PIRS: TELEWIZJA POKAZAŁA (294)

telewizjo_pa2016-12-07.

[dropcap]Z[/dropcap] radia wyrzucono dziennikarzy, którzy nie odpowiadali nowej ekipie, w tym członków NSZZ „Solidarność”. W takich przypadkach w mediach pojawia się zaraz przewodniczący związku, miesza władzę z błotem i zapowiada marsz protestacyjny i blokadę Sejmu oraz siedziby premiera. Wspomina też o komunie, która ma iść precz i uczciwych ludziach ciężkiej pracy (w Polsce wszyscy ciężko pracują, nawet posłowie i rządy).

Tak by było za rządów PO, PSL, SLD (niepotrzebne skreślić). Teraz pan Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”, zdobył się na artykuł na łamach Tygodnika Solidarność, gdzie napisał: zwolnienie za działalność związkową jest niedopuszczalne i zasługuje na zdecydowaną reakcję. Chodziło o zwolnienie dziennikarza ekonomicznego Pawła Sołtysa, szefa Związku Zawodowego Dziennikarzy Trójki i Dwójki.

Ach wy niedobrzy rządzący – opamiętajcie się!

 

* * *

 

[dropcap]M[/dropcap]artwiłem się kiedyś, że nie mam odpowiedniego pochodzenia i nie dostanę dodatkowych punktów przy przyjmowaniu na uczelnię. Teraz pomyślałem, że może znowu by się przydały. Władza już zapowiadała, że weźmie się za sądownictwo i ustanowi coś w rodzaju sędziów ludowych, którzy będą oceniać czy ci zwykli sędziowie czasem nie łamią zasad sprawiedliwości społecznej i – jeśli zajdzie potrzeba – będą korygować niesłuszne wyroki.

W pierwszej chwili zmartwiłem się, że będą znów wymagać od kandydatów aby wykazali się pochodzeniem robotniczym bądź chłopskim, a co gorsza świadectwem z pierwszej komunii i zaświadczeniem od proboszcza. Ale po chwili przyszło pocieszenie. Tak jak Goering, broniąc swojego niearyjskiego współpracownika powiedział, że on sam określa kto jest Żydem a kto nie, tak też Kaczyński sam określa kto jest wrednym komuchem a kto wiernym synem Kościoła i patriotą. Pewnie aby awansować wystarczy, jak w przypadku „marcowych docentów” w 1968 r., wydać jedną książkę i dwóch kolegów.

 

* * *

 

[dropcap]W[/dropcap] sobotniej Gazecie Wyborczej z 3.12.2016 bardzo ciekawy wywiad z Józefem Piniorem, przeprowadzony jeszcze przed jego aresztowaniem

Wyborcza.pl

No Description

Warto żeby go sobie przeczytała opozycja oraz KOD.

NIE artykuł o tym jak wrobiono Piniora w aferę korupcyjną („Prawdziwa zbrodnia Piniora”). Pisze się tam m. in. o tym, jak Pinior zaszedł za skórę władzom i służbom, dochodząc prawdy o tajnym więzieniu CIA w Starych Kiejkutach. Żadne władze polskie nie chciały ruszać tej sprawy. Andrzej Sikorski pisze:

Śledztwo w sprawie więzień wszczęto dopiero w 2008 r. za rządów Platformy, na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

Ta informacja w NIE skojarzyła mi się ze zdumiewającą dymisją ministra, z powodu tego, że w jednym z więzień jeden z osadzonych popełnił samobójstwo. Wszyscy wtedy dziwili się, że z tak błahego powodu usunięto dobrego ministra, a jeszcze na jego miejsce mianowano nijakiego Czumę. Sprawdziłem w Wikipedii: minister podał się do dymisji 20 stycznia 2009 r.

 

* * *

 

[dropcap]M[/dropcap]oja żona jest zdania, że po wprowadzeniu ustawy o demonstracjach tylko dziki będą mogły swobodnie chodzić po ulicach. Mnie natomiast niezbyt się podoba czekające nas współzawodnictwo w obchodzeniu tych samych świąt i rocznic przez stronę rządową i opozycję.

Gdyby opozycja miała jakiś program dla Polski, niebędący tylko kontrą na posunięcia PiS, to mogłaby wysunąć inne symbole i obchodzić inne święta i rocznice. Nie podoba mi się, że już od lat mamy do czynienia z konkurencją na to kto bardziej nienawidzi komunizmu i zwalcza wszelkie jego symbole, kto był lepszym opozycjonistą, kto jest większym konserwatystą i lepszym sługą Kościoła, kto jest lepszym patriotą itd. Więcej się u nas dyskutuje o pupie Dody czy o reformie edukacji niż o tym, jaka powinna być Polska w najbliższych i dalszych latach oraz co i jak należy zmienić. Opozycja jakoś nie ma w tym kierunku zapału. Widać czeka na wzrost poparcia, a wtedy będzie jak w pewnym dowcipie rysunkowym: siedzi grupa polityków, patrzy na sondaże, stwierdza że im skoczyły w górę, więc dochodzi do wniosku że trzeba będzie usiąść i napisać jakiś program.

