Chcemy pójść i pomóc ludziom takim jak my, którzy po prostu nie mieli tyle szczęścia, by urodzić się w Berlinie, Londynie czy Paryżu. Nie zgadzamy się na oblężenie Aleppo. Cywile dla cywilów, ręka w rękę, pomaszerują z Berlina przez Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Macedonię, Grecję i Turcję do Aleppo.
Nazwa marszu jest symboliczna, pochód ma dotrzeć do 16 oblężonych miejscowości w Syrii. Wyruszają 26 grudnia, można się dołączyć na całą trasę lub na część.
Nasuwa się pytanie, co będzie jeśli już dotrą na miejsce? Organizatorzy mówią:
Czy zbombardują nasz pięciotysięczny tłum? Czy się odważą? Myślicie, że zwariowaliśmy? My myślimy, że szaleństwem jest siedzieć i czekać, aż wszyscy umrą.
Ten pomysł wydaje mi się równie głupi jak dziecięce krucjaty do Ziemi Świętej w średniowieczu w 1212 r. Przyświecała tym krucjatom idea, że dzieci, dzięki swej czystości serca, oswobodzą Ziemię Świętą z rąk muzułmanów. Dzieci zginęły bądź zostały sprzedane w niewolę, nawet nie dotarły na miejsce.
Wyprawa do Syrii ma szanse przeżyć (jeśli przeżyje) to samo co inni Syryjczycy przeżywają na co dzień. Czy organizatorzy marszu nie zauważyli że uczestnicy walk mają odwagę robić znacznie gorsze rzeczy niż bombardowanie cywilów? Organizatorom nie wpadło przez lata do głowy, co zrobić żeby zakończyć konflikt w Syrii, jak skłonić swoje rządy do działania w tym kierunku. Chcą to zrobić czystością swoich serc. Jakoś nie docenia się czystości rozumu.
Ponad 20 lat temu Arafat powiedział, że jak milion ludzi pomodli się o pokój na Bliskim Wschodzie, to nastąpi pokój. Podchwycili to niektórzy buddyści z Europy i zaczęli zachęcać wyznawców z całego świata żeby pojechali do Palestyny i tam na miejscu wszyscy się modlili. No i co? Zadziałała siła modlitwy – na Bliskim Wschodzie panuje spokój.
* * *
Ryszard Petru na wiecu przed Trybunałem Konstytucyjnym:
Jarosław Kaczyński powiedział mi: „Działacie jak Samoobrona i postąpimy z wami jak z Samoobroną”. – Nie wiem czy to oznacza zaproszenie do koalicji?
* * *
Co wybory to mniejszy wybór i najczęściej się głosuje na mniejsze zło. Ponieważ paleta zła jest bardzo bogata, powstaje problem jak ocenić kto jest gorszy od kogo. Na przykład Kukiz czy Pawłowicz? Nie to żebym chciał na kogoś z nich głosować, ale jakoś chciałoby się porównać, może nawet liczbowo ocenić. Będzie problem jeśli opozycja wystawi przeciw Dudzie w kolejnych wyborach jakieś „mniejsze zło” – głosować czy olać?
Zwolennik danej partii mógłby dostać taką pouczającą ściągę i już by wiedział, jak wybierać np. między Suskim a Sasinem, a może już lepiej Czarnecki. To jest zadanie dla matematyka – opracować wzór i przyporządkować odpowiednią liczbę każdemu z polityków. Któż to zrobi lepiej niż nasz webmaster Bogdan Miś, znakomity matematyk?
Trzeba by określić parę parametrów służących za kryteria. Już ze względu na sam wygląd znaczna część posłów nie kwalifikuje się do wyższych ocen. Wrzaskliwość. Kłamstwo: bezczelne kłamstwo – naiwne kłamstwo – zwykłe kłamstwo. Postawa w przeszłości. Idiotyczne pomysły (np. zburzenie Pałacu Kultury, przekopanie Mierzei Wiślanej, odkopanie szczątków żołnierzy wyklętych). Nudziarstwo. Na pewno coś jeszcze warto dorzucić.
Myślałem o podobnej ocenie partii, ale szkoda czasu – jeszcze poszczególni posłowie mogą się załapać na pozytywną listę, ale partie mamy marniutkie.
* * *
Zastanawiające, jak wiele podobieństw występuje między Izraelem i Polską.
W telewizji pokazano film opisujący życie wspólnoty ortodoksów i ich wpływ na życie w Izraelu. W 8,5 mln Izraelu żyje milion ortodoksów. To jest inny świat, odcięty od reszty mieszkańców, żyjący według własnych praw, nieuznający istnienia Izraela (!). Jak to możliwe? Ortodoksi wierzą, że państwo żydowskie może powstać dopiero kiedy nadejdzie Mesjasz, więc to, które teraz istnieje, jest nieważne i powinno zostać zniszczone, chcą żyć w Palestynie. Wręcz niewiarygodny fakt: pokazano „wizytę przyjaźni” ortodoksów u prezydenta Iranu Ahmadineżada, człowieka który jawnie głosi pragnienie zniszczenia Izraela i zabicia wszystkich Żydów. Wręczyli mu prezenty i podziękowali za działalność dla dobra Żydów.
Dzieci ortodoksów uczą się religii, trochę geografii i biologii. Nie mają dostępu do telewizji i internetu. Na wszystko potrzebna jest zgoda rabina, np. przewodnikowi dziennikarki, która nakręciła film, rabin dopiero po roku wydał zgodę na zrobienie prawa jazdy, a jego bratu nie daje zgody, oczywiście nie wyjaśnia dlaczego. Mężczyźni całymi dniami studiują księgi religijne, zarabianiem na życie zajmują się zwykle kobiety.
