PIRS: Telewizja pokazała (229)7 min czytania

()

telewizja2016-04-22.

Na rehabilitację neurologiczną czeka się u nas 20 lat. Redaktor w TV przytoczył przypadek człowieka, któremu wyznaczono zabiegi w Ciechocinku na 2036 r. Nie brakuje sprzętu, ale pieniędzy na zabiegi. Łatwo sobie wyobrazić setki przypadków, gdzie ludzi operowano i do wyzdrowienia brakuje im tylko rehabilitacji – jej brak w krótkim terminie po operacji może zniwelować cały wysiłek chirurgów. Gdzie tu myśl lekarska?

Od 20 lat ministerstwo zdrowia nie opracowało też systemu rejestracji elektronicznej. Pacjenci, którzy szukają krótszych terminów, zapisują się w wielu ośrodkach, a że ludziom brak wyobraźni, więc jak już się gdzieś dostaną to nie myślą o tym żeby odwołać inne zapisy i blokują w ten sposób miejsce innym pacjentom.

Tu opozycja i rządzący nie wytykają sobie błędów, bo wszyscy, kiedy rządzili, nie zrobili tego co trzeba.

Prowadzący audycję pozwolił sobie na gorzki żart: pacjentowi nie wyznaczono dokładnego terminu w 2036 r., więc może mieć problemy, jak sobie zaplanować czas.

* * *

 

W Białymstoku odbyły się obchody 82. rocznicy powstania Obozu Narodowo-Radykalnego. Uczestnicy przemaszerowali przez miasto skandując m.in. „A na drzewach zamiast liści będą wisieć syjoniści” i „Wielka Polska katolicka”. (Już wicepremier Goryszewski powiedział ok. 20 lat temu: – Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka).  W katedrze ogniste nacjonalistyczne kazanie wygłosił ks. Jacek Międlar (pisał o tym prof. Obirek).  Ks. Międlar mówił m.in., że zagrożeniem jest żydowska pasywność; zapewne dystansował się od tego mięczaka Jezusa, który zamiast przyp… tym Rzymianom, pozwolił się im złapać i ukrzyżować.

W klubie Gwint na terenie Politechniki Białostockiej odbył się koncert neofaszystowskiej grupy Nordica, która ma w repertuarze m.in. takie piosenki jak ”Narodowi socjaliści” czy „Biała kurwa czarnucha”.

Rektor Politechniki Białostockiej, prof. Lech Dzienis, wydał oświadczenie: „Nie ma możliwości rozwiązania umowy [z zespołem] i odwołania imprezy wyłącznie na podstawie podejrzeń odnośnie światopoglądu i przekonań politycznych”. Wydaje się, że jednak pewne podejrzenia pan rektor miał, bo Politechnika poprosiła zagranicznych studentów, aby w czasie przemarszu nacjonalistów nie wychodzili do miasta, a nawet nie chodzili po kampusie „w celu uniknięcia nieprzyjemnych incydentów”. Szkoda że w Białymstoku nie ma policji, bo bardzo by się przydała w takiej sytuacji kiedy trzeba bronić porządku.

Kościół zareagował na zdarzenie parę dni po. Kuria Archidiecezjalna w Białymstoku wydała oświadczenie, w którym przeprasza wszystkich, którzy „poczuli się dotknięci zachowaniem członków ONR  w katedrze białostockiej”. Ks. Międlar wołał, że „żydowski motłoch chce was rzucić na kolana”. Koncelebrujący mszę kapelan policji nie zareagował. Nikt też chyba nie poczuł się obrażony, bo nie protestował ani nie opuścił kościoła.

„Dezaprobatę dla wykorzystywania świątyni do głoszenia poglądów obcych wierze chrześcijańskiej” wyraził też przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. A wizytator Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy, do którego należy ks. Międlar, poinformował, że „otrzymał on całkowity zakaz jakichkolwiek wystąpień publicznych oraz organizowania wszelkiego rodzaju zjazdów, spotkań i pielgrzymek, a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych” i że Zgromadzenie KM „nie popiera wszelkiego rodzajów ruchów skrajnie nacjonalistycznych”.

To wszystko ładnie, ale nie chce się wierzyć, że władze Politechniki i Kościoła nie wiedziały kim są narodowcy i czego się można po nich i księdzu Międlarze spodziewać.

Władze państwowe nie odniosły się do zdarzenia.

