Marian Marzyński: W taksówce1 min czytania

()

marzynski 32015-10-17.

  • Wygląda  pan na Ukraińca…
  • Niech mnie pan nie obraża.
  • Wydało mi się, że mówi  pan z  akcentem podobnym do tego,  jaki mają sprzątaczki w moim hotelu.
  • Zgadza się, jest tego dużo.
  • Nie lubi pan Ukraińców.
  • Obojętny jestem.
  • Rosjanie? Białorusini?
  • Obojętnie mi.
  • Czesi?
  • Też obojętnie.
  • Co z Arabami?
  • Nie daj Boże.
  • Murzyni?
  • Tego jeszcze u nas nie ma.
  • Ile pan ma lat?
  • 27.
  • Czy nie zauważył pan, że świat  się miesza?
  • U nas jeszcze nie.
  • U nas już dawno, co trzeci lekarz w Ameryce ma cudzoziemskie nazwisko, gdyby nie Meksykanie, nie zebrałoby się truskawek.
  • Chłopstwo, tak?
  • Specjaliści od truskawek.  Albo od zmywania naczyń w restauracji. Albo polskie kobiety sprzątające gmachy korporacji,  jak ludzie wyjdą z pracy.
  • To słyszałem, ale Ameryka to co innego, pojechałbym tam.
  • Polska jak się nie wymiesza, to pozostanie w tyle.
  • Takiego filozofa jak pan  jeszcze nie wiozłem.
  • Wygląda na to, że Polska stanie się potęgą w piłce nożnej.
  • A jak?  Polska! Polska! Polska! To mnie kreci. To jest tu, tak?
  • Nie, to jest Teatr Narodowy, a ja mówiłem panu:  Filharmonia Narodowa.
  • Nie słyszałem o czymś takim,  ale sprawdzę  gdzie to jest.

Marian Marzyński

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. gurnatko 17.10.2015
  2. Magog 18.10.2015