Aczkolwiek Trumpa porównuje się do Kaczyńskiego, to jednak żadna z tego pociecha.
Dla Trumpa Polska to piąte koło u wozu. Skoro odwraca się od Europy, to pewnie nawet nie wie, gdzie leży nasz kraj. Co innego Rosja i dyktator Putin. To kopia Trumpa.
Wielka Rosja i wielka Ameryka. Dwaj bracia z historycznego boiska, gdy prez. Roosevelt sprzedał Polskę Stalinowi.
O tyle mamy „przechlapane”, że poważnie nadwyrężyliśmy stosunki z Zachodem. A tylko Francja i Niemcy się liczą. Dziś — zresztą na nasze życzenie — mają nas w nosie.
Wielka Brytania odlatuje z Unii — Polska dla niej to „chata ze skraju”. Węgry? Ongi byliśmy bratankami i do szabli, i szklanki; dziś pozostała szklanka.
Zwycięstwo Trumpa i słabość Polski w europejskiej rodzinie to powrót do czasów, gdy byliśmy kopciuszkiem, z którym zawsze mało kto się liczy. Kopniak będzie bolesny. Dodajmy szaleństwo giełdowe, które lada dzień dopłynie nad Wisłę.
Szlag by to wszystko trafił!
Jerzy Klechta


