Sto smaków Aliny: Deser: oryginalny i elegancki

2012-10-05. Wieczorem mają przyjść przyjaciółki, przyjmujemy zaprzyjaźnioną parę, chcemy podać Ukochanej Osobie coś specjalnego. Znalazłam na to radę w moim zeszycie z przepisami sprzed lat blisko trzydziestu. Trzeba kupić owoce, mieć mocny alkohol i pięć minut na duszenie na patelni. Bo owoce podajmy na ciepło. Uczciwie powiem, że więcej czasu zabierze ich obieranie i krojenie. Ale to można zrobić wcześniej. Czy nazwa przepisu się spodoba?

Smażone owoce z lodami

1/2 świeżego ananasa
2 pomarańcze
1 łyżka masła
3 łyżki cukru
1/2 szklaneczki likieru pomarańczowego Grand Marnier lub brandy
lody waniliowe

Masło i cukier smażyć na patelni mieszając, do złocistego karmelu włożyć owoce, dusić 5 minut. Polać brandy klub likierem, zapalić. Podać z lodami.

 Taki lakoniczny miałam przepis. Nie wszystko zrobiłam w zgodzie z nim. Zastanawiałam się, czy likier będzie się palił, ale tego nie sprawdziłam, bo nasza butelka z Grand Marnierem pokazała dno. Zamiast brandy wzięłam kirsch (jest to biała wódka z wiśni), licząc na jego zdecydowany smak. Cukier wzięłam brązowy. Na wierzch porcji ciepłej sałatki, gdy już alkohol się wypalił, położyłam po kulce lodów pistacjowych.

Do owoców, świeżych, dodałam dwie nektarynki. Kto chce sobie uprościć życie, bierze ananasa z puszki, zamiast pomarańczy – także z puszki – brzoskwinie. Wtedy przyrządzenie deseru potrwa z 10 minut. I zrobią go także ci, którzy mają dwie lewe ręce.

Deser jest pyszny. Nie miałam pojęcia, że podsmażone w karmelu owoce nabiorą tak ciepłego i pełnego smaku. Przy tym jest naprawdę efektowny, zwłaszcza gdyby się pokusić o wniesienie płonącej sałatki przy zgaszonym świetle.

Alina Kwapisz-Kulińska

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com