Jacek Parol: Budujcie Arkę…3 min czytania

()

2016-11-02.

Budujcie Arkę przed potopem
Niech was nie mami głupców chór!
Budujcie Arkę przed potopem
Słychać już grzmot burzowych chmur!
Zostawcie kłótnie swe na potem
Wiarę przeczuciom dajcie raz!
Budujcie Arkę przed potopem
Zanim w końcu pochłonie was

(Jacek Kaczmarski Arka Noego)

Mam w sobie wiele pokory. Wystarczająco wiele, by nie oczekiwać, że mój apel dotrze do wielkich tego świata w postaci naszych lokalnych mężów stanu i strategów politycznych.

Z drugiej strony trzeba próbować, czasem właśnie mała iskra, jeden tekst, jeden rzucony w idealnym momencie okrzyk rozpoczyna rewolucje.

Wspierając się więc autorytetem i potęgą Jacka Kaczmarskiego postanowiłem napisać raz jeszcze o naszej jedynej szansie, o wspólnym froncie w walce z PiS.  

Nawet ludzie świeccy, nigdy niechodzący do kościoła znają opowieść biblijną o Arce Noego. Streszczał jej nie będę, nie o powodach budowy arki ma być ten tekst. Potop jak potop, ten w biblii był wodny, ale zgodnie z intencją autora, Sienkiewicz użył tego określenia opisując najazd wrogich sił. I o najeździe wrogich sił na Polskę chciałbym napisać.

Arka jest symbolem znalezienia sposobu na gniew boski. Ale do tego by z niego skorzystać trzeba uwierzyć w katastrofę ZANIM ona nadejdzie. Dla tych, którzy szukają sposobu na ratunek, gdy zaczynają spadać pierwsze krople deszczu, jest już za późno na ratunek.

Arka to także symbol zaniechania sporów i zawieszenia broni między wrogami. W obliczu potopu do arki wchodzą zgodnie i lwy i zające, jastrzębie i gołębie, ci, co zjadają i ci, co są zjadani. Gdy wyższa siła zagraża podstawom egzystencji, małe spory i wojenki przestają mieć znaczenie.

Arka wreszcie, to symbol zaufania szalonemu wizjonerowi. Komuś, kto wbrew powszechnie obowiązującym opiniom, widzi i czuje więcej i woła podczas suszy by budować arkę.

Wszystko to mamy i w biblii i o Kaczmarskiego. Pierwszy raz słuchałem „Arki” w stanie wojennym. Wtedy mocniej przemawiała do mnie „Obława”, słuchana po akcji zrywania czerwonych flag, czy demonstracji na krakowskim mocno przemawiała do młodych wilków. „Mury” śpiewaliśmy wtedy w stanie wojennym i śpiewamy teraz na demonstracjach KOD i wbrew pierwotnej intencji śpiewamy je, jako pieśń o nadziei.

Arka Noego (Live) – Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński

Przemysław Gintrowski, Zbigniew Łapiński i Jacek Kaczmarski. Tekst piosenki został napisany przez Kaczmarskiego, muzyka przez Gintrowskiego. Koncert odbywał się 1992 w Starej Prochowni w Warszawie, koncert nosił tytuł „Powrót Bardów”. Jeśli ktoś szuka to albo inne nagrania Gintrowskiego czy Kaczmarskiego: http://chomikuj.pl/yalimba

Ale to „Arkę Noego” dziś powinniśmy wysłuchać i zrozumieć. Bo Arka niesie w sobie nie nadzieję jak Mury i nie wezwanie do walki jak „Obława”. Arka ma w sobie plan dla nas na dziś.

Tylko porzucając małe wojny i małe ambicje jesteśmy w stanie zbudować POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI wszystkich sił, dla których demokratyczna Polska jest ważniejsza niż stanowisko lidera, pozycja własnej partii lub dotacje państwowe po przekroczeniu progu wyborczego. Do tego trzeba pokory polityków partii opozycyjnych i organizacji, grup, stowarzyszeń społecznych i determinacji nas, zwykłych ludzi w dążeniu do porozumienia.

Nie musimy się jednoczyć, nie musimy mieć jednych celów , wizji i lidera. Nie musimy rezygnować z własnych planów na Polskę i ambicji. Musimy na czas potopu wejść bez waśni do arki i wygrać wybory jako jeden blok.

To ciężka praca, mimo że  arka jest tylko na jeden pierwszy i ostatni rejs. Lider, który to zrozumie przejdzie do historii. Jeśli MY tego nie zrozumiemy historia zapamięta nas, jako pokolenie, które straciło demokratyczną Polskę.

Jacek Parol

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. wejszyc 02.11.2016
  2. Ernest Skalski 02.11.2016
  3. slawek 03.11.2016
  4. Art63 03.11.2016
  5. Mr E 03.11.2016
  6. Mr E 04.11.2016