Czytam o wyrzuconych dziennikarkach – wydawczyniach w TVP Info, które nie chciały zgodzić się z zaleceniem ignorowania w przekazie wielotysięcznej demonstracji KOD. Słyszę o zwolnieniach w lokalnej telewizji Kielce. Słyszę, że w sumie wyrzucono z mediów publicznych ponad setkę dziennikarzy.
Skala tych czystek przypomina lata stanu wojennego, gdy usuwano fachowych dziennikarzy, a ci szukali przyzwoitej pracy poza zawodem (słynne ogłoszenie Jacka Maziarskiego). Wielu z nich przeżyło, bo dostali pomoc od naszego i innych środowisk, od Kościoła, od międzynarodowych organizacji dziennikarskich. Po zdelegalizowaniu SDP dostałem legitymację prasową od FIJ (Międzynarodowej Organizacji Dziennikarzy). Była więc pomoc organizacyjna (FIJ) i materialna.
Ofiary czystek w mediach czekają ciężkie czasy. Kto dziś potrzebuje wykwalifikowanych redaktorów, reporterów, wydawców? Inne stacje? Rynek pracy dziennikarzy jest bardzo nasycony, to nie jest rynek pracownika, tylko pracodawcy. Wielu z wyrzuconych redaktorów/ redaktorek nie znajdzie zatrudnienia w zawodzie, a w każdym razie – nie od razu. Będą szukać zajęcia, najpierw w mediach, potem w agencjach PR, albo reklamowych. Kto jednak będzie chciał zatrudnić osobę napiętnowaną, którą władza usunęła z mediów, władza, która ma bezpośrednio do dyspozycji albo pośrednio wpływ na olbrzymie fundusze reklamowe?
Perspektywa rządów PiS to nie są miesiące, ale z pewnością lata, co najmniej prawie cztery. Rzecz jest beznadziejna, już dziś niektóre z osób usuniętych potrzebują nie tylko wsparcia moralnego, ale przede wszystkim – materialnego.
Trzeba pomóc wyrzuconym przeżyć.
Namawiam koleżeństwo dziennikarskie, zwłaszcza Towarzystwo Dziennikarskie, ale i kolegów z SDP i SDPR, do utworzenia międzyorganizacyjnego wspólnego Funduszu Pomocy. A jeśli się nie powiedzie – to do utworzenia go poza oficjalnymi organizacjami.
Solidarność społeczna, solidarność środowisk, solidarność zawodowa i zwyczajnie – ludzka, to jeden ze sposobów na przetrwanie.
Piotr Rachtan
i cały zespół redakcyjny „Studia Opinii”



Pomysł sam w sobie – dobry, ale dużo skuteczniej byłoby zatrudnić tych ludzi w „niezależnej agencji informacyjnej” zajmującej się, wzorem amerykańskiego PBS, dziennikarskim dochodzeniem i monitorowaniem sytuacji politycznej, społecznej, edukacji w najbardziej przejrzysty i niezależny sposób…
Takie dziennikarskie NGO.
Materiały, publikacje, filmy mogłyby zarabiać na siebie, a czytelnicy mieliby motywację żeby tę działalność dotować.
Dodatkowa korzyść to niezależne forum wymiany idei, informacji i opinii…
Może tak będzie im lepiej…
@Poltiser bardzo dobry pomysł, ale…
Niejednokrotnie krytykowaliśmy poziom dzisiejszych polskich mediów. Coś się zmieniło dlatego, że ktoś kogoś wyrzucił z pracy? Stali się przez to lepsi?
Mam wątpliwości, czy taka agencja prezentowałaby poziom konkurencyjny w stosunku do działających na rynku, a to warunek powodzenia inicjatywy.
Chciałbym się mylić, bo pomysł naprawdę dobry. Niezależnie od obecnej sytuacji kogokolwiek.
Gdyby ktoś z tego towarzystwa podjął taką inicjatywę…
Co zaś do Funduszu Pomocy to nie wróżę sukcesu. To jednak nieco inne czasy, niż te, które wspomina pan Rachtan.
Już słyszę te głosy oburzenia, że celebryci, którzy zadzierali nosa mając niebotyczne pensje teraz wyciągają rękę do tych, którzy takich pieniędzy na oczy nie widzieli itd.
Kiedyś takiego rozwarstwienia nie było i łatwiej było zdobyć się na pomoc bliźniemu. Dziś jeden bezdomny zazdrości drugiemu, że zebrał więcej puszek po napojach.