Dotychczas ortodoksi pilnowali, aby w dzielnicach gdzie mieszkają przestrzegano ortodoksyjnych obyczajów. Przed dzielnicą rozwieszone są napisy, aby nosić obyczajne stroje (kobiety w długich spódnicach, bluzki bez dekoltu, mężczyźni w spodniach a nie w szortach), a z nastaniem szabatu pilnują żeby zamykać sklepy i nie wykonywać żadnych prac. Od kilku lat ortodoksi pilnują, żeby sklepy były zamknięte w szabat także w dzielnicach „świeckich”. Nie cofają się przed przemocą.
Jak to możliwe w demokratycznym kraju, gdzie panują prawa? Partie popierane przez ortodoksów (jednak głosują) wspierają rząd Netanjahu, gwarantując mu większość. Dlatego rząd nie wtrąca się do ortodoksów i wszędzie idzie im na rękę. Niedawno ortodoksi zbuntowali się, bo rząd zdecydował, że religijni mężczyźni będą musieli tak jak inni odbyć służbę wojskową. W obcym dla nich kraju!
Rząd (także wiele poprzednich) powierzył ortodoksom sprawy wewnętrzne, stąd na przykład rozwodami czy naturalizacją zajmują się sądy rabinackie, a nie zwykłe. Kobiecie trudno jest uzyskać rozwód (mężczyźnie wystarczy powiedzieć kobiecie, że się z nią rozwodzi). Pokazano kobietę, która kilkanaście lat czekała na rozwód z mężem, który wyjechał za granicę, żyje z inną kobietą, ale nie zgadzał się na rozwód. Innej kobiecie zabroniono po rozwodzie kontaktów z synami, bo zdaniem rabinów nie jest dostatecznie religijna. Nie można się w tych sprawach odwołać do świeckich sądów.
Ortodoksi mają dużo dzieci i już teraz stanowią znaczny procent populacji.
Polska dogania Izrael. Coraz silniejszy jest wpływ duchownych katolickich, często ciemnych, o średniowiecznych poglądach, którzy narzucają swoje porządki coraz większej liczbie ludzi. Politycy im ustępują, dają pieniądze, pozwalają narzucać sobie wymagania, bo potrzebują wsparcia wyborców orto-katolickich aby rządzić. Ogranicza się prawa kobiet, wtrąca do intymnego życia ludzi, leczenia, wszędzie narzuca się symbole religijne, obyczaje, święta. Prawdziwi katolicy-Polacy czuli się jeszcze niedawno w nie swoim państwie, gdzie rządziły komuchy i ich agenci.
Na razie dzieciom pozwala się uczyć o świecie i sądy świeckie decydują o rozwodach. Ale „klauzula sumienia” może objąć więcej zawodów.
* * *
Korzystając z zamieszania po przeniesieniu obrad Sejmu do Sali Kolumnowej, PiS uchwalił kilka ustaw. Jedna z nich dotyczy instytutów badawczych. Nie będzie już konkursów na dyrektorów instytutów, kogo trzeba powoła minister. Dyrektor nie musi być doktorem habilitowanym ani znać obcych języków.
PiS się spieszy. Za kilka lat obecni siedmiolatkowie ukończą podstawówkę według pisowskich standardów i zastąpią na odpowiedzialnych stanowiskach obecne kadry.
* * *
Nie tylko Kaczyński chce uporządkować protesty opozycji. Zapowiada to także Piotr Duda, szef Solidarności. Jak każdy prawdziwy związkowiec nie zajmuje się warunkami pracy pracowników ale wspiera prawicowy rząd. Zapowiedział już wyjście związkowców na ulicę, oczywiście nie chodzi o jakieś postulaty płacowe ale o konfrontację na ulicach z KOD i opozycją. Jak wiadomo, opozycja i KOD dążą od dawna do konfrontacji ze związkowcami i Duda to odkrył.
Powiedział:
Myśmy czekali 8 lat, 8 lat, żeby wymienić tę ekipę. (…) Sytuacja staje się niebezpieczna. I my też musimy pokazać, że to nie jest tak, że pan Kijowski, KOD, Platforma i Nowoczesna, mają patent na demokrację w naszym kraju. Szanowałem i szanuję protestujących, którzy wychodzą w państwie demokratycznym, i oznajmiają, że im się nie podoba to, to i tak dalej. Ale chciałbym, żeby ci ludzie wychodzili na ulice w konkretnych postulatach. A dzisiaj każdy pretekst jest dobry.
My nie będziemy się temu biernie przyglądać. Przygotowujemy się do wyjścia na ulicę i policzenia się. Jeżeli druga strona chce się policzyć na ulicy, to się policzymy. My ich czapkami przykryjemy! My jesteśmy do tego przygotowani. Jeśli chcą mieć konfrontację, to my jesteśmy na tę konfrontację przygotowani.
* * *
Światowe media relacjonują protesty w Polsce. Telewizja rosyjska wyjaśniła telewidzom, że Polacy protestują przeciwko nowemu budżetowi, bo umożliwi pracę w Polsce wielu Ukraińcom i w ten sposób zabierze pracę Polakom.
Kiedyś byłem przekonany, że większość ludzi jest zdrowa, a choroby są wyjątkiem. Z czasem zauważyłem, że to właśnie zdrowi ludzie są rzadkością. Czytając i słuchając takich wiadomości jakie serwują media, zaczynam doceniać rzadkie przypadki rzetelności i mądrości.
PIRS


