Stanisław Obirek: Mein Kampf – wydanie krytyczne po niemiecku

2016-05-31.

PISM czyli znany i ceniony Polski Instytut Spraw Międzynarodowych zorganizował w poniedziałek 30 maja debatę poświęconą krytycznemu wydaniu dwutomowego dzieła, które po raz pierwszy ukazało się w latach 1925 (I tom) i 1926 (II tom). Dzieło znane, choć od 1945 roku do 2015 jego ponowne wydawanie było zakazane w Niemczech. Jednak od pierwszego wydania do 1945 roku zdążyło się ukazać w łącznym nakładzie 12 milionów, nie licząc tłumaczeń na liczne języki dostępne do dzisiaj (jednak brak całościowego tłumaczenia na język polski, zresztą w Polsce jest do tej pory zakazana. Chodzi o Mein Kampf Adolfa Hitlera.

Po wygaśnięciu praw autorskich zostało opublikowane w tym roku 2016 w Monachium wydanie krytyczne z ponad 3 700 przypisami i komentarzami, które stanowią blisko 80% całości tekstu. W sumie prawie 2 000 stron (1966). Polecam stronę wydawcy Institut für Zeitgeschichte:

Institut für Zeitgeschichte: Publikation

Herausgegeben von Christian Hartmann, Thomas Vordermayer, Othmar Plöckinger, Roman Töppel. Unter Mitarbeit von Pascal Trees, Angelika Reizle, Martina Seewald-Mooser. Im Auftrag des Instituts für Zeitgeschichte München – Berlin 2 Bände / 1966 Seiten München ; Berlin 2016 ISBN: 978-3-9814052-3-1 Mehr als zwölf Millionen Mal wurde Adolf Hitlers Propagandaschrift „Mein Kampf” bis 1945 gedruckt und unters Volk gebracht.

Ale skoro już byłem na dwugodzinnej debacie, to pokrótce o niej opowiem. Jej tytuł wskazywał na dylemat towarzyszący samemu wydaniu: „Capitulation or a Moral Victory?
Debate on a Critical Edition of „Mein Kampf„. Otworzył ją dr Sławomir Dębski, dyrektor PISM-u. Prowadził  prof. Włodzimierz Borodziej, a panelistami byli: prof. Magnus Brechtken
prezentujący wydawcę, Roger Moorhouse, brytyjski autor książek o Hitlerze,  prof. Krzysztof Ruchniewicz znawca stosunków polsko-niemieckich i dziennikarz Piotr Semka. A miejsce to Centrum Prasowe FOKSAL przy ul. Foksal 3/5.

Słuchaczy było około 50, z których kilku wygłosiło koreferaty, a kilku chciało się czegoś dowiedzieć poza tym, co zostało powiedziane. Ja należałem do tych drugich i poprosiłem prof. Magnusa Brechtkena by mi w pięć minut wyjaśnił źródła inspiracji Hitlera. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu zapytany wyczerpująco i syntetycznie omówił — nie tylko skąd twórca nazizmu czerpał inspiracje, ale też zwrócił uwagę na fakt, że od 1933 roku, czyli od chwili dojścia do władzy, aż do 1945 roku, czyli do swojej samobójczej śmierci, niczego w swoich zapatrywaniach nie zmienił, tylko nieustannie powtarzał to samo. Innymi słowy chcąc zrozumieć szaleństwo nazizmu trzeba czytać Mein Kampf Adolfa Hitlera. Był on kiepskim autorem, ale znakomitym mówcą, który potrafił jednego dnia przemawiać po trzy razy do wielotysięcznego tłumu wzbudzając jego entuzjazm.

Nie wiem czy kiedyś przeczytam Mein Kampf , ale na pewno będę się zastanawiał jak to się dzieje, że kiepscy autorzy stają się niebezpiecznymi dyktatorami. Nie ukrywam, że te myśli dotyczą tego, co się dzisiaj dzieje w USA, w Polsce i w tylu innych krajach. Jak widać historia wcale nie jest nauczycielką życia. Może jednak służyć jako przestroga.

Obecny ze mną przyjaciel z USA zadał pytanie o źródła antysemityzmu polskiego chłopa, któremu przychodziło z łatwością mordować Żydów, ale jego pytanie pozostało bez komentarza. Być może należałoby to pytanie zadać wydawcom: skąd Adolf Hitler nauczył się nienawidzić Żydów. No bo przecież nie było to szatańskim objawieniem.

Zaraz po spotkaniu na jednym z portali ukazał się alarmistyczny tekst, zatytułowany: „Mein Kampf” Hitlera bestsellerem w Niemczech. „Potencjalnie to może być sygnał alarmujący”. Cały tekst utrzymany w podobnym tonie, zaś jak rozumiem obecny na debacie dziennikarz podsumował swoje wrażenia w trzech punktach:

1. W Niemczech sprzedano już blisko 80 tys. egzemplarzy „Mein Kampf”
2. Liczba nabywców przekracza liczę osób zainteresowanych jako badacze
3. Zdaniem historyków, taka sytuacja może być „potencjalnie alarmująca” .

Tak się zastanawiam, jak różnie to samo wydarzenie może być relacjonowane. Ja przynajmniej mam możliwość porównania, a czytelnicy rzeczonego portalu

‚Mein Kampf’ Hitlera bestsellerem w Niemczech. ‚Potencjalnie to może być sygnał alarmujący’

1. W Niemczech sprzedano już blisko 80 tys. egzemplarzy ‚Mein Kampf’ 2. Liczba nabywców przekracza liczę osób zainteresowanych jako badacze 3. Zdaniem historyków, taka sytuacja może być ‚potencjalnie alarmująca’

zapewne będą rozmyślać o zagrożeniach jakie powoduje wydawanie krytyczne tekstów z przeszłości.

Stanisław Obirek

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com