Kilka słów komentarza w związku z tym. Warto pamiętać, że ta książka nie jest w żadnym wypadku podręcznikiem, ani tym bardziej naukową monografią. Wyraża ona publicystyczne szalenie subiektywne spojrzenie Autora na nasze dzieje. Stefan po prostu przeczytał mnóstwo źródeł (zapewne jeszcze więcej pominął…) i wybrał z nich to, co pasowało do jego wizji historii.
A że włada piórem doskonale, wyszło mu coś, co się czyta jednym tchem. Ale nie ma żadnego obowiązku podzielania jego poglądów – a zapewne wielu zawodowych historyków przy czytaniu książki wręcz zazgrzyta zębami. Tak było z większością książek tego autora, które z reguły wywoływały wściekłe dyskusje i polemiki.
No i rozchodziły się w ogromnych nakładach…
Bo one właśnie po to są pisane, by pobudzać do myślenia i dyskusji; historia bowiem to nie matematyka, w której raz dowiedzione twierdzenie pozostaje ważne do końca świata, a nawet – jak sądzi wielu matematyków – będzie ważne i wtedy, kiedy świat dobiegnie kresu swego istnienia. W historii pojawienie się nowych źródeł czy nowa interpretacja starych może zaś nawet zmienić cały paradygmat oceny dziejów. Nieczęsto się to zdarza, ale bywa.
Na koniec – informacja użytkowa. Ze względów technicznych nie możemy państwu udostępnić w tej witrynie obu wersji książki oddzielnie. Są one spakowane łącznie do pliku zip i w tej postaci prosimy je pobierać. Po rozpakowaniu, co dla żadnego użytkownika komputera nie powinno już dziś być żadną trudnością, należy wybrać ten format, który państwu bardziej pasuje do posiadanego sprzętu i oprogramowania. Tak więc – tu jest ten pakiet.
Bogdan Miś



Napisał pan, że książki Stefana rozchodzą się w ogromnych nakładach. Mógłby Pan podać rząd wielkości?
Nie napisalłem, że się rozchodzą dzisiaj w takich nakładach. Setki tysięcy osiągały w PRL. A jest ich już w sumie spora biblioteczka. Dokładnie nie liczyłem, ale dobrze ponad 20. Niektóre miały po trzy wydania.
Super! Dzięki! Na szczęście mam kindla.
mam wszystko i nie mogę otworzyć !!
Pomocy….
uff… mam, calibre jest cudowne..
ruszam z czytaniem.. dzięki..