Jerzy Łukaszewski: Dzień Kundelka8 min czytania

()

kundel2015-10-15.

Spoglądam ja sobie na wiszący nad monitorem kalendarz i cóż widzę? 25 października – zmiana czasu oraz… Dzień Kundelka. Kalendarz wydany przez jakieś towarzystwo ochrony zwierząt, co troszkę sprawę tłumaczy, ale jednocześnie wzbudza lekki niepokój zważywszy, że na ten właśnie dzień wyznaczono wybory parlamentarne. Tak, wiem – to oczywiście przypadek, ale…

Kundelki jak wiadomo są zwykle najmilszymi zwierzątkami spośród stworzeń. Nie są nadęte i napuszone jak te ze sztucznie wyhodowanych ras, zdrowsze, weselsze i bardziej przywiązują się do człowieka. Dlatego m.in. jako miłośnik kotów trzymam tylko tzw. dachowce, taki rodzaj kocich kundelków.

Niesłusznie wykorzystane niegdyś przez Melchiora Wańkowicza dla opisania jednej z naszych największych wad narodowych czułyby się źle, gdyby umiały czytać. Na szczęście nie umieją.

Ja umiem i dlatego muszę coraz częściej powstrzymywać ciągoty spowodowane tą umiejętnością stosując środki zaradcze w postaci spacerów po naszej zrujnowanej Ojczyźnie, co do pewnego stopnia zapobiega czytaniu tego wszystkiego co się ostatnio wypisuje.

Liczę na to, że dotrwam do dnia wyborów nie czytając niczego, choć nadzieja może okazać się płonna zważywszy, że prawo w okresie przedwyborczym pozwala na wypisywanie każdego świństwa w miejscu publicznym, z którego to powodu zwykły spacer może okazać się równie niebezpieczny dla zdrowia jak lektura jakiejś gazety.

Pobieżny przegląd tego co się ostatnio pisze może zdumiewać. Z jednej strony triumfalizm, z trudem ukrywany, choć może będący tylko PR-owskim zabiegiem stwarzającym „odpowiednią atmosferę” partii prącej do korytronu, z drugiej komiczna w swym wyrazie panika wszystkich inaczej myślących.

Gdyby ktoś przybył z Marsa i przyjrzał się nastrojom w przedwyborczej Polsce Anno 2015, pomyślałby, że ktoś tu urządza największy na świecie kabaret. No bo przecież na serio to chyba tak się nie da.

Nie da się? E tam, Polak potrafi.

Te wszystkie apele, rozdzieranie szat w miejscach publicznych i mediach, samozwańczy wieszczkowie malujący nam w ponurych barwach obraz kraju po zwycięstwie PiS, te krokodyle łzy, które jakoś nie płynęły gdy Najlepsza z Możliwych Partii i Jedynie Słuszna (bo tak powiedziała Jelita) wpychała kolejne grupy wyborców w ramiona stęsknionego za władzą gnoma – jaki scenarzysta by to wymyślił? George Lucas to przy nich amator.

Najśmieszniejsze są adresy.

Okazuje się, że wszyscy tkwimy głęboko w zamierzchłych czasach, w których marksiści przekonywali marksistów do marksizmu.

Jak bowiem inaczej traktować apele o niegłosowanie na PiS zamieszczane na tym portalu?

Widział tu ktoś falangę zwolenników PiS buszującą pośród tekstów? Może mi wzrok nawala, ale nie zauważyłem jak dotąd. Nawet dyżurne trolle wypierają się takich koneksji.

Czy może ktoś sądzi, że prezes i jego akolici z wypiekami na licach i z tchem zapartym zaczynają dzień od czytania SO?

Podejrzewam, że nie, choć oczywiście – mogę się mylić.

No to do kogo są pisane, kogo ma przekonać podniosły ton w stylu z połowy XIX wieku, napuszone słownictwo, wysiłek włożony w namalowanie jeszcze tragiczniejszego obrazu, niż zrobili to wcześniejsi przedpiścy i tym podobne środki, za przeproszeniem, wyrazu?

I ta cudowna wiara, że słowo pisane, że apel, że natchniony głos zmieni rzeczywistość – to jest możliwe tylko w Polsce.

I najważniejsze – zero pomysłu. Zero ziemi pod nogami.

Nie pozwólmy PiS-owi rządzić i nastanie szczęśliwość wszelaka, będziemy żyli w raju, który sam się stworzy i to od razu 26 października – oto generalne przesłanie histerycznych pseudokassandr.

