Marian Marzyński: Pod turbanem Sikha

marzynski 32016-07-13.

[dropcap]W[/dropcap] państwowej odchudzalni w Cetniewie, gdzie w windzie zabrania się „wciskać byle jakiego guzika”, skakać, przewozić psa bez kagańca i “dokonywać napraw w tak zwanym własnym zakresie”, w tej twierdzy PO, dokąd pisowski namiestnik jeszcze nie dotarł, jest nadbałtycka jadalnia i w niej stół z napisem „Reserved. 1,000 Kalorii”, obsiadły przez takich, co poza kontrolą własnego ciała wszystko już osiągnęli, a wśród nich siedzę ja i mój brzuch, który mimo dwunastu już tu pobytów ciężko odpuszcza.

Poza odchudzaniem, piszę tu mój pierwszy scenariusz fabularny „Zły wygląd”, oparty na pamiętniku 18-letniej Żydówki, która po ucieczce z getta ukrywała się „po aryjskiej stronie”. W dokumentach filmuje się to co jest, tutaj świat fizyczny lat czterdziestych trzeba odtworzyć: co mówił wtedy ksiądz na kazaniu, jak wyglądał gabinet dentystyczny z nożną maszyną do borowania, co wydawali na niemieckie kartki żywnościowe po stronie aryjskiej, a co można było kupić w radzie starszych getta, jakie mundury nosili esesmani, jakie żandarmi, a jakie gestapo, jak się strzygło króliki angorowe i na jakim kołowrotku przędło się ich wełnę, co się jadło na wojennych wigiliach, gdzie są wagony kolejowe z tych lat, parowe lokomotywy i stacje kolejowe niezmodernizowane przez PRL, w jakich trumnach chowano umierających w getcie i jak w Tamtych czasach, przed ucieczką z getta, utleniało się kruczo-czarne, żydowskie warkocze.

W fabule do tego wszystkiego zatrudnia się konsultantów, ale zanim do tego dojdzie wybrałem się do Władysławowa na strzyżenie do fryzjerki damsko-męskiej pod siedemdziesiątkę i tak ją zapytałem:

— Jak długo jeszcze będzie Pani zajmowała się fryzjerstwem?

— Nie wyobrażam sobie życia bez grzebienia w ręku — odpowiedziała.

Rozmowa zeszła na utlenianie włosów w roku 1941. Dowiedziałem się, że dzisiejsza woda utleniona ma stężenie 14 procent plus łagodne dodatki chemiczne, których wtedy nie było — i dlatego parzyło, gdy ktoś chciał rozjaśnić się nagle i we własnym zakresie. Dzisiaj zamiana czarnych włosów na białe trwa kilka dni: najpierw jest się rudą, potem szatynką, a na końcu blondynką….

Przyjemnie jest rozmawiać z kimś, kto wszystko wie i kogo niczym nie można zaskoczyć.  Spróbowałem jednak odwzajemnić się fryzjerce wiadomością od niedawno poznanego Sikha, którego zapytałem: jak to się dzieje, że jego turban jest taki szczupły,  mimo że zawarte są w nim wszystkie nieobcinane od dzieciństwa włosy.

– Bo to jest tak — opowiedział mi trzydziestoletni Sikh — włosy, które nigdy nie były strzyżone rosną tak długo, jak rośnie człowiek, na ogół przestają rosnąć przed 18 rokiem życia, spójrz na moja brodę, nie ma więcej niż pięć centymetrów —  po czym rozwinął turban i ukazał mi włosy długości warkoczy mojej bohaterki filmowej.

— A wie pan? Tego nie słyszałam — zareagowała fryzjerka, dodając: na naukę nigdy nie jest za późno.

Dobry film jest łatwo zrobić, powiedział pewien weteran-filmowiec : pokaż mi to czego nigdy nie widziałem i powiedz mi to, czego nigdy nie słyszałem.

Marian Marzyński

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. andrzej Pokonos 2016-07-23
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com