Wobec tych, którzy w Wielkiej Orkiestrze dostrzegli politycznego wroga pozostaje pogarda.
Jeśli neofaszystowski oprych rzuca obelgi można „zrozumieć”.
Ale jeśli tyle zła gnieździ się w mediach i politykach walczących z Orkiestrą Owsiaka – za to, że ta wspiera, ratuje życie dzieci i starców, co czynić?
Solidarnie protestować i zapamiętać ich podłość.
Można wszak się różnić, ale jak można tak haniebnie nienawidzić własnego narodu.
Jerzy Klechta

