List do Bratkowskiego3 min czytania

()

list2015-12-28.

Szanowny Panie Stefanie,

Studio Opinii mam w Faworytach od lat, szukałam przede wszystkim analiz: kościół  i społeczeństwo.  Od miesięcy zaglądam często, od 6 tygodni codziennie.

Informacji jest morze.

Teksty – do których nic dodać, nic ująć. Pan Skalski, pan Łukaszewski, Obirek, pan sam itd.

Jestem zwykłym zjadaczem chleba, mieszkam od 35,5 lat na Zachodzie, w Belgii, Niemczech, Holandii, i teraz we Francji.

Bardzo długo przyglądałam się postawom ludzi, przede wszystkim Niemcom, pracującym dla Komisji i Parlamentu Europejskiego.

Nie ukrywam, że od lat narastało we mnie poczucie niesmaku. (Tu temat rzeka: wizja Europy lobbysty Telekomu i sprzątaczki spod Białegostoku poruszających się na tych samych kilometrach kwadratowych Brukseli)

Władza i pieniądze, ich nagromadzenie w jednym miejscu może niedługo spowodować coś w rodzaju nuclear meltdown.

Każdy trzeźwo patrzący człowiek widzi, że w tzw. Europie, czyli we wszystkich państwach członkowskich są bardzo silne nurty anty, najróżniejszej proweniencji.

Najpóźniej z chwila publicznego demontażu Grecji zabrakło (może się mylę) wnikliwej analizy polskiego dziennikarstwa, dlaczego tak się dzieje.

Proszę mi wybaczyć, nie chce nikogo dotknąć, zastanawiam się głośno i dzielę swoje myśli z Panem.

Wnikliwa analiza, to nie jest analiza proeuropejska. Od 40 lat czytam Spiegla i Die Zeit i wiem, co dzieje się z rzetelnością, kiedy trzeba utrzymać się w mainstreamie.

Wnikliwa analiza, to nie jest analiza proamerykańska. Gdzie można poczytać o katastrofie gospodarczej, która wywołują sankcje wobec Rosji, o roli IMF na Ukrainie?

Czy polski czytelnik wie, co się dzieje w Portugalii, albo jaką silę polityczną stanowi Podemos?

Czy wreszcie jest jakiś dziennikarz, który śledzi Francję? Gdzie właśnie dokonano niekonstytucyjnego wprowadzenia stanu wyjątkowego i wszyscy politycy trzęsą portkami, nie umiejąc poradzić sobie z Marine Le Pen,  która skądinąd wszystko robi legalnie.

Dlaczego o tym piszę, bo zastanawia mnie: skąd to wołanie o to, by KOD nie mieszał się do polityki.

KOD musi mieć najsilniejszych doradców politycznych z możliwych. Polityka nie znosi próżni.

Pani Merkel na razie wszystkich trzyma na rzemyczku i w samej Brukseli to wydaje się niemożliwe, że taka konstrukcja może upaść. Ale z Turcją jako koalicjantem, a przede wszystkim z potężna Rosją, która w polityce światowej jedzie jak znany nam radziecki czołg, Europa bardzo szybko może zmienić oblicze. I wtedy zwycięskie będą takie partie jak nasz świeżo wybrany, wspaniały i kompetentny rząd.

Panie Stefanie, ocalcie KOD. Praca od podstaw, cudo, jestem za. Polityka jednak, a przede wszystkim ekonomia jest nieubłagana i wymaga niestety kompromisów i ubrudzenia sobie rąk.

Dostaję gęsiej skórki, kiedy słucham Prezesa – wesolutko, ale z lekko zaciśniętymi ustami wyzywającego nas od gorszego sortu. Nie mogę mu jednak odmówić pragmatyzmu politycznego: zaplanował, wypracował, osiągnął.

Trzeba się szybko pozbierać i stawiać czoło takim samym pragmatyzmem.

Nie chce Pana zamęczać dłużej, słucham (radio TOK) Pana ze wzruszeniem, podziwiam poczucie humoru,

Serdecznie pozdrawiam (w tych czasach ciekawych, acz skomplikowanych)

Dorota Szafrańska

Francja

Od redakcji: dziękujemy. Najlepsze życzenia na Nowy Rok.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

13 komentarzy

  1. j.Luk 28.12.2015
  2. otoosh 28.12.2015
  3. Bogda1935 29.12.2015
  4. j.Luk 29.12.2015
    • Bogda1935 30.12.2015
  5. mika 29.12.2015
  6. j.Luk 29.12.2015
  7. Ernest Skalski 30.12.2015
  8. j.Luk 30.12.2015
  9. Ernest Skalski 30.12.2015
  10. slawek 30.12.2015
  11. SAWA 31.12.2015
  12. Bogda1935 01.01.2016