Walter Chełstowski: Przyjdą3 min czytania

()

imigracja2015-09-12.

Tak czy inaczej będą.

Przyjadą czy na piechotę przyjdą .

Przypłyną.

Lub przytuptają.

Niosąc to, co mają w tobołkach.

Z telefonami komórkowymi w rękach.

Nawet bez kamizelek ratunkowych.

Nawet mimo zwłok ich dzieci.

Przyjdą też fanatycy.

I będą się wysadzać i mordować niewiernych.

Oni też przyjdą.

Tak jak przyjdą ci, uciekający przed głodem i śmiercią z rąk im podobnych.

Przyjdą też ci, szukający lepszego życia.

Tacy jak my, emigrujący do dzisiaj Polacy szukający bogatszych krajów dla dostatniego życia.

I będą i u nas, bez względu na wszystko.

Bez względu na to jakie mury z drutem kolczastym postawimy.

Bez względu na to czy zamkniemy strefę Schengen.

Bez względu na to czy powrócą granice, słupy, kontrole, psy i najsilniejsza straż graniczna.

Bez względu na to, że jak już będą to pozamykamy ich w obozach filtracyjnych.

Bez względu na to jak ich będziemy identyfikować, łącznie z odciskami palców, kodem DNA i ze zdjęciami siatkówek oczu.

Przyjdą.

Bo historia (również nasza) pokazuje że żadne granice ich nie zatrzymają.

Przyjdą bez względu na wszystkie kretyńskie dyskusje, jakie oglądam, czytam i obserwuję.

Bez względu na detaliczne pseudointeligenckie rozważania kogo przyjąć a kogo nie, czy nas na to stać, kto jest chrześcijaninem a kto nie, kto jest terrorystą, kto odpowiada za wojny w ich krajach (a kto te wojny wywołał? To ma teraz ich przyjąć), czy to są brudasy czy nie, czy grozi nam islamizacja Europy itd.

Przyjdą.

Bo w wyniku takich a nie innych zdarzeń (wojna, głód, bieda ) nasza dostatnia i bezpieczna Europa jest dla nich miejscem marzeń.

Tak.

To również w wyniku tego że jesteśmy Unią Europejską.

Bezpieczną, dostatnią i wymarzoną.

Przyjdą do nas.

A nie do Arabii Saudyjskiej, Egiptu, UAE czy podobnych.

Bo już wiedzą że tylko u nas, w Unii Europejskiej, jest dobrze.

Nawet w jej biedniejszych krajach, takich jak Polska.

Bo tu jest wolność, demokracja i poszanowanie podstawowych praw człowiek.

Czego nie ma w najbliższych im krajach.

Dlatego przyjdą.

I dopiero zaczęli przychodzić.

W ciągu najbliższych kilku, kilkunastu lat będzie ich przybywało coraz więcej.

I nie tylko w wyniku wojen, głodu i poszukiwania lepszego bytu.

Również w wyniku zmian klimatu (mówię o tym od lat i nie będę tego rozwijał).

Prognozy mówią, że do 2050 roku co najmniej kilkadziesiąt (kilkaset) milionów ludzi będzie musiało (aby nie zginąć, w wyniku zmian klimatycznych) zmienić swoje miejsce zamieszkania – czyli uciec.

Dokąd?

Do Europy.

Jak jeszcze niedawno się o tym mówiło, to wszyscy się śmiali.

A dzisiaj?

Właśnie się zaczęło.

A my?

Możemy pieprzyć czy mamy przyjąć 2000 osób czy nie?

Katolików czy nie tylko?

Czy nas na to stać czy nie?

I inne idiotyzmy.

Bo mamy w Polsce „głodujące dzieci”, „frankowiczów”, górników i kopalnie itd.

Więc populistycznie : „precz z brudasami”.

Bo na tym też można, w naszym kochanym Kraju, zebrać parę procent głosów w wyborach.

Można i się zbierze.

Ale oni i tak przyjdą.

I będą.

I zamiast tych kretyńskich dyskusji trzeba myśleć jak mamy ich nauczyć naszego języka (szczególnie dzieci), jak zrobić aby kobiety nie chodziły w chustach i burkach, jak mężczyznom udowodnić że szariat i Allach to nie jest jedyne prawo na świecie.

Mamy już u nas wspaniałych Wietnamczyków, Ukraińców a i co raz częściej widzimy na ulicy, czy gdziekolwiek, indziej „czarnoskórych”.

Jeszcze kilkanaście lat temu każdy z nich, szczególnie „czarnoskóry”, wzbudzał niezdrowe sensacje.

Dzisiaj to powoli norma.

I tak też będzie z „brudasami”.

Przyjdą.

Czy nam się to podoba czy nie.

Żadne granice tego nie zatrzymają.

Wiec?

Po prostu.

Musimy nauczyć się jak z nimi żyć w pokoju.

To działa w obie, dwie strony.

Innego wyjścia nie ma.

Walter Chełstowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. j.Luk 14.09.2015
  2. A. Goryński 15.09.2015
  3. A. Goryński 15.09.2015