Polityk obecnego rządu polskiego ogłosił, że ponowny wybór Tuska na szefa Rady Europejskiej, wbrew rządowi w Warszawie byłby czymś nietypowym.
Facet chyba urwał się z choinki.
To raczej czymś kuriozalnym, śmiesznym, istotnie nietypowym – i to na cały świat – wydarzeniem, byłoby veto rządu polskiego w wyborach Donalda Tuska na prezydenta Unii Europejskiej na następną kadencję.
Oto jak głupota trzyma sztamę z nienawiścią.
Jerzy Klechta


Spytałem kiedyś (dawno temu) znanego wszystkim z tego forum P. Topińskiego, jakby mi scharakteryzował pokrótce ówczesnego dyrektora ZOO w Warszawie. „Dużych zwierząt się boję, małych się brzydzę a ludzi nienawidzę!”
Ta kategoria członia (taki skrót od „człowiek”, z tej kminy, albo git-mowy) przypomina mi się zawsze, kiedy zastanawiam się nad jakimś kryterium selekcji grupy wysortowanej przez tego wielkomalca, aby nami rządziła. Oczywiście pierwsze kryterium to wiara (kat.) lub jej symulacja. Drugie kryterium, to jakaś zadra psychiczna. Klasyfikacja i analiza miałaby chyba rozmiar nieadekwatny do tej okoliczności (krótkie ustne pierdnięcie polityka).