Andrzej C. Leszczyński: Pawłowi Kukizowi na Święta2 min czytania

()

Kukiz-P.2015-12-22.

Kiedy widzę Pana w telewizji – twarz, sposób mówienia, zablokowane ciało – myślę że tamtą piosenkę, „Jak ja was kurwy nienawidzę”, śpiewał Pan (i może nadal śpiewa) szczerze, z przekonaniem.

Nie wiem, czy przyszło Panu do głowy, że wyraża Pan w ten sposób także – może najbardziej – nienawiść do samego siebie.

Wielu mądrych ludzi o tym  mówiło. Na przykład św. Alfons Liguori: że cnotliwi sądzą dobrze, a źli źle o bliźnich swoich. Albo Eklezjasta, że głupiec, ponieważ sam jest głupcem, wszystkich za głupców uważa. Albo Johann Wolfgang Goethe, który powtarza za Plotynem: „Gdyby oko nie było słoneczne, nie mogłoby zobaczyć słońca”. Egon Schiele, znakomity malarz ekspresjonista, oskarżany o szerzenie pornografii, odparł, że sztuka erotyczna staje się nieprzyzwoita tylko wtedy, kiedy widz jest świnią.

Tak chyba jest, że widzimy rzeczy nie tylko i nawet nie przede wszystkim takimi, jakimi są, ale jakimi sami jesteśmy. Czy widział Pan kiedykolwiek istotę czystą wewnętrznie, dziecko, które widziałoby jakiekolwiek paskudztwa wśród innych istot?

Może dostrzegł Pan, odczuł, że największą ofiarą złych uczuć jest ich podmiot, ten, kto te uczucia żywi. Ofiarą nieufności jest nieufnik, biedne zwierzątko wśród zła możliwego wszędzie. Rozbiegane oczy, udręka bezsennych nocy, podczas których wyobraźnia ujawnia wrogie zamysły otoczenia, niepewność, rozchwianie emocjonalne w relacjach z bliskimi. To widać.

Taka podejrzliwość wywołuje reakcje potwierdzające ją – skoro myślisz, że zrobię ci świństwo, to je zrobię. Niech Pan zajrzy do Sørena Kierkegaarda, do jego bajki o Agnieszce i człowieku morskim. Pokazuje tam, że ufność zobowiązuje, trudno zawieść kogoś, kto zawierza.

Pewnie, że można się naciąć, być kimś takim, jak Ufnal z powieści Moc truchleje Janusza Głowackiego. Hanna Krall ma na to taką odpowiedź: wolę być oszukana przez kilku, niż nie dowierzać wszystkim. Per saldo opłaca się.

Ofiarą nienawiści jest nienawistnik, przeżarty przez to uczucie jak przez nowotwór. Na pewno zna Pan Modlitwę o wschodzie słońca Nataniela Tenenbauma i Przemysława Gintrowskiego (mam ją na albumie Litania). Te jej słowa: ale zbaw mnie od nienawiści i ocal mnie od pogardy, Panie.

Jestem od Pana znacznie starszy. Dawno temu jeździłem na Pana koncerty, agresja tamtych Pana piosenek wyrażała także moje uczucia. Tym bardziej smutno mi dzisiaj, gdy widzę, że goni Pan nie wiadomo za czym, byle gonić. Szuka kurew, Żydów, kogo tam jeszcze. Wszystko zastępcze.

Spokoju, szacunku do siebie życzę.

Andrzej C. Leszczyński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

9 komentarzy

  1. malpa z paryza 22.12.2015
  2. Nela 22.12.2015
  3. Magog 22.12.2015
  4. Marian. 22.12.2015
  5. otoosh 22.12.2015
  6. kolarz 22.12.2015
    • A. Goryński 24.12.2015
  7. slawek 22.12.2015
  8. j.Luk 23.12.2015