Koncepcja państwa totalitarnego rodziła się mniej więcej w tym samym czasie co demokracja. Państwo totalitarne jest zaprzeczeniem państwa demokratycznego. Ale jednocześnie bywało, że totalitaryzm rodził się w łonie demokracji, że wyrastał z demokracji.
Hitler doszedł do władzy w demokratycznych wyborach powszechnych (rok 1933). Również w kilku innych krajach dochodzono do systemu totalitarnego legalnie, drogą demokratyczną.
Pierwsze kroki totalitaryzm stawiał w zmilitaryzowanym społeczeństwie spartańskim. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa totus (całkowity). Charakteryzuje się totalną kontrolą ze strony aparatu państwowego wszystkich sfer życia obywateli. Nie ma w nim miejsca na indywidualizm. Każda odmienność jest tępiona. Uważana jest za ciężar, który należy zniszczyć.
Co prawda totalitaryzmy hitlerowski i stalinowski są dziś kartą zamkniętą, jednak nie brak pogrobowców.
W każdym kraju totalitarnym ważne miejsce zajmowały i zajmują środki masowego przekazu. Hitler i Stalin osobiście pilnowali nawet poetów, pisarzy, kompozytorów. Kto tworzył „wraże” frazy, komponował, poeta czy kompozytor – lądował w karnym oddziale, obozie koncentracyjnym i jeszcze gorzej.
We współczesnym świecie nie brak przypadków, gdy totalitaryzm dochodzi do władzy drogą parlamentarną. Mamy wtedy do czynienia z metodą tzw. pełzającego totalitaryzmu.
Istnieje pojęcie demokracji totalitarnej. Termin ten rozpowszechniony został m.in. przez J. L. Talmona w pracy pt. „The Origins of Totalitarian Democracy. Oznacza zdegenerowaną formę demokracji parlamentarnej. Rzeczywistą władzę sprawuje wąska elita polityczno-finansowa, zachowując jedynie fasadę demokratycznych struktur, pozory wolności słowa i wolnych wyborów. Niebezpieczeństwo takiej degeneracji demokracji parlamentarnej wcześniej sformułował już John Stuart Mill (połowa XIX w.).
Dziś nie trzeba likwidować wolnego rynku, własności prywatnej, ani wprowadzać masowego terroru i ostrej cenzury, aby kontrolować życie społeczne i indywidualne.
Podstawową cechą państwa totalitarnego jest autokratyzm – zasada wodzostwa. I – jak dawniej – obowiązuje pełna, ścisła kontrola nad mediami, siłami zbrojnymi, policją oraz wymiarem sprawiedliwości.
Zbigniew Brzeziński i Carl Friedrich w tożsamości reżimu hitlerowskiego i stalinowskiego, wyróżnili pięć cech, które świadczą o totalitaryzmie w danym państwie.
- oficjalna, przewodnia ideologia;
- jedna, monopolistyczna, masowa partia, pod wodzą dyktatora;
- monopol rządu na broń;
- rządowy monopol dysponowania środkami masowego przekazu;
- system oparty na strachu.
Doskonale znany w Polsce prof. Norman Davies w książce „Europa. Rozprawa Historyka z Historią” wymienia następujące cechy totalitaryzmu naszych czasów:
- pseudonauka: twierdzenie, że ideologia opiera się na „fundamentalnych prawach nauki”;
- zasadza wodzostwa;
- rozbudowana biurokracja;
- propaganda; „wróg dialektyczny”;
- psychologia nienawiści: kreowanie i podsycanie nienawiści;
- pogarda dla liberalnej demokracji.
Krok w krok za totalitaryzmem idzie terroryzm. Staje się w Europie największym zagrożeniem. Mordy, do których doszło właśnie w Paryżu, to dopiero początek. Już dziś należy się przygotować na to, że ataki tego typu będą się w Europie powtarzać. Jego autorami są fanatycy – terroryści.
Fanatykami nienawiści byli Hitler i Stalin. Stali się wzorem dla fanatyków wszelkiego autoramentu, próbujących narzucić nam swój wizerunek systemu totalitarnego.
*W Polsce mamy antytotalitarną konstytucję, w której czytamy, przypomnę:
„Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa”.
Jerzy Klechta