 

* * *

 

[dropcap]W[/dropcap] telewizji film o Napoleonie Bonaparte. Zwrócono uwagę na fakt, że przyczynił się on do awansu ludzi z klas niższych. Wielu takich ludzi, jeśli okazali się inteligentni, odważni, przemyślni – awansowało, często bardzo wysoko. Skojarzyło mi się to z awansami rządów „dobrej zmiany”. Tu wiedza i inteligencja nie mają znaczenia, awansuje się znajomków, a jeśli się kompromitują – nie pociąga to za sobą żadnych sankcji.

Za poprzednich rządów PiS oficerami CBA zostawali ludzie po dwutygodniowym kursie, teraz żeby awansować, np. w wojsku, nawet tego nie trzeba, a żeby zasiadać w spółkach skarbu państwa nie są potrzebne ani wiedza, ani doświadczenie – dostosowano przepisy do nowych ludzi. Przyszli członkowie Obrony Terytorialnej po takim kursie mają być lepsi od żołnierzy specnazu.

Podejrzliwość władz i chęć zastąpienia wszystkich instytucji, specjalistów itp. – swoimi, sprawia, że pod różnymi pozorami usuwa się fachowców. Jeśli ktoś np. służył w wojsku czy w policji jeszcze za komuny to jest do skreślenia – mógł nasiąknąć miazmatami i zdradzić (to pretekst do czystek i wymiany kadr). Za to swoi mogą robić co im się podoba. Macierewicz za poprzednich rządów PiS skopiował najtajniejsze zasoby kontrwywiadu, dopuścił do tych danych ludzi nieuprawnionych, część danych zaginęła i… nic. Teraz na wiceministra MSZ mianowano jakiegoś hochsztaplera i dopiero po czasie zorientowano się, że okłamywał mówiąc o swoich kwalifikacjach, jakoś nie zwrócono uwagi że jest to obywatel USA (a już szum był z brytyjskim obywatelstwem ministra Sikorskiego), a media trąbią że w dodatku to szpieg USA.

Boże chroń Polskę!

 

* * *

 

[dropcap]P[/dropcap]iS ściga Tomasza Arabskiego, chcąc go oskarżyć o złą organizację lotu do Smoleńska (czym zajmował się nie on, ale kancelaria prezydenta). Teraz polska delegacja rządowa przebywała w Wielkiej Brytanii. Przy powrocie zaczęły się przepychanki, kto ma lecieć którym z dwóch samolotów (jednym przylecieli dziennikarze, ale chcieli wracać samolotem, który miał lecieć wcześniej). Mało brakowało, aby powtórzył się znowu przypadek, gdy jednym samolotem leci grupa ważnych osób, tym razem premier, wicepremier, minister obrony, minister spraw zagranicznych, minister MSW. Bałagan i przepychanki trwały długo i zdenerwowały pilota oraz brytyjską obsługę lotniska. „Dobra zmiana” jakoś nie potrafi.

 

* * *

 

[dropcap]P[/dropcap]rof. Bronisław Łagowski recenzując książkę-wywiad z prof. Władysławem Markiewiczem („Sto lat przeciw głupocie”), pisze:

Chciałoby się zacytować wiele jego sądów, spostrzeżeń, zwłaszcza odnoszących się do tego, co nazwano w tej książce polską „głupotą”, tzn. niedojrzałości kulturalnej i cywilizacyjnej, braku uspołecznienia, co bywa pomyłkowo brane za wybujały indywidualizm (żadnego indywidualizmu na znaczącą skalę w Polsce nie ma, jest ogłupiająca stadność i ciasne sobkostwo).

Od siebie dodałbym, że tzw. indywidualizm Polaków często przejawia się postawą typu: Jedni mówią że Hitler umarł, drudzy że żyje, a ja tam nie wierzę ani jednym ani drugim.