Droga histeriozo! Za późno. Kassandra ma nad wami tę przewagę, że ostrzegała w porę i wskazywała wyjście. Gdzie byliście, kiedy wasz ukochany rząd robił w trąbę kolejne grupy polskiego społeczeństwa? Wtedy trzeba było apelować i to pod właściwym adresem.

Naprawdę sądzicie, że jednym można wybaczać wszystko, bo się ich lubi, a innym nie, bo są „nie nasi”?

Przestańcie opowiadać głupoty o „niedocenieniu zdobyczy”, bo w ostatnich kilku latach jest ich jakoś niewiele, mimo wciskania wszystkim, że wciąż się rozwijamy. Jak leżący na podłodze dywan kopnięty przez pijanego gościa.

Czas jest nieubłagany i każdy następny rok przynosi nowe oczekiwania, nowe nadzieje. A nie ma nic bardziej wrażliwego na niespełnienie, niż ludzkie nadzieje.

I to jest normalne w każdym zakątku ziemi.

Bez trudu przytoczę wam przykłady buntów, które wybuchały właśnie wtedy, gdy władza hamowała rozwój, eliminowała widoczne gołym okiem możliwości. To już w historii było. To wręcz zasada.

Oczywiście, można nie uznawać rzeczywistości, ale to niczego nie zmieni.

Polskie marzenia rozpędziły się jak nie przymierzając nieszczęsne Pendolino i jest to stan normalny.

Dygresja:

przechodziłem dziś przez tunel w okolicy naszego UM, gdzie przebudowano węzeł komunikacyjny w sposób wręcz kapitalny. Pomysłowo, estetycznie i funkcjonalnie. Od dwóch lat nie mogę się go napodziwiać.

Przede mną wychodziła schodami grupka ludzi, w tym pani o gabarytach szafy gdańskiej i narzekała. Na co? Ano „– Tu też powinni windę zrobić, nie wiedzą jak ludziom jest ciężko?”

Natychmiast zawtórował jej mężczyzna.

„ – O tym to łune nie myślom, nie. Tylko pod siebie zgarnąć to jo…”

Jasne, że w pierwszej chwili noga sama składa się do „strzału” wzorem Lewandowskiego, bo po pierwsze nikt nie jest winien, że pani spasła się jak wystawowy tucznik klasy wojewódzkiej, a po drugie jest winda, 20 m dalej.

Potem jednak przychodzi refleksja, że takie narzekanie to rzecz normalna. Łatwo przywyka się do dobrego i ciągnie się naprzód. Gdyby nie to, żylibyśmy nadal w jaskiniach, w których ktoś urządził rewelacyjne posłania z trawy „więc nie pyskuj, szczeniaku, źle ci tu? Za naszych czasów takich posłań nie było! Nie doceniasz!”

Odłożyłem więc „Lewandowskiego” na stosowniejszą chwilę, bo pomyślałem, ze takie potępianie w czambuł narzekaczy jest nieco bez sensu, choć – nie przeczę – może być efektowne jeśli odpowiednio zaprezentowane.

Kto z was, drogie apelmajstry pofatygował się do sąsiada głosującego na PiS i spróbował przekonać go, by zmienił zdanie? Tak z ręką na sercu – kto?

Wygłaszać płomienne mowy w tej sprawie do ludzi o takich samych poglądach to zajęcie dość jałowe, nie sądzicie?

Chyba, że chodzi wyłącznie o poprawienie własnego samopoczucia i wciśnięcie się w tłumek, o którym wiemy z góry, że zaaprobuje nasze wołanie i potraktuje nas jak „swoich”.

Warto się ośmieszać dla tak błahego celu?

Opowiadanie głupot o zdobyczach ostatniego 25-lecia to strzał w stopę, bo rządziły już wszystkie opcje, a więc powoływać się na nie może praktycznie każdy, także PiS, który w ferworze walki nie zdołał w niczym zepsuć gospodarki (nie potrafił, nie umiał, nie interesowało go to, nie zdążył, nie wiem – niepotrzebne skreślić), a więc jest to argument kompletnie w tym przypadku niedziałający. Przewidywanie więc, że „PiS cofnie nas o lata” nie ma de facto żadnych podstaw materialnych, a opiera się li tylko na domniemaniach.

