Jeszcze dosadniej jej wypowiedź streścili dziennikarze serwisu niezalezna.pl. „Póki nie ukarzemy karą śmierci za śmierć polskiego prezydenta, nie możemy mówić o suwerennym polskim państwie” – czytamy w relacji z protestu.
te najnowsze wypowiedzi polskich narodowców są promyczkiem nadziei na uspokojenie nastrojów i zażegnanie kolejnego politycznego klinczu, o wiele groźniejszego niż kontrowersja wokół TK.
trójpodział władzy i przestrzeganie konstytucyjnych reguł obowiązujących w demokratycznym państwie prawa wciąż jest paliwem dla zmanierowanych wykształciuchów. władza może spać spokojnie, bo dla większości następnowyborowych pisowskich głosowaczy, problemy te są czystą abstrakcją.
sytuacja zaogniła się dopiero, gdy zaczęto dobierać się dziewczynom do macicy. to jest konkret zrozumiały dla każdego i docierający do wszystkich uszu jak dzwon zygmuntowski. to już nie KOD i nieśmiałe malkontenctwo opozycji. dopiero rozdiablone gromiwoje są naprawdę groźne i kompromis, o którym prezes ojczyzny mówił niedawno dla picu, jest naprawdę potrzebny.
ewo stankiewicz – masz teraz swoje pięć minut w prajm tajmie. powinnaś tylko utemperować nieco swój bitewny zapał i z dziewczęcą kokieterią zaproponować kompromis.
dziewczyny nie chcą, żeby faceci z sejmu grzebali im w majtkach? chcą same rozwiązywać swe intymne problemy? dobrze.
ty chcesz kary śmierci dla prezydentobójcy? też dobrze. minister sprawiedliwości jest znanym zwalczaczem abolicjonizmu i propagatorem KS. ma on jednak problem. unia europejska nie chce nawet słyszeć o wymierzaniu tej najsłuszniejszej z kar.
masz więc rolę do odegrania. podszepnij mu, by próbował przemycić KS pod nazwa aborcja postnatalna. musi jednak użyć swoich wpływów i zapewnić dziewczyny, że temat kształtu ich brzucha zostanie zdjęty z wokandy.
pozostaje jeszcze drobiazg – musisz namówić dziewczyny, żeby mu nie robiły wbrew.
a jak już to załatwisz, to miej silną nadzieję, że doczekasz wykonania aktu postnatalnej aborcji na mordercy prezydenta tysiąclecia.
appendix: wzbogaczaczem języka polskiego o termin „aborcja postnatalna” jest andrzej goryński,
andrzeju, dziękuję!
natan gurfinkiel



Nathanie: dzięki za rozgłoszenie mego copyrajtu na A.p. co do wbrew, należałoby jednak sprecyzować: – w prawą czy w lewą. Natomiast, a propos „dobra zmiana”: lincz zamiast klinczu. Ale ten podły Tusek nie pojedzie dobrowolnie na sobór(wzorem głupola Huska), żeby się dać zestosić.