Pomysł @Poltiser jest zdecydowanie lepszy niż fundusz pomocy proponowany przez Autora. Dziennikarze nie są chorymi, niepełnosprawnymi aby trzeba się było na nich zrzucać. Powinni się porozumieć i założyć niezależne medium internetowe. Na początek opracować koncepcję programową i zrzucić na profesjonalny Business Plan, który zweryfikowałby ich ideę. Założyć spółkę i zlecić napisanie dobrego softwaru lub kupić gotowy software do prowadzenia portalu. Zależnie od okoliczności pozyskiwać finansowanie z reklam lub użytkowników płatnych, albo pozyskać dużego inwestora, który ryzyko start-up wziąłby na siebie w zamian za odpowiedni do udziałów podział zysków. Warto pamiętać, że można pozyskać wysokie dofinansowanie z UE na wsparcie takich inicjatyw.
Najlepiej byłoby założyć „Media bez polityków”.
Bez magla i kawalkady „pysków buldoga”…
Marzenia ludzka rzecz.
Już to widzę…
Internetowa witryna a tam tylko gołe fakty, czyli prawda o pogodzie klik, prawda o pogodzie, klikam dalej a tam prawda o pogodzie..
Sprawdzam za oknem a na moim mierniku jeden stopień więcej, kłamią!
Pozostałe aspekty życia człowieka w kupie czy solo objaśnił
ks. Tischner… Prawda.. prawda… prawda..
Ja zawsze wierzę w słowa drukowane pisane prze specjalistów.
Każdy z nich pisze swoją prawdę tak aby móc przeżyć.. i abym był zadowolony.
Mam poczucie dobrze mijającego czasu, prawda?
ps.
Brać dziennikarska głupia nie była i nie jest, dadzą sobie radę.
Dziennikarstwo zalicza się do wolnych zawodów, chyba się nie mylę?
Samemu trzeba stworzyć miejsce pracy..
W latach 80. dla pozbawionych zajęcia dziennikarzy stworzono Agencję Omnipress (działała w Warszawie w Domu Pod Orłami). Może powrócić do tamtego pomysłu teraz?
Ja wiem doskonale co to znaczy być wyrzuconym z pracy. W stanie wojennym też byłam wyrzucona z radia, i wtedy dostałam z SDP żywnościową paczkę. Z tej paczki do tej pory przechowuję mydełko z nadrukiem „Dar od robotników francuskich dla Solidarności”. Paczka znaczyła dla mnie bardzo wiele. Znaczyła, że ktoś o mnie pomyślał, że nie jestem sama. Uczyłam się także reklamy na kursie opłacanym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy.Krótko współpracowałam także z Omnipresem.Teraz chciałabym chociaż w części spłacić dług wdzięczności, a więc czuję się w obowiązku przystąpić do takiego funduszu pomocy.
Teraz chciałabym chociaż w części spłacić dług wdzięczności, a więc czuję się w obowiązku przystąpić do takiego funduszu pomocy.
………………
Najważniejsza jest za zwykła ludzka bezinteresowna solidarność..
Też tego doświadczyłem.
Obawiam się, że np. pan Kraśko obdarowany mydełkiem byłby nieco skonsternowany.
Proszę mi wytłumaczyć z kim mam się solidaryzować? Z ludźmi, którzy przez lata mieli mnie w nosie serwując kretyńskie programy poniżej wszelkiego poziomu, bo liczyła się dla nich tylko kasa? Tylko dlatego, że przyszła ekipa głodnych, którzy chcą też się najeść?
Nie widzę porównania z latami 80-tymi, gdzie szykanowani byli ludzie, którzy chcieli coś zrobić dla mnie. I wobec nich zawsze się czułem i będę czuł dłużnikiem, ale tu? Gromada celebrytów latających od stacji do stacji, gdzie lepiej zapłacą, nierzetelnych cwaniaczków nie liczących się z nikim ma być grupą, którą wesprę w geście wdzięczności? Wdzięczności za co?
Kochani, nie róbmy z siebie automatów antyPiSowskich. Jak PiS wsadzi do więzienia złodzieja czy bandytę to też będziemy się z nimi solidaryzować, bo zamknął ich PiS?
Nienajlepiej by to akurat świadczyło o nas.
A ja się obawiam – a właściwie jestem pewien – że się absolutnie w tej kwestii różnimy. Te dwie ekipy, o których piszesz, nie są w żaden sposób porównywalne. Ci, których wywalają teraz – nie byli idealni; w ogóle cała dotychczasowa TVP była daleka od ideału. Ale ci nowi „głodni” – to zwykli amatorzy, nic nie umiejący gdy chodzi o trudne rzemiosło dziennikarskie, w dodatku niemoralni i przepełnieni serdecznie katolicką (na ogół: kompletnie udawaną, co im wpojono w wylęgarni janczarów niejakiego Rydzyka) nienawiścią do bliźnich. Porównujesz zatem średnich rzemieślników ze zwykłymi opryszkami.
