Jerzy Klechta: ŻYCIE PEŁNE NIESPODZIANEK

Klechta2016-08-04.

[dropcap]K[/dropcap]ażdy dzień (a nawet noc, bo właśnie wybiła północ, gdy piszę ten felieton) przynosi niespodzianki. A to sąsiad się upił i wali w drzwi szukając żony (a mieszkam na ongi inteligenckim Żoliborzu). A to roztargniony puściłem w świat internetowy artykuł jako mój, ale którego wcale nie napisałem (a cofnąć pewnych rzeczy się nie da, jak to w życiu).

A teraz czytam z osłupieniem, że czcigodny, sędziwy, w ostatnich latach zawzięty przyjaciel prawicy prof. Witold Kieżun, wybitny ekonomista, uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień łagrów sowieckich — zmienił front i gani rządzących sprzeciwiając się, aby nad jego grobem odczytywano apel smoleński…

Nie dość na tym. Oto ten wysokich lotów intelektualista i bohater wojenny posuwa się do oskarżeń pod adresem śp. Lecha Kaczyńskiego, że dopuścił do tego, iż tym samym samolotem leciała “śmietanka” polityczna państwa. A w ogóle — zagrzmiał profesor – „nie da się porównać walki o Ojczyznę z wypadkiem samolotu”.

Bój się Boga! Cóż to za życie pełne niespodzianek. I to dla typów takich ja, który ceni ład i porządek. Szczęście, że nerwy można uspokoić słuchając nie tylko przed snem Jana Sebastiana Bacha. Życzę wszystkim Bacha zamiast wariatów, którzy życie organizują nam do góry nogami.

Jerzy Klechta

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com