Marian Marzyński: W łóżku z Trumpem2 min czytania

()

marzynski 32016-11-10.

Gdy o drugiej and ranem Donald Trump wlazł nam do lóżka, dla co najmniej połowy z nas – była to scena z koszmarnego snu.

Intelektualna i moralna wrażliwość Baracka Obamy, którą Hillary Clinton chciała przedłużyć o następne cztery lata, rozpuściła nas do tego stopnia, że zapomnieliśmy o cynizmie naszych sąsiadów; tak jak większości Brytyjczyków, nie starczyło wyobraźni na bycie „Europejczykami”, tak podejrzliwość wobec amerykańskiego eksperymentu bycia „obywatelami świata”, wyniosła Wielkiego Demagoga. Czyżby nasz 21. wiek zagalopował się za bardzo w tym imponującym społecznym eksperymencie?

Co o myślisz o tym koszmarze? – pyta mnie Jason, mój były student i operator filmowy od blisko dwudziestu lat.

Wierzę w debiutantów – odpowiadam mu – pamiętasz jak niewiele umiałeś przy naszym pierwszym filmie?

Liczę na inteligencję Trumpa, który ucząc się bycia prezydentem w amerykańskiej demokracji stanie się pragmatycznym negocjatorem pomiędzy demokratami i republikanami. Mam nadzieje, że ten nowojorski laicki liberał, który pod kryptonimem „republikanin” trafił do Białego Domu, pokaże nam co wielki developer potrafi zrobić dla zaniedbanej infrastruktury kraju, budując drogi, tunele i mosty, i jak eksperyment z finansowanymi przez zwiększony dług narodowy podatkami stworzy nowe stanowiska pracy.

Reszta obietnic wyborczych Trumpa, a szczególnie jego zamach na amerykańską pozycję w świecie, pozostaje wciąż niebezpieczna, ale również – w miarę Trumpowej edukacji – może okazać się nierealna.

Jeżeli stanie się inaczej, to z okien swojej nowej sypialni developer Trump będzie oglądał cotygodniowe demonstracje uliczne, jak te, które oglądam teraz w telewizji: „Trump nie jest moim prezydentem”. Słyszę już glos Melanii: – Donald, opamiętaj się!…

Marian Marzyński

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.