I zapewniam cię, że ci z lat 80 wcale nie myśleli o tobie ani twoim interesie, wisiało im to serdecznie paczką kitu, a wyłącznie o własnej twarzy. A co to jest ta twarz? To tylko i aż korporacyjna opinia większości środowiska, zwłaszcza tych, którzy przepracowali w zawodzie co najmniej 30 lat; nic innego.
Odmawiam prawa osądzania warsztatu dziennikarskiego zarówno ślusarzowi, jak i historykowi, nawet z habilitacją. Podobnie jako (nieczynny) matematyk odmawiam tymże ludziom mówienia o mnie czegokolwiek w kontekście pracy matematyka; jest pewne, że powiedzą wyłącznie brednie. Owszem, szary człowiek, widz, ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie o medium czy konkretnym dziennikarzu: do tego służy pilot telewizyjny albo portfel: jedna gazetę kupisz, innej nie. Ale na tym i tylko na tym się kończą twoje prawa jako klienta.
I jeszcze jedna pomyłka tak myślących jak ty: te bonusy i frukty, przypisywane dziennikarzom nie są udziałem większości z nich (pomijając gwiazdy, ale niby dlaczego wielki i popularny dziennikarz, przynoszący swojej stacji miliony i dziesiątki milionów złotych z reklam, które towarzyszą jego występowi, nie miałby mieć dochodów miesięcznych takich jak ty w ciągu pięciu lat? To i tak tylko drobniutki ułamek dochodów firmy…) – tylko nasłanej na nich hołoty zarządczo-kierowniczej. Owszem, nieźle się zarabia w tzw. rozrywce – ale to w ogóle nie jest dziennikarstwo, tylko tzw. media working. Zapewniam cię przy okazji, że tych nie ruszą z posad, bo oni nie są od robienia opinii, tylko od łaskotania cię pod pachą, żebyś pozostał w rechocie jak ci się zmieni program na polityczny.
I na koniec: zupełnie tu nie chodzi o przeciwstawienie PO PiS-owi, czy jakoś tak. Ale nie da się ukryć, że – nielubiana i przeze mnie Platforma, na którą nie oddałem nigdy w żadnej sprawie nawet ćwierci głosu – była ze swymi słabościami o lata świetlne przed pisuarem i kukizmem. Wiem, że są i od nich gorsi: na przykład różne ONR czy Akcje Katolickie; ale ci jeszcze gorsi są już od tych dzisiejszych dosłownie o włos. W sumie, żadna różnica.
Dodam do tego jedno: nie podoba ci się ta inicjatywa – nie sięgaj do portfela. Nie ma obowiązku. Ja sięgnę.
Nic dodać nic ująć Panie Jerzy..
Empatia zgoda, ale czy dla każdego?
Już widzę Kraśkę jak ze wzruszeniem ogląda paczkę która otrzyma od środowiska dziennikarskiego.
Swoją drogą aż dziw bierze że o nim zapomniałem.. co z oczu to i z pamięci?
Akurat ten przeżyje, kobita ma stadninę koni.. prywatną więc pis nikogo nie podeśle..
wzruszający list Kraski do kolegów/
http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/wzruszajacy-list-piotra-kraski-zobacz-jak-dziennikarz-pozegnal-sie-z-kolegami-z-tvp_761921.html
A dalej T.Lis rzeczowo no i wpisy wielbicieli wszelkiej masci
j.Luk napisał:
„Jak PiS wsadzi do więzienia złodzieja czy bandytę to też będziemy się z nimi solidaryzować, bo zamknął ich PiS?”
*
Będziemy, spoko, będziemy. Wystarczy, że obficie i odpowiednio plugawie opluje KK.
https://studioopinii.pl/ernest-skalski-zaczyna-sie/
@BM ze wszystkimi Twoimi argumentami się zgodzę, prócz jednego: między tamtą ekipa z lat 80tych a mną była jakaś łączność, wspólnota. Między tymi dzisiejszymi nie ma żadnej. Z tamtymi widz/czytelnik mógł się w jakiś sposób identyfikować, ci zrobili wszystko by wykopać między sobą a mną rów. Pisaliśmy o tym na SO niejednokrotnie. Co się zmieniło, odpowiedz, proszę.
A jeśli moja rola sprowadza się do guziczka w pilocie, to wybacz – po co ten apel? I przede wszystkim – do kogo jest adresowany? Do guziczka w pilocie?
Wolę nie mówić, jaka odpowiedź mi się ciśnie na usta, bo nie spodobałoby Ci się.