Adam Szejnfeld: Gomułka wiecznie żywy!

poznan pomnik2016-06-25.

[dropcap]N[/dropcap]a pobojowisku żerują nieraz szakale. Na czarnym poznańskim czwartku usiłuje żerować czarna reakcja. Tego żeru należy ją pozbawić. […] Z tej tragedii nikomu nie wolno robić bohaterstwa. Zdarzają się nawet w rodzinach tragiczne wypadki. I chociaż rodzina dotknięta takim nieszczęściem nigdy o nim zapomnieć nie może, to zawsze stara się jak najgłębiej zapuścić na swoją tragedię żałobną kurtynę milczenia.

Te słowa, wypowiedziane przez Władysława Gomułkę w czerwcu 1957 roku, do dziś budzą nasz sprzeciw, a nawet obrzydzenie. Zostały one skierowane do robotników Zakładów Hipolita Cegielskiego (HCP) w Poznaniu. Był to początek konsekwentnie realizowanych przez władzę działań mających jeden zasadniczy cel – wyeliminowanie z kart historii wydarzeń, które rozpoczęły się w tym samym miejscu kilkanaście miesięcy wcześniej.

Dokładnie było to 28 czerwca 1956 roku. Grupa pracowników Fabryki Cegielskiego porzuciła pracę i wyszła na ulice Poznania w proteście przeciwko pogorszającym się warunkom życia, ograniczaniu wolności i swobód obywatelskich. Z godziny na godzinę do grupy pracowników HCP zaczęli dołączać kolejni niezadowoleni z reżimu, którzy maszerowali pod wspólnym hasłem „wolności i chleba”. W godzinach popołudniowych, po ataku na więzienie, komisariaty policji i Urząd Bezpieczeństwa, rozpoczęły się regularne walki w mieście. Do Poznania wjechały czołgi. 70. osób zginęło, prawie 600 zostało rannych. W Poznaniu, ale też poza nim, rozpoczął się czas brutalnego odwetu PRL wobec nieposłusznego społeczeństwa.

Latem 1956 roku, to właśnie stolica Wielkopolski była miejscem pierwszego polskiego powstania przeciwko znienawidzonej komunistycznej władzy, który dał początek całej serii bohaterskich zrywów w walce o niepodległą Rzeczpospolitą… Później był ‘68, ‘70, ‘76, ’80, 81’… Razem, rok po roku, dekada po dekadzie, pokolenie po pokoleniu, Polacy walczyli z komuną aż do zwycięskiego 1989 roku.  Kolejne rocznice tych walk, powinny być więc momentem zadumy i refleksji nad tragicznymi chwilami w naszej historii. Ale czy tak jest?…

Przygotowania do uroczystych obchodów 60-tej rocznicy Poznańskiego Czerwca trwają od wielu miesięcy. To wyjątkowy chwila tym bardziej, że coraz mniej wśród nas osób, które pamiętają ’56 rok. Nic więc dziwnego, że tak, jak kiedyś oburzenie wzbudziły podłe słowa Gomułki, tak teraz trudno zaakceptować działania Ministra Obrony Narodowej, który uzależnił udział asysty wojskowej w rocznicowej uroczystości od odczytania podczas apelu poległych nazwisk ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem w 2010 roku. Co mają bowiem wspólnego ofiary katastrofy lotniczej z 2010 r. z poległymi bohaterami w 1956 roku?! Wygląda na to, że przedstawione ultimatum jest próbą narzucenia PiS-owskiej propagandy w ramach tworzenia mitu założycielskiego PiS. Ale jeśli tak, to zachowanie takie jest tym bardziej karygodne!

W 1956 roku poznaniacy przypomnieli Polakom, Europie i całemu światu, że nie ma nic cenniejszego niż godność, szacunek i wolność. Czy 60 lat później, po dokonaniu zamachu na Konstytucję, zmonopolizowaniu mediów publicznych, wprowadzeniu totalitarnych przepisów niszczących fundamentalne prawo do prywatności, przyszedł czas na „zapuszczanie kurtyny milczenia” na najważniejsze wydarzenia w historii narodu walczącego o wolność, do których z pewnością zaliczyć należy Poznański Czerwiec?

W wolnej i demokratycznej Polsce jedynie słuszna partia, powołując się nieustannie na „wolę suwerena”, przyznaje sobie prawo do tego, aby deptać historię, prawo i rozum tegoż suwerena! Za nic ma nawet to, że weteranów ’56 roku pozostała już tylko garstka, a tegoroczna rocznica może być już ostatnią tak znaczącą, którą większość z nich doczeka…

Cześć i Chwała Bohaterom! Bohaterom Poznańskiego Czerwca’56!

Adam Szejnfeld
Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
https://www.facebook.com/PoselSzejnfeld/

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com