* * *

 

Minister Ziobro wstrzymał wykonanie wyroku na narodowcu, który za napaść na policjanta w 2014 r. został skazany na 6 miesięcy więzienia. Może skazany był lepszego sortu niż policjant?

* * *

 

Polityka posługuje się terminologią, która przypomina język myśliwych. Myśliwy nie mówi o krwi zwierzęcia ale o farbie, kiedy zastrzeli zwierzę roślinożerne to wkłada mu do pyska kawałek zieleni i nazywa to ostatnim kęsem, obłamana gałązka umaczana we krwi zabitego zwierzęcia i wręczana myśliwemu nazywa się złom itd.

Polityka bardzo przypomina łowy, z tym że zwierzyną mogą być koledzy z tej samej partii. Oto niedawny komentarz Cezarego Michalskiego do obecnej sytuacji w PiS:

Gowin i Ziobro, dopóki wódz jest silny, liżą buty wodza. Rzucą się do gardła wodzowi, kiedy ten osłabnie. Takie są prawa sfory, a prawicowa polityka przypomina dziś bardziej sforę, niż jakąkolwiek wspólnotę polityczną uporządkowaną przez prawo czy kontrakt. Ponieważ Kukiz stworzył sforę słabszą, mniejszą i bardziej zanarchizowaną od sfory Kaczyńskiego, Kaczyński go pożre, a jego sforę w ten czy inny sposób, w mniejszej czy większej części przejmie i do własnej sfory włączy. Zjednoczona sfora Kaczyńskiego z jeszcze większą energią rzuci się na instytucje państwa, na liberalne i prawne ograniczenia samowoli władzy, a także na instytucje i organizacje społeczne od prawicowej sfory jeszcze niezależne.

Stale czytamy rozważania o samcach alfa w partii, którzy gnębią chętnych do odebrania im przywództwa, słyszymy i widzimy jak niżsi pozycją łaszą się do samca alfa, stale dowiadujemy się o wzajemnym eliminowaniu z list wyborczych i walkach o dobre miejsca na listach (w stadzie) itp. Kiedy zdarzy się jakaś wpadka polityka, w pierwszym rzędzie rozważa się, kto z kolegów podłożył mu świnię, kto podrzucił kompromitujące dane mediom.

To nie jest walka czy rywalizacja na pomysły dla wspólnego dobra ani na wyeliminowanie błędów, podobnie jak w myślistwie już dawno nie chodzi o zdobycie pożywienia.

* * *

 

Z internetu: – 1050 lat temu Mieszko I porzucił tradycyjne wartości swego narodu i przyjął modną ideologię narzuconą przez Europę Zachodnią.

* * *

 

Były wicepremier, prof. Hausner, w rozmowie z red. Pochanke określił zagrożenia dla gospodarki i dla planu Morawieckiego.

Prof. Hausner stwierdził, że jeśli zapowiedziany plan ma się udać, to wicepremier Morawiecki powinien mieć władzę nad stroną gospodarczą rządów i kontrolować wszystkie związane z nią sprawy, aby nie dopuścić do rozregulowania planu przez nieodpowiedzialne projekty ministrów.

Poza tym mamy do czynienia z działaniami prowadzącymi do destrukcji ładu prawnego. Działania nieprzemyślane, nieprzewidziane zmiany prawa, chęć kontrolowania wszystkiego. Zaobserwowano zahamowanie przyrostu inwestycji, zarówno zagranicznych jak i krajowych. Przy takim zamieszaniu i postępującej destrukcji prawa przedsiębiorcy nie będą inwestować. Prof. Hausner ujął to skrótowo: Albo Ziobro, albo Morawiecki. Demokracja nie może sprowadzać się do kontroli wszystkiego. („Zbigniew Ziobro jest osobą, która swoim postępowaniem najbardziej uzasadnia rodzaj działania prowadzący do nihilizmu prawnego, czyli do takiej politycznej instrumentalizacji prawa, w której jeśli coś jest nam wygodne, to to uchwalimy i to jest w tym momencie prawo” powiedział Hausner).

Innym problemem jest zagrażająca nierównowaga finansów publicznych. Program 500 + oraz inne zobowiązania to duże obciążenie dla finansów publicznych. Nie da się pogodzić planów wymagających dużych nakładów finansowych z jednoczesnymi dużymi wydatkami.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.