Na nowych młodych wyborców to nie działa, bo oni szybko w Sieci sprawdzą, kto i kiedy podwyższał podatki, akcyzy i bógwico. No i wyjdzie, że nie PiS. Ich interesują fakty, a nie czyjeś przewidywania.

Narzekanie, że oni nie pamiętają jak to było w okresie rządów bliźniaczych jest jak przywoływanie dzieciaka do porządku argumentem „a w ’39 to …”

Dziwicie się oczekiwaniom? To trzeba było obmurować granice i nie wypuszczać tej młodzi za najbliższy nawet płot. Pojechali, zobaczyli jak może być i też chcą. Wy byliście za młodu inni? A przecież wspominacie te czasy i siebie samych z łezką w oku i nie dacie powiedzieć na nie nic złego, prawda?

Przekonywanie zwolenników PiS nie ma sensu, bo to inny gatunek człowieka, posługujący się innym językiem, mający inne priorytety.

Przekonywanie zwolenników innej opcji też nie grzeszy rozsądkiem, bo to strata czasu, ponieważ przekonywanie przekonanych zawsze jest co najmniej śmieszne.

Ubliżanie PiS-owi od nieudaczników (to także mój grzech) to czysta hipokryzja w sytuacji, gdy Jedynie Słuszna Partia Jelit ma dokładnie ten sam poziom „kwalifikacji i kompetencji”.

Najrozsądniejsze jest nawoływanie, by w ogóle rodacy ruszyli cztery litery i poszli do urn, ale to już robi nawet prezes, więc pomysł co nieco spóźniony.

No to kto jest winien, że PiS prowadzi we wszystkich sondażach?

Naprawdę sądziliście, że Jedynie Słuszna Partia wygra sama przez się? Że niczego nie trzeba w tym kierunku robić? Znacie jakąś taką partię w demokratycznym świecie?

kundelekPolska przeżyje nawet czteroletnie rządy PiS. Ich pomysły na zmiany prawne są tak ciężkie do przeprowadzenia, że z góry można założyć, ze na to jedna kadencja nie wystarczy. A o to, że nie zdobędą samodzielnej większości mogę się założyć. Zdolności koalicyjne PiS zaś nie zwiększyły się w ostatnim czasie, a wręcz przeciwnie – nadęty triumfalizm odstręcza od nich nawet PSL (a to duża sztuka).

Gospodarka jest na szczęście na tyle niezależna od polityki, że trzeba by nadzwyczajnych umiejętności, by ją naprawdę i trwale zepsuć. Aż tacy „dobrzy” to oni nie są.

Uspokójcie się więc, drodzy histerycy, śpijcie spokojnie, świat się nie kończy 25 października. Obudzicie się 26 i wszystko będzie po staremu.

Róbmy swoje.

To tylko Dzień Kundelka.

Jerzy Łukaszewski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

41 komentarzy

  1. spycimir mendoza 15.10.2015
  2. MaSZ 15.10.2015
  3. narciarz2 15.10.2015
  4. Mr E 15.10.2015
  5. wejszyc 15.10.2015
    • j.Luk 16.10.2015
      • wejszyc 17.10.2015
  6. j.Luk 15.10.2015
  7. Humanozerca 15.10.2015
    • andrzej Pokonos 16.10.2015
  8. Junona 15.10.2015
  9. Magog 16.10.2015
  10. andrzej Pokonos 16.10.2015
  11. narciarz2 16.10.2015
    • j.Luk 16.10.2015
      • Nela 17.10.2015
  12. j.Luk 16.10.2015
    • andrzej Pokonos 17.10.2015
      • j.Luk 17.10.2015
        • BM 17.10.2015
        • andrzej Pokonos 17.10.2015
  13. Magog 16.10.2015
  14. Mariusz Malinowski 16.10.2015
  15. Humanozerca 16.10.2015
    • andrzej Pokonos 17.10.2015
      • Humanozerca 17.10.2015
        • Humanozerca 17.10.2015
        • Humanozerca 17.10.2015
  16. slawek 16.10.2015
  17. Humanozerca 16.10.2015
    • bisnetus 16.10.2015
      • bisnetus 17.10.2015
  18. Magog 17.10.2015
    • bisnetus 17.10.2015
  19. Humanozerca 17.10.2015
  20. Mr E 19.10.2015
  21. j.Luk 19.10.2015
  22. narciarz2 20.10.2015
    • BM 20.10.2015
  23. narciarz2 20.10.2015
  24. narciarz2 20.10.2015