Dokładnie niemal za tydzień, 18 czerwca, papież Franciszek przedstawi swoją pierwszą w pełni samodzielną encyklikę (pierwsza „Lumen Fidei” z czerwca 2013 roku została napisana właściwie przez Benedykta XVI), nawiązującą do hymnu na cześć stworzenia św. Franciszka z Asyżu. Nawiązuje w tamtej bezpośrednio do Ewangelii, a w najbliższej encyklice „Laudato sii” czyli „Pochwalony bądź” nawiąże do Franciszka z Asyżu. Więc nawet nie do swoich jezuickich korzeni, tylko głębiej, do swego średniowiecznego imiennika.
Jak wiadomo „Pochwała stworzenia” (po łacinie: Canticum o Laudes Creaturarum) to najstarszy tekst poetycki literatury włoskiej. Uważa się, że Święty Franciszek z Asyżu pracował nad nim na dwa lata przed śmiercią w 1226 roku. Kantyk ten uważany jest za jeden z najpiękniejszych tekstów wychwalających piękno natury i Boga Stwórcę. To pochwała braterstwa między człowiekiem a naturą, o czym często przypomina papież Franciszek. Już teraz wiadomo, że ta druga encyklika, skoncentrowana będzie także na kwestiach społecznych i skutkach zmian klimatycznych. Podtytuł oczekiwanej encykliki to „W trosce o nasz wspólny dom”.
Moje niezawodne źródło informacji „Vatican Insider” podaje, że przy ogłoszeniu encykliki głos zabierze jeden z najwybitniejszych teologów prawosławnych Johannes Zizioulas, jako przedstawiciel Patriarchy Konstantynopola, sam będący Prawosławnym Metropolitą Pergamonu. Warto też dodać, że przez wiele lat był wykładowcą teologii na kilku uniwersytetach w Wielkiej Brytanii.
Obok dostojnika reprezentującego świat prawosławny przewidziana jest też obecność kardynała Petera Kodwo Appiah Turksona, Prefekta Papieskiej Rady Iustitia et Pax i Hansa Joachima «Johna» Schellnhubera, założyciela i dyrektora Poczdamskiego Instytutu Zmian Klimatycznych (PIK) i Prezydenta Niemieckiej Rady Globalnych Zmian (WBGU). Przewidziana jest publikacja w następujących językach: włoski, francuski, angielski, niemiecki, hiszpański i portugalski.
Ciekaw jestem: czym zajmuje się wciąż liczna grupa rodaków polskiego papieża w Watykanie. Może jednak włączą się do zespołów tłumaczy i dostarczą i nam polskiej wersji ekologicznej encykliki.
Ja w każdym razie mogę sobie przeczytać i w innych językach, więc specjalnie łaski mi nie zrobią.
Stanisław Obirek



A już pan wie, że ta encyklika jest antypolska?
Dzięki przeciekowi sobie już czytam, jak przeczytam może coś napiszę. O komentarz w Rz po prostu bardzo polski, słoń a sprawa polska. A może tak by się zdobył red. z Rz na refleksję, co to znaczy zanieczyszczanie Ziemi? Szkoda gadać i strzępić klawiaturę po próżnicy. W ogólne się zastanawiam czy teraz warto coś pisać, bo masze media już wszystko wiedzą nim się cokolwiek wydarzy. Nawet bez przecieków.
@Obirek , mnie po prostu uderzyło, że był to pierwszy i najszybciej opublikowany komentarz do niewydanej jeszcze encykliki. Znamienne.
Z ciekawością oczekuję jakichś reakcji naszych hierarchów.
Ja też, bp Florydy już zapowiedział poparcie, a katolicki kandydat Jeb Bush (od 1995 katolik)już krytykuje. Ciekawe, jak to się u nas będzie rozkładać…
a jezuici chwalą: http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,2017,7-elementow-encykliki-ekologicznej.html