 

* * *

 

[dropcap]P[/dropcap]olitycy nie mówią prawdy. Do tego mniej czy bardziej się przyzwyczailiśmy. Ale teraz mamy do czynienia wręcz z ostentacyjnymi kłamstwami. Prezydent, premier, ministrowie, posłowie kłamią bez mrugnięcia okiem i nie przejmują się, że media głośno prostują ich kłamstwa. Oczywiście media niezależne, bo rządowe mnożą kłamstwa i pomówienia. Ciekawi mnie, jak to się ma do ostentacyjnie manifestowanej przez tych polityków religijności, deklaracji wierności katolicyzmowi, częstego udziału w uroczystościach religijnych i włączaniu kleru katolickiego do uroczystości państwowych. Składając ślubowanie posłowie wypowiadali formułkę „Tak mi dopomóż Bóg” – w czym, w kłamstwie?

Może ktoś (prof. Obirek, jeśli to przeczyta?) zechciałby wyjaśnić, jak się ma takie uporczywe świadome kłamanie do wymogów jakie powinien spełniać katolik. Czy to poważny grzech? Czy może wystarczy za każdym razem wyspowiadać się i mimo braku obietnicy poprawy można otrzymać rozgrzeszenie?

 

* * *

 

[dropcap]Z[/dropcap]aczęło się. Tak jak w najgorszych czasach komuny teraz wystarczy PODEJRZENIE władz aby zdyskredytować człowieka. Komunikat MON:

Ministerstwo Obrony Narodowej zwraca uwagę, że coraz częściej pod pozorem dyskusji naukowej wypowiadają się byli funkcjonariusze służb odpowiedzialni za katastrofalny stan polskiego bezpieczeństwa, tolerowanie środowisk mafijnych wyrosłych ze Służby Bezpieczeństwa, inwigilację niepodległościowych partii politycznych, a nawet przestępczą działalność na rzecz obcych służb. Smutnym przykładem takiego działania była dyskusja zorganizowana 24 listopada 2016 r. w Collegium Civitas, w której wzięli udział byli funkcjonariusze podejrzewani o współpracę ze służbami wrogimi Polsce i NATO. Przestrzegamy polską opinię naukową i opinię publiczną przed dezinformacyjnymi konsekwencjami propagowania takich działań.

Debatę w Collegium Civitas prowadził gen. Krzysztof Bondaryk, były szef ABW, a wypowiadali się: Paweł Białek, były zastępca szefa ABW, Piotr Niemczyk, były zastępca dyrektora Urzędu Ochrony Państwa, oraz gen. Janusz Nosek, były dowódca Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Nie wpłynął przeciwko nim żaden akt oskarżenia. Na razie ich nie aresztowano, mimo że MON oskarża ich o działalność mafijną i przestępczą działalność na rzecz obcych służb. Cóż, wiemy, że człowiek może nieświadomie działać na rzecz imperialistów, przez co obniża obronność państwa i obnaża swoją drobnomieszczańską duszyczkę.

 

* * *

 

[dropcap]B[/dropcap]iskupi, którzy głoszą, że małżeństwo może być zawarte tylko między kobietą a mężczyzną, chyba nie czytali Biblii. Biblia opisuje przecież patriarchów, którzy mieli po kilka żon, więc twierdzenie, że mężczyzna i kobieta to jedyny poprawny model, nie jest zgodne z prawdą. Kościół katolicki forsuje dziś swoją opinię i narzuca ją osobom, które nie mają tych samych przekonań. To aroganckie.

To słowa Jeannine Gramick, amerykańskiej zakonnicy, która jeździ po świecie i tłumaczy m.in. że geje powinni mieć wszelkie prawa, łącznie z prawem do małżeństwa, a aborcja powinna być dopuszczana i refundowana. Była niedawno w Polsce (skąd pochodzą jej przodkowie), zaproszona przez Kampanię Przeciw Homofobii i Grupę Polskich Chrześcijan LGBT „Wiara i Tęcza”.

Papież Pius XII napisał dokument, który miał zobowiązać wszystkie kobiety do nauki, do studiowania. Zakonnice w Ameryce wzięły to do siebie. Siostry mają więc dziś nie tylko ukończony college, ale tytuły doktorskie, profesorskie.

Badania wykazały, że siostry zakonne w USA są bardziej wykształcone niż biskupi. Stwierdziły, że są zdominowane przez mężczyzn i zbuntowały się przeciw temu.

Zawsze interesował mnie los tych, którzy są pomijani przez społeczeństwo. I jeśli ktoś czytał Biblię, to wie, że właśnie do takich ludzi przyszedł Jezus. Bronił odtrącanych i ja też idę w swoim życiu tą drogą. Inna sprawa to nasze sumienie. Czasem trzeba sprzeciwić się kościelnym hierarchom. Niektórzy ludzie związani z posługą uważają, że najważniejsze jest właśnie to zgadzanie się z hierarchami. A tak naprawdę, jedyne, co powinno nas interesować, to miłość i pomaganie innym.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. narciarz2 2016-12-08
  2. StanStupkiewicz sr 2016-12-08
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com