W Europie prawica idzie jak burza.
Po Polsce, Węgrzech — Francja. Wielką niewiadomą są Niemcy — klucz do Unii. Prawica czy raczej ultraprawica węgierska i francuska oraz socjaldemokraci (ale nie tylko socjaldemokraci) niemieccy –robią oko do Putina. Zresztą nie tylko oni. Zabraknie nam jakiegokolwiek sojusznika.
Nie pierwszy raz w historii. Zawsze kończyło się to fatalnie.
Pobrzękiwanie szabelką — bez armat — to nasza specjalność. Już dziś świat z nas się śmieje (jeśli w ogóle zwracają na Polskę uwagę).
„Wesele”:
miałeś chamie złoty róg, ostał ci się ino sznur.
Zaś cytat w tytule pochodzi z szekspirowskiego „Hamleta” i oddaje stan państwa oraz fatalizm ówczesnych wydarzeń — charakterystyczna postawa władz, z którą poddanym nie wolno dyskutować.
Jerzy Klechta



miejmy nadzieję, że szpad tu jeszcze nie trują to i Fortynbrasa nie będzie trzeba i do wyborów dociągniemy; Fillon to raczej centroprawica, poza tym pięcioletni premier, wieloletni minister kilku rządów, będzie w miarę rozsądnie; w środę w Bundestagu Merkel wystartowała pod hasłami opozycji wobec izolacjonizmu i populizmu, CDU wchodziła już w różne koalicje, będzie w miarę rozsądnie; natomiast pani May przysyła nam stu pięćdziesięciu dragonów, nie ma się co martwić, wierzę w rozsądek Anglików, nawet po Brexicie. Także to wszystko może się jeszcze w miarę rozsądnie skończyć, na przykład rozsądną koalicją po wyborach, do tanga trzeba dwojga.
… a Fontynbras – przyjaciel Hamleta maszerował przez Danię do… Polski!
Czy to ironia czy niezamierzony efekt?
Zacytował Pan celnie!
😉
Pozdrawiam.
wtedy już wracał, i posłowie przyjechali, nie doszukujmy się jednak zbyt wielu analogii gdy rzecz była w winie i szpadzie, no a poza tym ja nie czuję jak rymuję (poeci wybitni tak mają) także strach pisać cokolwiek