Rozmowy z taksówkarzami zaczynają mnie nudzić, w metrze i tramwajach jest za głośno, wiec przerzucam się na autobusy; bezpłatne przejazdy dla emerytów dodają mi wigoru, mam wrażenie że dysponuję prywatną limuzyną.
Starsza kobieta słusznej tuszy zajmuje miejsce przy przejściu, przy oknie jest wolne.
- Czy mógłbym zająć to miejsce?
- Niech pan przejdzie.
- Przez panią?
- Jak się panu uda.
- Odstęp jest za mały, czy mogłaby pani wstać?
- Nie wstanę, bo zaraz wysiadam. (Na następnym przystanku nie wysiada).
- Nie chce się pani wstać?
- Mówiłam, że wysiadam. (Nie wysiada również na następnym przystanku)
- Może jednak by pani wstała?
- Ja wysiadam.
- Wszyscy kiedyś wysiadamy.
- Ale ja zaraz.
Wysiadła, ja przy oknie, dosiada się kobieta z różańcem.
- Jak wysiądę na Sadybie, to jak dalej do TVN-u?
- Zobaczy pan na górze Świętego Jana.
- Góra jakaś, kopiec?
- Jaka góra? Normalna figura Świętego Jana, a za nim TVN.
- Za moich czasów ani Świętego Jana tu nie było, ani TVN, tu byli badylarze.
- Święty Jan był zawsze, pod nim zamordowali mojego znajomego.
- W PRL-u?
- Tak, w 1975.
- W dzień? W nocy?
- Późnym wieczorem. Bardzo porządny człowiek.
- Jaki motyw?
- Rabunek, chcieli pieniędzy. (Odmawia różaniec). Gardło mu poderżnęli.
- Pod Świętym Janem? Kto miał w PRL pieniądze w kieszeni?
- No widzi pan.
- W prasie nie było, co?, Nie pisało się o takich rzeczach…
- Ale skąd.
- Znaleźli ich?
- Ale skąd.
- A pani jak przeżyła PRL?
- Sprzedawałam stary i nowy testament w angielskim towarzystwie biblijnym, przez 40 lat.
- Bez szykan?
- O, tu ma pan Świętego Jana, a zaraz za nim – TVN.
Po drodze do TVN zatrzymuję się w aptece.
- Zabrakło mi aspiryny dziecięcej, której używam do rozcieńczenia krwi, u nas nazywa się to „baby aspiryn”, czy macie coś takiego?.
- Oczywiście, że mamy. Ale dzieciom nie sprzedajemy.
Marian Marzyński



Maryś, właśnie wyjaśniłeś dlaczego PiS wygrał wybory.
Był pan w dziwnej aptece, bowiem aspiryna „dziecięca” była u nas sprzedawana pod nazwą „kinder aspiryn” ale od kilkunastu lat jest zakazana z uwagi na możliwość powikłań./zespół Rey’a, krwawienia z przewodu pokarmowego,itp/. To wiadomość z alfabetu farmaceuty, dlatego dziwi mnie fakt, że chciano ją Panu sprzedać.
A preparatów „rozrzedzających krew”, tzn z małą dawką aspiryny, jest w obrocie kilka, a może kilkanaście.
Nie wymienię nazw, aby nikt nie wlókł mnie przed Sąd za „lokowanie produktu”. Polecam apteki, w których widać więcej leków, niż kosmetyków.
Pozdrawiam.
Jak Panie nie lubić?
Cudo dialogi, jak w filmie.
Czekam na więcej.