Jerzy Klechta: Postawmy na mądrych

science2015-06-29.

Żyjemy w świecie innym od tego sprzed lat. Zawsze żyje się w innym świecie. Gdy w 1968 roku przez zachodnią Europę przeszła społeczna rewolta, wydawało się, że wszystko stanęło na głowie. Młodzi Francuzi, Holendrzy, cała Europa na zachód od bloku wschodniego otworzyła drzwi i okna na wolność (obyczajową, religijną, seksualną itd.) w skali dotąd nieznanej.

W Polsce, która znajdowała się w zamkniętych klamrach reżimu wybuchały inne ogniska. Bolesny marzec 68, na który złożył się odgórnie sterowany antysemityzm, jednym przyniósł wstyd, drugim upokorzenie, tym, których dotknął bezpośrednio czyli Polakom pochodzenia żydowskiego – wygnanie; u niemałej zaś części Polaków górę brała obojętność, a tu i ówdzie nawet pewnego rodzaju satysfakcja.

Otworzyłem jedną z kart przeszłości. Było ich wiele z mrocznym grudniem 1981 roku i stanem wojennym na czele oraz okresem stalinowskim (1948 -1955), gdy nawet za opowiedzenie politycznego dowcipu szło się na kilka lat do więzienia.

Dla dzisiejszego pokolenia są to bajeczki, którymi nawet nie ma co straszyć dzieci, bo i tak pojąć je trudno. Dzisiaj mamy na głowie całkiem inne problemy i choć obiektywnie rzecz biorąc w porównaniu z dawnymi laty są przysłowiowym „pryszczem”, niemniej – skoro pragniemy z żywymi naprzód iść i po życie sięgać nowe – wymagają akupienia, troski, szukania rozwiązań. I zwracania uwagi na pojawiające się zagrożenia.

Media tym się nie raczej zajmują. Swoją „misję” sprowadzają do nakręcania spirali sensacji. Nasi rodzimi politycy i media jako „czwarta władza” zajmują się przede wszystkim sobą. To znaczy tym, co przynosi im korzyść (finansową, grupową, osobistą itp.). W istocie funkcjonują w zamkniętym świecie. Wiedząc jak wiele od nich zależy, lekceważą całą resztę: naród.

I klasa polityczna i media – mowa o Polsce – próbują ulepić Rzeczpospolitą według własnej hierarchii „wartości”.

Na tej chorej glebie, jak grzyby po deszczu pojawiają się uzdrowiciele, polityczni znachorzy, krótko mówiąc hałaśliwi idole, jak ów obywatel – estradowiec obiecujący złote góry, a w rzeczywistości zmierzający do likwidacji struktur państwa polskiego.

Skupia wokół siebie wszystkich możliwych przegranych uzurpatorów  politycznych, od przypominającego cyrkowego clowna Korwina-Mikke i „pięknej – naiwnej” pani Ogórek, po niejakiego Brauna, niby to reżysera , ale z pewnością faszyzującego „patrioty”, który w pierwszej kolejności – jak głosi – chciałby wypędzić z kraju Żydów i masonów.

Naród wie, że został oszukany. W chaosie nie wie jednak jaką zająć pozycję. Komu wierzyć. W chaosie, a jest do niego już blisko, najlepiej czują się szarlatani. Wyjście jest jedno jedyne. Polacy muszą postawić przede wszystkim na mądrych. Uczciwość zmierzy się w praktyce.

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. Magog 2015-06-29
  2. hazelhard 2015-06-29
  3. slawek 2015-06-29
  4. otoosh 2015-06-30
  5. kuba100 2015-07-01
  6. PK 2015-07-05
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com