrzeć za siebie. To co tam się dzieje ponownie przekonało mnie, że ta dzicz NIGDY się nie zmieni. Szok i przerażenie to mało, bardzo mało. Mam dość! „Złamałam” pióro po ostatniej swojej notce i nawet nie chcę go reperować. To już nie moja Ojczyzna. Ci ludzie (?) pozbawili mnie złudzeń i moja nadzieja na zmianę postaw tych kanalii umarła wcale nie ostatnia, ona była już martwa.
Serdecznie i z zadumą pozdrawiam cały Zespół Studia Opinii.
cheroneo miła..
Ludzie na całym świecie są jednacy.
Wyjazd nie rozwiązuje niczego, tak jak wewnętrzna emigracja popularna w przeszłości.
Jedyny komfort pobytu w nowym obcym środowisku wynika z braku znajomości języka miejscowego i obojętności naszej na to co możemy usłyszeć o sobie, bo nie wiemy dokładnie co powiedzieli.
Jak zaradzić dyskomfortowi?
Przebywać w otoczeniu ludzi myślących podobnie, nie przywiązywać wagi do opinii o sobie czy o osobie która cenimy wystawionej przez.. no właśnie.. Ci „normalni” z którymi dobrze się czuję zawsze i wszędzie będą stanowili mniejszość.
Ot i wszystko..
Szanowny i Drogi Magogu, jakież to trudne 🙁 Nie przywiązuję wagi do opinii o sobie, bo wiem kim jestem i co sobą reprezentuję. Jeśli jednak wielkie, wartościowe jednostki zostają zrzucone do ścieku – brak na to mojej zgody! Czy gdzies w świecie są ludzie przyjaźni, szanujący drugiego człowieka? SĄ takie miejsca. Od rana nie mogę uwolnić się od fragmentu piosenki, mianowicie: „…ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi tu przyszło, w kraju nad Wisłą…” To oczywiście ironia. Dziękuję za dobrą i mądrą radę 🙂
To rzeczywiście nie Terlikowski ani Ziemkiewicz. To spec od trotylu – Gmyz.
@wejszyc, bo takich jest cała masa, coraz więcej. I to nie tylko publicystów. Proszę poczytać komentarze.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Nie-zyje-Azrael-Kubacki,wid,17440937,wiadomosc.html?ticaid=114aa5&_ticrsn=3
Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że one pojawiają się przy każdej okazji śmierci znanej osoby.
@j.Luk Strona już nie istnieje. Ale ja znam te komentarze i radość po śmierci Miłosza, Geremka, Mazowieckiego, a teraz Azraela.
Chce mi się wyć. 🙁
Ja też chciałam wierzyć w to niemożliwe.
A każda jego jego cisza w eterze była złowieszcza, bo przecież nie rezygnował z aktywności nawet w szpitalu.
To bardzo smutne i bolesne kiedy człowiek przegrywa z chorobą choć tyle miał jeszcze do zrobienia i tyle chciał zrobić. Cześć Jego pamięci!
Straszna wiadomość. Blog Azraela śledziłem od dawna, czasem rezonując; miło było czytać go potem tutaj, w SO.
To jeden z ciekawszych publicystów w czasach maszyn cyfrowych… RIP.
Smutno. Po wiadomosci o operacji zauwazyłem, ze wpisy Azraela sie zmieniły. Nigdy nie skomentowałem tej zmiany, ktora była widoczna i bolesna. Szkoda, ze odszedł.
Mysle, ze słowo „bloger” jakos mi zgrzyta. Azrael był znakomitym publicysta, ktorego artykuły czytalem z przyjemnoscia przed operacja, i z rosnacym smutkiem po operacji. Nadal były ciekawe, ale widziałem chorobe. Nawet wtedy ich poziom roznił sie korzystnie od wypowiedzi wielu zdrowych „publicystow” glownego nurtu.
.
Mysle takze, ze nie warto przywoływac wypowiedzi jakiejs prawicowej kanalii w tekscie poswieconym Azraelowi. On nie zasłuzył na takie towarzystwo.
Poznałem Azraela wraz ze Studio Opinii. Ale ostatnie dwa lata były inne, odczułem to samo co Narciarz2 – mój przedmówca. Zawsze czekałem na jego bardzo wnikliwe orzemyślenia. Będzie mi go brakowało.
Cheroneo, bilans musi wyjść na zero, jak śpiewał nieodżałowany Jan Kaczmarek. Takie jest życie, że tyle dobra co i zła. A nie jest najgirzej. Czas… Czas pogodzi wszystkich.
To Azrael mnie wynalazł w blogosferze i ściągnął do Studia Opinii, za co jest Mu niezmiernie wdzięczny. Jego koszmarną chorobę przeżywaliśmy z Nim na facebooku, gdzie oprócz informacji szpitalnych były osiągnięcia sportowe- 20 basenów przepłyniętych, 5 km przebiegniętych. Jacek był niezwykle dzielnym człowiekiem, i bardzo szkoda, że odszedł. Może warto na SO zrobić osobną rubrykę, gdzie się przypomni najważniejsze teksty Jacka…
Jest taka rubryka. Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać AZRAEL lub kliknąć jego fotografię w prawej szpalcie – i w ten sposób przeczytamy wszystko, co u nas napisał.
Ja niestety, zaczalem czytac SO za pozno by poznac Azraela. Te wpisy powyzej, cos jak epitafium mowia, ze byl wielkim, zwlaszcza na tle tej padliny, bydla, etc. Jezeli to widzi tam z gory (to chyba nie na miejscu tutaj), jest wam bardzo wdzieczny przyjaciele.
Pozostał w naszej pamięci, z tej dobrej strony.
RIP.