Stanisław Obirek: Tyle razy przeżywam kryzys wiary

Papiez-Franciszek2016-06-20.

[dropcap]O[/dropcap] swoich kryzysach wiary mówił w sobotę 18 czerwca Franciszek w miejscu zwanym Villa Nazareth, ale nie jest ono willą, tylko akademikiem dla ubogich studentów, który został założony 70 lat temu. Niby rutynowa wizyta, jakich wiele, ale jednak nie do końca.

Moją uwagę zwrócił sposób komentowania bardzo znanego fragmentu Ewangelii Łukasza (10, 25-37). Oto końcowy fragment komentarza:

Niech Pan uwolni nas od hultajów, których jest tak wielu, od spieszących się wiecznie kapłanów, którzy nie mają czasu na wysłuchanie, spojrzenie, którzy muszą zajmować się swoimi sprawami. Niech nas uwolni od uczonych, którzy chcą pokazywać wiarę w Jezusa Chrystusa jako sztywność matematyczną, niech nauczy nas zatrzymania się i niech nauczy nas tej mądrości Ewangelii, ubrudzenia sobie rąk. Niech Pan udzieli nam tej łaski.

Pomyślałem sobie, że to całkiem ciekawe, zwłaszcza jeśli chodzi o księży i ich ciągły pośpiech w załatwianiu kościelnych spraw w określonych godzinach, o czym nie tak dawno pisał Jerzy Łukaszewski na tych łamach.

Ale przy okazji Franciszek powiedział coś jeszcze ciekawszego i to odpowiadając na jedno z pytań dotyczące wiary i możliwych kryzysów z tym związanych. Jestem bardzo zbudowany, że biuletyn polskich biskupów bez cenzury przywołuje te mało ortodoksyjne wypowiedzi swego szefa (no… nie w Polsce, tylko w Watykanie, ale jednak to jest odwaga!). Otóż wedle KAI :

Odpowiadając na jedno z pytań papież przyznał, że nieraz przeżywał kryzysy wiary, pozwalał sobie na krytykowanie Jezusa, a nawet miewał wątpliwości na tym tle: „Czy to jest prawda? A może marzenie?”.

Dodał, że tego rodzaju stany nawiedzały go, gdy był dzieckiem, ale też później, gdy był seminarzystą, zakonnikiem, kapłanem, biskupem, a nawet gdy jest papieżem. Ale zaraz dodał:

Chrześcijaninowi, który nie czuł tego niekiedy, który nie przeżywał kryzysu wiary, czegoś brakuje.

O ile wiem, to pierwszy papież, który ma wątpliwości związane z wiarą. Tylko czekać jak się zacznie zastanawiać nad dogmatem własnej nieomylności. Nic tylko kryzys wiary dla wieku miłośników tego dogmatu gwarantowany.

Może by się przydała ta odpowiedź niektórym księżom, biskupom, a może i publicystom katolickim, którzy z taką pewnością siebie rozprawiają o wierze. A nawet więcej nie poprzestając na posiadanej „łasce wiary”, gromią bez litości tych, którym „tej łaski zabrakło” obdarzając epitetami, których przywoływać się nie godzi.

To tak w ramach przygotować do wizyty Franciszka polecam szczególnie uważne wsłuchiwanie się w jego rozumienie katolicyzmu.

Stanisław Obirek

Print Friendly, PDF & Email

24 komentarze

  1. Magog 2016-06-20
  2. narciarz2 2016-06-20
  3. Obirek 2016-06-20
  4. j.Luk 2016-06-21
  5. jureg 2016-06-21
  6. Magog 2016-06-21
  7. Obirek 2016-06-21
  8. j.Luk 2016-06-21
  9. malpa z paryza 2016-06-21
  10. PJD 2016-06-22
  11. j.Luk 2016-06-22
  12. PJD 2016-06-22
  13. j.Luk 2016-06-22
  14. hazelhard 2016-06-22
    • j.Luk 2016-06-22
  15. PJD 2016-06-22
  16. j.Luk 2016-06-22
  17. PJD 2016-06-23
    • j.Luk 2016-06-23
      • PJD 2016-06-23
        • j.Luk 2016-06-23
  18. hazelhard 2016-06-23
  19. Magog 2016-06-23
  20. malpa z paryza 2016-06-23
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com