Stefan Bratkowski: Zawód nie dla nonsensów2 min czytania

()

newsroom-19692015-05-27.

Wydawcy pewnych dosyć wziętych tytułów prasowych zaczęli żądać wynagrodzenia za przedruk lub inną formę powielenia publikowanych artykułów. Chciałbym poinformować tych powielających, że mogą odpowiedzieć na takie żądania brutalnie, zgodnie z obyczajami zwolenników nowego prezydenta – „pocałujcie nas w d…”.

Copyright w naszym zawodzie przysługuje autorowi (tekstu, audycji, itd.), chyba, że autor przeniesie copyright na wydawcę (gazety, radia, telewizji). Nie słyszałem o takim szczególe w umowach o pracę z dziennikarzem, tym bardziej w przypadku publikacji jednej jego pozycji. Przez 60 lat uprawiania zawodu z niczym takim się nie spotkałem, dlatego wydawcę, który nas o swoich żądaniach poinformował, proszę, tylko w formie nieco grzeczniejszej, o to samo, co sugerowałem innym. Copyright nie jest przedmiotem własności, lecz pojęciem z zakresu prawa autorskiego.

Że takie żądania to grzech przeciw solidarności i lojalności zawodowej, dodawać nie muszę. Przeciw – także – interesom autorów. Zawsze mi jest miło, kiedy moje poglądy rozszerzają swój zasięg i czuję się usatysfakcjonowany takim wyróżnieniem. Na ogół bezpłatnym. Byle podano moje nazwisko jako autora. Grzeczność wymaga porozumienia z autorem, zasady prawa autorskiego upoważniają autora, by się nie zgodził na powielenie (powtórzenie).

W przypadku studioopinii.pl, jak w przypadku każdej popularnej gazety (rozgłośni, stacji telewizyjnej itp.) jest to forma wyróżnienia autora tekstu tak ważnego i ciekawego, że wartego popularyzacji.

Pracowitej panience, która wykryła, że od 2011 roku wyróżniliśmy w ten sposób cztery teksty ze wspomnianej gazety, gratuluję, bo udało się jej dla paru złotych zrazić i urazić aż tylu autorów powstającej za darmo naszej gazety internetowej, czytanej przez około stu tysięcy osób (parę milionów wejść).

Nie podam tytułów gazet i czasopism z podobnie zachowującymi się wydawcami, bo zależy nam, żeby te tytuły utrzymały się na kurczącym się rynku. Radzę chciwym wydawcom wspomnianej wyżej gazety i innych o takiej samej ambicji, by zajęli się wyszukiwaniem nonsensów w swoich gazetach i w swoim własnym zachowaniu. Da im to korzyści większe niż samobójcze, idiotyczne pomysły.

Stefan Bratkowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. Marcin Fedoruk 27.05.2015
  2. A. Goryński 28.05.2015
  3. slawek 28.05.2015