Andrzej Lewandowski: Znów – piłka do dołka…4 min czytania

()
Bartosz Kurek

Bartosz Kurek

2016-10-06.

ECHA WYDARZEŃ: Piłkarze zagrają z Duńczykami. Na Narodowym, o punkty w eliminacjach mistrzostw świata.

Już się rozkręcił kołowrotek. Pod dachem, bez? Nawałka zapowiedział wzmożony trening mentalny, bo luka w tym elemencie spowodowała – podobno – remis z Kazachstanem. Nie gra bez pomysłu i polotu, nie rywal. Ciekawi mnie przedstartowa metoda wpływania na psychikę. W dawnym boksie (tym z polskimi sukcesami) trenerzy często przed ostatnią rundą podpowiadali po prostu: daj z siebie wszystko! Mógł i pragnął, to dawał…

Jaki skład, jaki klucz taktyczny? Dlaczego pan Robert nie ćwiczył z kolegami – kontuzja, ślady przemęczenia sezonem, który jemu (i jemu podobnym) po dwa razy w tygodniu grać na maksa? Nie w naszej nibyekstraklasie

Czekam – też w stanie rosnącego podniecenia. Ale pępka świata, a nawet sportu przed gwizdkiem nie robię….

Piłki ciąg dalszy. Prezes Boniek głosi, że rzuca w UEFA swój autorytet na szalę. Żeby wybłagać łaskę dla Legii, która – za karę – ma u siebie grać z Realem przy pustych trybunach. Zobaczymy, ile waży pana prezesowski autorytet – poza deklaracją woli. Z tym, ze Real już dał kontrsygnał. Hiszpanie ograniczają liczbę biletów dla gości z Warszawy, gdy Legia zjedzie do Madrytu. Zła sława rozchodzi się szybko. Prędzej niż nauki pro domo sua…

Były gale olimpijskie. Właściwie poolimpijskie. Rozległy się brawa; i słusznie, bo zasłużone. Były premie (też zasłużone) oraz podobno odznaczenia. Nawet w organie PKOl (portal olimpijski) nie znalazłem szczegółów „komu – co”. Kompletny jest jedynie wykaz składu Loży Honorowej. No, i gdzieś po Facebooku pałęta się fotka, jak to paraolimpijscy medaliści stoją na wózkach w trzecim rzędzie. Usłyszeli PP, ale czy mieli szansę dojrzeć?

Znów o dopingowym „sklepie z zabawkami”. Pani Doktor Justyna już traktuje to z humorem.

„Poranek wyczynowego sportowca często wygląda tak. 5.30 dopingcontrol” – napisała nasza zawodniczka, dodając zdjęcie z pobierania krwi. Mistrzyni świata i olimpijska o 6 rano zaczyna już trening biegowy, więc „antydopingowcy” musieli się spieszyć, żeby złożyć jej wizytę jeszcze przed rozpoczęciem zajęć. Jak często kontrolowana jest Kowalczyk? „W najlepszych czasach ponad 60 razy w roku. Teraz ciut rzadziej”.

Tenisistka Szarapowa, ukarana za melodion ma móc wcześniej wrócić na kort niż głosił „wyrok”. Za dobre sprawowanie?

Bokser Tyson Fury, który wypunktował Kliczkę Młodszego pewnie straci tytuły bez rewanżu. Doping – w próbkach „a” i „b”. W tle jeszcze alkoholizm i inne takie tam…

Dla wielu – sensacja. Siatkarz Bartosz Kurek (sportowo z kolebki Uczniowskiego Klubu Sportowego; śp. Stefan Paszczyk, wtedy nietytularny, lecz faktyczny minister UKS-y „spłodził”, „urodził” i upowszechnił) zawiadamia, że robi sobie przerwę w sporcie. Zerwał lukratywny kontrakt zagraniczny!

Z oświadczenia:

„Ostatni sezon ligowy oraz Igrzyska Olimpijskie kosztowały mnie bardzo dużo wysiłku zarówno fizycznego, jak i mentalnego… Po Igrzyskach rozczarowanie wynikiem było duże, ale cieszyłem się na nowe wyzwania w klubie, jednak reakcja mojego organizmu, z jaką przyszło mi się zderzyć we wrześniu po powrocie do treningów, przerosła moje oczekiwania. Zmęczenie skumulowane przez wiele lat ciągłego grania zaowocowały ogólnym narastającym osłabieniem organizmu i wypaleniem mentalnym w efekcie czego straciłem coś, co zawsze mną kierowało, czyli pasję i chęć do grania.”

Szczera autodiagnoza. A „terapia”?

Psycholog sportu Dariusz Nowicki uważa, że siatkarz, powinien teraz całkowicie odciąć się od sportu. Przyznał, że uporanie się ze zmęczeniem psychicznym trwa przeważnie znacznie dłużej niż w przypadku fizycznego wyczerpania”…

A jeszcze w Rio grał jak nut… Wróci, będzie świetny. Pociągnie wilka do lasu…

Świadomie tyle słów panu Bartoszowi poświęcam. Żeby przypomnieć, że dzisiejszy sport na zawodowym szczycie, to też straszliwie ciężka praca. Daje radość, niesie dobre, czasem niebywałe zarobki, zaszczyty, daje nam widowiska, często nie do zapomnienia, ale też… bywa, że ma wysoką cenę dla głównego aktora. Czasem – za wysoką. Zwłaszcza, ze coraz bardziej widzę dysproporcje między materialnymi ciągotami organizacji oraz macherów sportowych i naturalnymi fizycznymi oraz psychicznymi możliwościami „wykonawców”.

Nawet najlepiej wytrenowany nie jest maszyną, Najbardziej zahartowany organizm wymaga odpoczynku, regeneracji. Jest ryzyko zawodowe inne niż każdego nas, ale i najlepsza guma czasem nie daje rady…

Bywają pęknięcia, które wobec nadwysiłku biorą się jakby „z powietrza”. Pamiętam jedną z akcji podczas wyścigu kolarskiego. Człowiek z rywalizującej drużyny swoją bardzo ryzykancką „zobowiązał” innego asa do pościgu. Ja padnę, ale ty też… I stało się; z tym, ze goniący od kilometrów tej akcji już nigdy nie był w stanie rozwinąć skrzydeł .A marzyło się nawet mistrzostwo świata… Zabrał jeden kryzys.

Andrzej Lewandowski

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.